Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Siła empatii – Helen Riess, Liz Neporent

8 grudnia 2019

Siła empatii: 7 zasad zmieniających życie, pracę i relacje – Helen Riess  wraz z Liz Neporent

Przełożyła Marta Komorowska

Wydawnictwo Samo Sedno , 2019 , 236 stron

Literatura amerykańska

   Zwrot w psychologii!

   Chociaż byliby i tacy, którzy powiedzieliby więcej – rewolucja! Zwłaszcza że wyniki badań autorki dr Helen Riess, psychiatry i profesor Harvard Medical School w USA, mogą być remedium na problemy współczesnego świata. Profesor kliniczny i psychiatra Daniel J. Segiel mówi wręcz – Dar dla ludzkości, który pojawił się w samą porę. Pierwszym krokiem w przecieraniu szlaków niewiedzy to udowodnione przez autorkę założenie, że empatii można nauczyć się. To coś nowego, ponieważ do tej pory sądzono, że rodzimy się z określonym poziomem empatii,  którego nie da się podnieść. Kolejni uznają, że empatii należy nauczyć się w dzieciństwie. A jeszcze inni stanowczo oświadczają, że empatii nie da się nauczyć.

   Da się! – twierdzi autorka.

   I ma na to niezbite dowody w postaci wyników wieloletnich badań prowadzonych wśród personelu ochrony zdrowia. Drugi krok to szkolenia ludzi w zawodach, w których empatia jest wskazana jako ważny czynnik podnoszący efekty pracy – lekarze, pielęgniarki, pedagodzy, politycy czy liderzy grup. W tym celu opracowała siedem zasad tworzących narzędzie pod nazwą:

   E.M.P.A.T.H.Y. ®

   To chroniony prawnie akronim z ukrytymi w nim siedmioma kluczami, które autorka odkryła podczas badań i dopracowała podczas szkoleń. Można je stosować zarówno w życiu prywatnym i intymnym, jak i w pracy zawodowej. Również w działalności społecznej – w polityce i biznesie.

   Mnie najbardziej zaciekawiła edukacja.

   Autorka poświęca korelacji jej z empatią osobny rozdział. Podaje krok po kroku zastosowanie zasad, które wypróbowałam w kontaktach z moją młodzieżą. Jestem zachwycona rezultatami i jednocześnie zaskoczona prostotą korzystania z nich. Wystarczy zapamiętać i trzymać się procedury stosowania kluczy, a młody człowiek otwiera się, jak dobrze naoliwiony zamek i chłonie, jak sucha gąbka. W ogólnym sensie można ich stosowanie i efekty sprowadzić do fundamentalnej w pedagogice myśli Janusza Korczaka – widzieć w dziecku człowieka. Autorka pokazuje, jak to zrobić i daje ku temu praktyczne narzędzie. Pomaga przejść najtrudniejszą drogę – od przekonania do działania. Nie ma sensu pisać, na czym ono polega, ponieważ jej publikacja nie jest poradnikiem, dlatego więcej pożytku i przyjemności odkrywania nowego w psychologii przyniesie osobista lektura teorii autorki popartej przykładami z własnej praktyki zawodowej.

   Autorka nie ogranicza się tylko do analizy swojej teorii.

   Obala mity pokutujące w nauce. Chociażby ten mówiący o pojawianiu się empatii w wieku 8-9 lat. Dokładnie tego mnie uczono na zajęciach z psychologii rozwojowej dziecka. Autorka poprawia ten błąd mówiąc, że empatia pojawia się już u dziecka rocznego (sic!). Ta wiedza ma kolosalne znaczenie dla rodziców i pedagogów wychowujących dzieci i młodzież. Kolejny mit obaliła w rozwoju czytelniczym mającym ogromne znaczenie w edukacji czytelniczej. Do tej książki myślałam, że nieważne, co czyta się. Ważne, że w ogóle czyta się. Mój minimalizm wynikał z niskiego poziomu czytelnictwa Polaków i przekonania, że każde słowo czytane jest zbawienne dla rozwoju człowieka.

   Okazuje się, że nic bardziej mylnego.

   Autorka ustaliła, że rodzaj wybieranej literatury, czyli sposób opowiadania historii, ma wpływ na rozwój konkretnej inteligencji. Na inteligencję emocjonalną poprzez rozwój empatii ma wpływ w najbardziej znaczącym stopniu beletrystyka. W powieściach sensacyjnych i przygodowych ma to miejsce w znacznie mniejszym stopniu. W przypadku osób, które zapoznawały się z literaturą popularną (…) lub nie czytały nic, liczba punktów zdobytych w skali empatii nie rosła. W tym kontekście popularność literatury popularnej (przez niektórych zwanej kobiecą) nie powinna cieszyć. To wiele tłumaczy, dlaczego oczytany człowiek może mieć wysoki stopień inteligencji intelektualnej, ale bardzo niski społecznej czy emocjonalnej. Niektórzy takie osoby określają mianem „inteligentny cham”. W analogiczny sposób autorka tłumaczy wiele innych zjawisk społecznych i kulturowych. Tych negatywnych jak: rasizm, psychopatia, nacjonalizm, manipulacje polityczne i wiele innych. W tych ostatnich posłużyła się analizą braku empatii i jej nadużywania podczas wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku zakończone zwycięstwem Donalda Trumpa. Również zjawisk pozytywnych jak odwaga, altruizm czy szlachetne zachowania. To po tych ostatnich poznajemy ludzi z wysokim stopniem empatii, a które uwielbiamy sobie stawiać za wzór. Niestety, częściej tylko stawiać. Zwraca również uwagę na negatywny wpływ rozwoju technologii w kształtowaniu empatii – rozwój lub częściej zanik, co ostatecznie przekłada się na coraz słabszą kondycję psychiczną społeczeństwa.

   Posuwa się nawet do postawienia alarmującej prognozy.

   Stanowczo twierdzi – Jedno jest pewne: bez rozszerzenia empatii na wszystkich ludzi cywilizacja w obecnym kształcie nie przetrwa. I podaje remedium.

   Sztuka i literatura.

   Te dziedziny kształtujące kompetencje miękkie, które są systemowo i konsekwentnie w edukacji polskiej spychane na margines lub pomijane zupełnie. Właściwie tę część książki przykryję kirem braku komentarza, bo musiałabym zacząć ciężko grzeszyć.

   I najważniejsze!

   Zanim zaczniemy zmieniać świat i obdarzać go empatią, musimy zacząć od siebie. Autorka mówi wprost – musisz wejść we własne buty i spojrzeć na siebie ze współczującej perspektywy. Tylko praktykowanie empatii wobec samych siebie i innych opartej na siedmiu kluczach daje nadzieję na ukształtowanie życzliwszego społeczeństwa, dyskursu pełnego szacunku i zrozumienia oraz bardziej ludzkiego świata.

   Wystarczy sięgnąć po te siedem kluczy.

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Książkę wybrałam spośród nowości księgarni Tania Książka.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Popularnonaukowe

Tagi: , , ,

Pieszo i beztrosko – Bonnie Smith Whitehose

17 czerwca 2019

Pieszo i beztrosko: o sztuce spacerowania – Bonnie Smith Whitehose

Przełożyła Magdalena Witkowska

Wydawnictwo SQN , 2019 , 230 stron

Literatura amerykańska

Jak wynika z badania przeprowadzonego w 2014 roku przez dwóch naukowców z Uniwersytetu Stanforda, podczas spacerowania poziom kreatywności człowieka podnosi się średnio o 60 procent.

To niejedyna korzyść, jaką daje spacer. Autorka wymienia ich jeszcze kilka, wyróżniając jedną, która zainspirowała ją do stworzenia tego przewodnika.

To detoks.

Koncepcja „pieszo i beztrosko” jako antidotum na szalone czasy życia w pośpiechu. Sztuka spacerowania jako oderwanie się od komputera i technologii.

Podręczny i poręczny, niewielkich rozmiarów, pięknie wydany, w twardej oprawie, z tasiemką, w zielonej tonacji przewodnik, który można zabrać ze sobą w trasę razem z długopisem, bo mnóstwo w nim miejsca na własne notatki i przemyślenia. Podzielony na sześć tematycznych części odpowiada zagadnieniom, które można praktykować w dowolnym momencie w zależności od potrzeby – świadomość otoczenia, samopoczucie, uważność, badanie świata  czy medytacja.

Każdy z nich poprzedza cytat oraz krótkie wprowadzenie autorki. Treść stanowią myśli bardziej lub mniej znanych osób, ale zawsze nawiązujące do spacerów, wędrowania i chodzenia.

Niektóre z nich są bardzo krótkie, inne długie, ale zawsze opatrzone komentarzem autorki oraz kilkoma wypunktowanymi zadaniami do wykonania. Niektóre cytaty pozostawia bez słów własnych, zostawiając przestrzeń do interpretacji osobistej czytelnika.

Czasami jest to obszerna wypowiedź na jednej stronie,

a czasami krótka na dwóch stronach. To dlatego autorka pozostawia dowolność wyboru części, zagadnienia lub myśli w zależności od upodobania i potrzeby spacerującego.

   Również inspiruje!

Powołuje się na osoby, które poprzez spacer poukładały sobie życie tak, jak Cheryl Strayed na szlaku Pacific Crest Trail, o której niedawno oglądałam film Wild z Reese Witherspoon w roli głównej. John Francis, który zakładając organizację Planetwalk, działa na rzecz ochrony środowiska. Kto wie, może efektem spotkania z tą książką będzie wyruszenie na szlak Appalachów albo zanurzenie się w którymś z labiryntów opisanych na stronie Labyrinth Locator?

   Jest z czego wybierać!

   Mnie najbardziej spodobał się znany mi pomysł Między półkami. Namawia w nim do spaceru pomiędzy regałami  w najbliższej bibliotece. Wędrowania pomiędzy działami bez pośpiechu i uważnie, sięgając po różne tytuły i spacerując w głąb ich treści. Z doświadczenia wiem, że warto, bo tak właśnie robię. Zawsze wychodzę z ciekawym tytułem i wewnętrznym spokojem. Polecam molom książkowym, zabieganym i tym, którzy dopiero zaczną przygodę ze sztuką spacerowania. To dla mnie również praktyczne wskazówki, jak osiągnąć stan i wiedzę, dzięki którym Annie Dillard napisała Pielgrzyma, a na którą powołuje się autorka zainspirowana jej lekturą w wieku szesnastu lat, o czym przeczytałam na stronie autorskiej. Miałam wrażenie, że czytam wręcz instrukcję, jak osiągnąć stan dziecka, które się właśnie nauczyło trzymać głowę w górze, rozgląda się wokół siebie z autentycznym i niczym nieskrępowanym zdumieniem. Nie ma zielonego pojęcia, gdzie jest – ale niewątpliwie zamierza się tego dowiedzieć.

   Warto z pomocą autorki odnaleźć w sobie to dziecko, to miejsce wewnątrz, tę ścieżkę do krainy obfitości, by nie przejść przez życie w amoku.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Poradnik

Tagi: , ,

Czując – Agnieszka Jucewicz

24 marca 2019

Czując: rozmowy o emocjach – Agnieszka Jucewicz
Ilustrował Arobal
Wydawnictwo Agora , 2019 , 328 stron
Literatura polska

Emocje są rzeczywiste, są po to, żeby je przeżywać. Nie da się ich pozbyć, zdystansować do nich. Trzeba je poznać i nauczyć się z nimi postępować w taki sposób, który będzie najlepszy dla danego człowieka.

Tak przekonuje jeden z rozmówców autorki tej książki. Od siebie dodam – również dla innych, bo ze swoimi emocjami nie żyjemy w próżni. Są podstawą naszych zachowań i jakości kontaktów interpersonalnych, wchodząc w skład naszej inteligencji, na którą składa się poziom rozwoju intelektualnego, społecznego i właśnie emocjonalnego. Od tego ostatniego zależy, czy ktoś o nas powie – Inteligentny cham lub psychopata. To od niego zależy również wychowanie naszych dzieci. Psycholog i psychoterapeutka Danuta Golec podkreśla – rodzice nie chcą dziecka niszczyć emocjonalnie, tylko są po prostu emocjonalnie głupi. Wydaje im się, że tak trzeba je wychować – wystarczy nakarmić, ubrać, dać wykształcenie, przekazać jakiś system wartości, przy tym nie rozpuszczać, karać, a wszystko to po to, żeby wyszło na ludzi. To też uszkadza, bo brakuje ciepła, zrozumienia, bo rodzic nie umie wyrazić emocji i tę nieumiejętność niestety przekazuje dalej. Można jednak ten łańcuch przerwać. Jak?

Na to pytanie znalazłam odpowiedź w tym zbiorze rozmów.

Autorka zaprosiła siedemnastu specjalistów – psychoterapeutów, psychologów, psychiatrów i seksuologa, by przyjrzeć się z bliska podstawowej palecie człowieczych emocji – wdzięczności, miłości, zazdrości i zawiści, krzywdzie i winie, lękowi, złości, radości, pokorze, stracie, współczuciu, wstydowi, nudzie, euforii, namiętności, bliskości, przyjemności i smutkowi. Pierwotnie drukowane w ramach cyklu Szkoła uczuć w Wysokich Obcasach, tutaj zebrała je razem, tworząc podstawowe compendium wiedzy oraz materiał wyjściowy do pracy nad sobą. Dla każdego, bo każdy je przeżywa i okazuje na swój, indywidualny sposób, ale nie każdy potrafi je nazwać, rozróżnić, odczytać u innych, panować nad nimi, a zwłaszcza rozmawiać o nich. Specjaliści tę wiedzę porządkują, obalając wiele mitów – złość piękności szkodzi, dziewczynki nie powinny się złościć czy śmieje się jak głupi do sera. Wskazują na ich dualizm, pokazując stronę pozytywną i negatywną oraz ich burzące i budujące właściwości. Pokazują wyraźne różnice między emocjami podobnymi, by nie mylić na przykład pożądania z miłością. Niemal każdy z nich, mimo że skupia się na jednej emocji, podkreśla konieczność autorefleksji. Znalezienia w sobie miejsca, w którym podda analizie przeżywane emocje i z czasem nauczy się je obsługiwać i nimi zarządzać, bo jak nie mamy takiej przestrzeni na myślenie, to zazwyczaj reagujemy impulsywnie i albo zadajemy ból innym, albo sobie – mówi Danuta Golec, dodając – to miejsce w głowie jest bardzo potrzebne. Nie wymaże tego, co się czuje, ale złagodzi dolegliwości, które z tym uczuciem się wiążą. Autorka chce, aby jej książka pełniła rolę korytarza prowadzącego do tego wewnętrznego pomieszczenia, jeśli ktoś jeszcze go nie znalazł lub lampki go rozświetlającej, jeśli już takie posiada. Dlatego te rozmowy nazywam życzliwym przewodnikiem, który prowadzi ku samorozwojowi, wskazując dalsze kierunki. Niekoniecznie czytając je po kolei, ale według własnych mocnych i słabych stron, w zależności od emocji, którą mniej albo bardziej rozumiemy lub mniej albo bardziej dajemy sobie radę.

Całość wydana jest w pięknej oprawie graficznej.

Każdy rozdział poprzedza rysunek ze spersonifikowaną emocją, tworząc minigalerię, którą można obejrzeć poniżej.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Fakty reportaż wywiad

Tagi: , ,

Asertywność – Gael Lindenfield

21 marca 2019

Asertywność: czyli jak być otwartym skutecznym i naturalnym – Gael Lindenfield
Przełożył Mariusz Włoczysiak
Wydawnictwo Ravi , 1996 , 104 strony
Literatura angielska

   Testuję poradnik!

   Poproszono mnie o wybranie przystępnie napisanych publikacji o asertywności do praktycznego i samodzielnego wykorzystania przez zespół samokształceniowy. Z dobrze zaopatrzonej w tę tematykę półki w mojej bibliotece publicznej wybrałam dwa tytuły. To jeden z nich. Spodobało mi się w nim to, że zawarta wiedza była oparta na doświadczeniach psychoterapeutki wyniesionych z prowadzonych przez nią kilkuletnich kursów asertywności. Przekonałam się już wielokrotnie, że takie opracowania są najbardziej „życiowe”, zwłaszcza dla pracujących z nimi samodzielnie. Nie myliłam się.

   Autorka swoją wiedzę podzieliła na dwie części.

   Pierwsza zawierała bardzo zwięzłą, podstawową teorię o istocie asertywności, argumentach za nią przemawiających, sztuce zachowania pozytywnej postawy, umiejętnościach asertywnych, prawach każdej osoby, które zalecała wydrukować i wyeksponować, a co wydawca uczynił, umieszczając je na tylnej okładce książki i na pierwszej stronie.

Myślałam, że w tym zakresie, po kilku kursach i warsztatach, nic już mnie nie zaskoczy. A jednak! Dowiedziałam się, dlaczego pomimo szkoleń, wielu uczestników kompletnie nic z nich nie wynosi poza kolejnym dyplomem wzbogacającym martwą kolekcję zaświadczeń o doskonaleniu zawodowym, a zwiększanie ilości kursów niczego nie zmienia i nie ma prawa zmienić.  Autorka wskazała bardzo ważny powód i jednocześnie warunek decydujący o skuteczności szkolenia, o którym na żadnym moim, w którym uczestniczyłam, nie usłyszałam. Owszem, uczono konkretnych technik i umiejętności opartych na schematach zachowań, ale nie mówiono, że największą przeszkodą w ich opanowaniu, a tym bardziej zastosowaniu, jest potrzeba „bycia lubianym”.

   To największy wróg asertywności!

   O tym powszechnym problemie wyższości potrzeby „bycia lubianym” nad potrzebą „bycia szanowanym” pisał również niemiecki dydaktyk i metodyk wychowania Reinhold Miller w Jak przeżyć w szkole. Oboje jednogłośnie wskazują na tę właśnie przyczynę, jako główny powód porażek komunikacyjnych zarówno w pracy, jak i w życiu osobistym. Na szczęście autorka przytacza mocne argumenty motywujące do zmiany postawy. Do pozbycia się potrzeby „bycia lubianym”. Do bycia sobą bez chowania się za biernością lub agresją. Do przeprogramowania myślenia. Do zastąpienia starych, nieasertywnych wartości, wykorzystując między innymi  wzmacniające myśli z filozofii pozytywnej, które gęsto umieszcza w tekście.

   W drugiej części zawarła mnóstwo konkretnych ćwiczeń odpowiadających poszczególnym rozdziałom teoreycznym i dostosowanych do pracy w grupach samodoskonalenia lub pracujących indywiduwalnie. Podsuwała również pomysły organizacyjne ćwiczeń jak czas trwania, ilość sesji czy dostosowanie do zakresu potrzeb uczestników. Pozostawiła przy tym margines swobody, pisząc – Można – i należy – dostosowywać je do sytuacji, przedstawione zasady skracać lub rozszerzać, a nawet poniechać – zgodnie z własnymi potrzebami.

   Teoretycznie pozycja idealnie wpisuje się w potrzeby proszącej mnie grupy samokształceniowej, ale czy sprawdzi się w roli podręcznika i przewodnika? To się dopiero okaże w myśl kolejnego przysłowia wypatrzonego w treści.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Poradnik

Tagi:

Asertywność – sztuka umiejętnej stanowczości – Mary Hartley

Asertywność – sztuka umiejętnej stanowczości – Mary Hartley
Przełożyła Aleksandra Wejchert-Spodenkiewicz
Wydawnictwo Feeria , 2007 , 186 stron
Seria Psychologia i Dusza
Literatura  angielska

   Asertywność po raz drugi!

   Niedawno czytane przeze mnie opracowanie Gael Lindenfield Asertywność czyli jak być otwartym skutecznym i naturalnym zdecydowanie odpowiadało moim potrzebom. To z kolei opracowanie jej rodaczki, specjalistki od komunikacji (i nie tylko!), również, ale w innym zakresie. Dlatego nie postawię jednego ponad drugim. Pierwsze przedstawiło podstawową wiedzę, a drugie idealnie ją uzupełniło. W części teoretycznej poszerzyło rodzaje postaw (bierna, agresywna, asertywna) o postawę manipulacyjną oraz obaliło narosłe mity wokół asertywności. W części praktycznej dostarczyło jeszcze więcej dodatkowych ćwiczeń. Wprowadziło nowe przykłady kształtowania zachowań za pomocą znanych już technik, ale bardziej je uszczegółowiło i rozpisało na poszczególne role w scenkach sytuacyjnych. Pojawiły się też nowe elementy ułatwiające pracę nad sobą, jak uwielbiane przeze mnie testy badające i diagnozujące własne reakcje, cechy i zachowania na każdym etapie pracy z poradnikiem oraz techniki relaksacyjne ułatwiające fizyczne i psychiczne przygotowanie do praktykowania poznanej wiedzy.

   Uczenie się asertywności jest stresujące!

   Zwłaszcza na początku drogi ku wyzwalaniu siebie z gorsetu niepewności i lęku. Potem staje się nawykiem i stylem zachowania. Autorka nie zapomniała wymienić zalet postawy asertywnej, by zmotywować do poniesienia początkowych kosztów zmiany w postępowaniu. Ale to, co najbardziej spodobało mi się w tej publikacji, to tematyka ostatniego rozdziału o radzeniu sobie z ludźmi trudnymi, przejawiającymi postawę bierną, agresywną lub manipulacyjną. To cenna wiedza, bo z doświadczenia wiem, że spotkanie osoby asertywnej lub „dorosłej” według analizy transakcyjnej, to rzadkość. W tym zakresie rozdział ten bardzo dobrze poszerza i uzupełnia inna znana mi publikacja – Jak sobie radzić z trudnymi ludźmi Gill Hasson. Jednak najważniejszą rzeczą, jaką należy według autorki zapamiętać z przekazanej przez nią wiedzy, to świadomość, co można, a czego nie można dokonać. Ujęła to w tych dwóch zdaniach:

A wszystko po to, by chronić siebie i swoje prawa przed agresją, manipulacją i równie krzywdzącą biernością ze strony innych ludzi, szanując ich.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Poradnik

Tagi: