
Zbliżała się moja kolej i czułem, jak serce zaczyna mi walić.
Tak autor opisywał swój stres i chęć ucieczki przed czekającym go przemówieniem. Wieloletni pisarz… przemówień Baracka Obamy. Już na wstępie przyznał, że owszem tworzy teksty wystąpień, ale dla innych.
Sam unika ich jak ognia.
W tym momencie pokazał, że czuje dokładnie to samo, co czytelnik, który z jakichś powodów sięgnął lub sięgnie po ten poradnik. Tym samym już na początku zrobił coś rewelacyjnego. Zaproponował przejście przez proces przygotowania do zabrania głosu, napisania przemówienia i jego wygłoszenia, razem. Przyjął za punkt wyjścia właśnie stres i brak wiary w siebie, pisząc – niezależnie od tego, kim jesteś i do kogo mówisz; bez względu na to, czy wygłaszaniem przemówień zajmujesz się zawodowo, czy też dopiero zbierasz się na odwagę, by pierwszy raz w życiu publicznie zabrać głos; czy wznosisz toast, prowadzisz prezentację w pracy, czy też ubiegasz się o stanowisko publiczne. W jego przypadku była to prośba o zabranie głosu wprowadzającego na temat wygłaszania przemówień przed trzystuosobową publicznością w Finlandii.
To dlatego we wstępie autor zaproponował, aby przejść przez to wspólnie.
Swoją wiedzę, uzupełnianą opiniami uznanych naukowców, psychologów i neurobiologów, popartą własnym doświadczeniem, podzielił na trzy główne rozdziały odpowiadające konstrukcji przemówienia – na wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Poprzedzone rozdziałem motywującym do wystąpień, a zakończone omawiającym występ, w którym zawarł praktyczne wskazówki dotyczące prezencji, języka ciała i zachowania się na scenie. Krok po kroku, a raczej punkt po punkcie w każdej części, pokazywał, jak podejść do tematu i jego zagadnień, ujawniając sekrety techniczne i tajemnice metod pracy własnej.
I nie tylko!
Również pracy w Białym Domu, kampanii prezydenckich i samego Baracka Obamy. Tworzył przy tym portret trochę „hagiograficzny” byłego prezydenta USA, umniejszając swoim kwalifikacjom, dorobkowi i sukcesom zawodowym. Jednak w dużej mierze ten bardzo pozytywny obraz jego mentora, rysujący się powoli w tle na podobieństwo życzliwego opiekuna i przewodnika, pokrywał się z tym, jaki miałam po przeczytaniu autobiografii Odziedziczone marzenia i jego żony Michelle Obamy Becoming. Autor powoływał się przy tym na konkretne sytuacje i wydarzenia historyczne, przytaczając również wystąpienia mówców bardzo znanych i tych mniej z najróżniejszych branż, w tym nawet dzieci, którzy wygłosili wyjątkowe przemówienia, które zyskały rozgłos i stały się inspiracją dla odbiorców na całym świecie.
Ten zabieg miał dowieść, że przemawiać może każdy.
Również osoby z wadą wymowy. Nie tylko podczas kampanii wyborczych, ale również podczas prezentacji przed klasą czy wznoszenia toastu podczas spotkania rodzinnego.
Obalał przy tym mity.
Niczym niepotwierdzone, a nawet błędne przekonania, zastępując je sprawdzonymi technikami i regułami. Każdy podrozdział otwierał tematycznym cytatem, a kończył „plikiem do pobrania”. Tekstem podsumowującym treść, w którym wytłuszczał druk najważniejszych zagadnień wartych zapamiętania.
Pamiętał także o bardzo ważnej rzeczy.
Napisał o niej tak – Niniejsza książka jest być może pierwszą pozycją omawiającą sztukę przemawiania opublikowaną w epoce AI, dlatego zawarł w niej refleksje na temat wykorzystywania sztucznej inteligencji do doskonalenia własnego głosu bez uszczerbku dla ludzkiego wymiaru komunikacji, który leży u podstaw każdego wartościowego aktu komunikacji. To dlatego nieustannie podkreślał w przekazie uczciwość w korzystaniu z technologii w budowaniu własnej marki w przestrzeni publicznej, a zwłaszcza w mediach społecznościowych, podkreślając, że dobre przemówienie ma tylko jeden cel: czynić dobro poprzez jednoczenie ludzi wokół w a ż n e j sprawy. Wymienił również drugi, równoważny z pierwszym cel swojego poradnika – Jeśli z tej książki wyniesiesz tylko jedną lekcję, mam nadzieję, że będzie ona brzmieć następująco: Kiedy mówisz – mów prawdę.
Napisał tę książkę pośrednio także dla demokracji.
Bo jeśli chcemy, żeby przetrwała, musimy nauczyć się rozmawiać ze sobą życzliwie, empatycznie i szczerze. Tak też został napisany ten przewodnik po sztuce przemawiania opisujący wszystkie niezbędne jego etapy od przygotowania psychicznego, poprzez napisanie, na fizycznym jego wygłoszeniu kończąc. Niezwykle motywująco, nastawiając pozytywnie do ludzi i świata. Skutecznie przekonując, że każdy może się nauczyć zabierać głos w przestrzeni publicznej. Własny, niepowtarzalny głos, za którym stoi prawda i uczciwość. To wszystko, czego potrzeba do skutecznego wyrażenia własnych poglądów – przekonywał autor, ucząc w przyjazny sposób, jak świadomie wyposażyć go w siłę. Bo słowa mają moc, którą można zaczerpnąć z tego poradnika bez limitu.
Zamienić stres na ekscytację przed wystąpieniem.
Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.
Sztuka mówienia: spraw, żeby cię słuchano – sekrety speechwritera Białego Domu – Terry Szuplat, przełożyła Magdalena Kunz, Wydawnictwo Znak Horyzont, 2026, 384 strony, literatura amerykańska.
Autorka: Maria Akida
Kategorie: Poradnik
Dodaj komentarz