Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Raban!: o Kościele nie z tej ziemi – Mirosław Wlekły

27 maja 2019

Raban!: o Kościele nie z tej ziemi – Mirosław Wlekły

Wydawnictwo Agora , 2019 , 400 stron

Literatura polska

   Kościół ubogich.

   Tę myśl papież Franciszek I podkreślał od momentu objęcia pontyfikatu. Zawsze zastanawiałam się, co miał na myśli, bo patrząc wokół siebie, miałam wrażenie, że nie idą za nimi czyny. Że to kolejny slogan padający z ust duchownego. Że nic tak naprawdę się nie zmienia dla tych ubogich. Ubogich nie tylko materialnie, ale również odrzuconych duchem – prostytutek czy osób LGBT. Odnoszę wręcz wrażenie biernego oporu wobec tych słów. Bo kto chciałby wśród ułożonej, zakonserwowanej, polskiej rzeczywistości nowego katolika, który wychodzi z kościoła do ubogich i dzieli się z nimi tym, co posiada. Uczestniczy w mszy dla gejów, wspierając ich duchowo. Pomaga charytatywnie imigrantom. Współistnieje z muzułmanami, szukając punktów wspólnych wiary. Jest świadomy swojej ekoduchowości, szerząc ekoewangelizację. Wie, że na świecie żyje około stu tysięcy żonatych, czynnych księży. Wielu z nich tuż za naszą czeską granicą.

   Takiego rabanu chce Franciszek I, namawiając do niego młodych podczas Światowych Dni Młodzieży w Rio de Janeiro w 2013 roku.

Rewolucji możliwej, bo już dokonującej się. Autor dowody na to zebrał podczas pięcioletniej podróży po świecie, którą rozpoczął w 2013 roku, a zakończył w szóstym roku pontyfikatu papieża. W poszukiwaniu Kościoła Franciszka I odwiedził wiele państw pokazanych na dołączonej mapce, w których szukał ludzi robiących raban.

Duchownych i świeckich, którzy hasła – „Nie dzielić się własnymi dobrami z ubogimi znaczy okradać ich i pozbawiać życia” lub „Są różne religie, ale jedna rzecz jest pewna: wszyscy jesteśmy dziećmi Boga” czy „misją księdza jest głosić dobrą nowinę biednym i stawiać wymagania bogatym” – zamieniają w działanie i konkretne czyny. W ten sposób powstało siedem reportaży opisujących realizację zamysłu Franciszka I zwieńczonych wymownymi tytułami, brzmiącymi jak wyliczanka cnót dobrego, współczesnego katolika.

W ten sposób nie tylko wyjaśnił słowa papieża, nie tylko udowodnił ich realizm, ale również pokazał poprzez bohaterów reportaży, jak to robić. Okazało się, że raban w Kościele jest możliwy. Jego wprowadzenie wymaga tylko i aż rewolucji w teologii, a tym samym rewolucji w myśleniu. W przypadku Polskich katolików żmudnej, długiej i bolesnej.

   Ale za tą rewolucją teologiczną kryje się drugie przesłanie.

   Podróże autora ukazały również problemy współczesnego świata oraz mechanizmy ich powstawania – narastającą biedę, niewolnictwo ekonomiczne, polityczne wykorzystywanie religii, terroryzm ekologiczny, nienawiść międzyreligijną podsycaną strachem, konsumpcjonizm kosztem najuboższych, co można sprawdzić na liczniku umieszczonym na stronie Make Fruit Fair. Remedium na te bolączki jest właśnie raban Franciszka.

   To głos ważny, ale mało słyszalny i popularny wśród polskich wiernych.

   Przyczyn mogę się tylko domyślać.

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Raban! O kościele nie z tej ziemi [Mirosław Wlekły]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Fakty reportaż wywiad

Tagi: , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *