
Nowe formy duchowości stanowią dziś – jak sądzę – najsilniejszą alternatywę dla duchowości proponowanej przez religie systemowe.
Takie założenie przyjęła autorka w swoim reportażu uczestniczącym. Jak sama napisała, wchodząc w ten świat warsztatów, kursów i ceremonii, chciała doświadczyć go na własnej „duchowej skórze”. Odpowiedzieć również na pytanie – co dziś świat proponuje ludziom, którzy wyszli z Kościoła? Także – Gdzie są granice tego szaleństwa? I chociaż ja po rewelacyjnym eseju Agaty Sikory Jak wyjść z siebie? wiedziałam, że to ślepa uliczka idących w tym kierunku, to jednak byłam tak samo ciekawa, jak autorka, jego współczesnego status quo jako zjawiska społecznego i socjologicznego.
I tak samo nastawiona, jak ona.
Przyznała bowiem, że kiedy zaczynała pisać tę książkę, była dużo bardziej radykalna i sceptyczna, chcąc w swoim reportażu demaskować, ostrzegać i pokazywać mechanizmy manipulacji. Jednak podporządkowała się idei rzetelnego dziennikarstwa. Oddała również głos innym, by pomogli jej zrozumieć fenomen zmiany duchowości polskiego społeczeństwa, wiedząc jedno – Duchowość zepchnięta do podziemia nie znika – mutuje. Im bardziej ją wyśmiewamy, tym więcej rodzi potworków: sekty, kulty, guru od wszystkiego.
Jej relacja z tego alternatywnego świata miała być nowym głosem w dyskursie publicznym.
Rzetelnym obnażeniem tabu i wydobycia z cienia, by przyjrzeć mu się w „świetle dziennym” krytycznego myślenia. Rozpoczęła go od przybliżenia najpopularniejszych form praktyk duchowych – kręgów kobiet, szamanizmu, totalnej biologii, manifestacji, radykalnego wybaczania, neurografiki i ustawień hellingerowskich. Uczestnicząc w niezliczonej ich ilości osobiście – kursach, lajwach, eventach, warsztatach, ustawieniach, festiwalu, wystąpieniach, sesjach, rozmowach i czytając literaturę tej tematyce poświęconą. Uczestnicząc w nich aktywnie lub jako obserwatorka poszerzała teorię o doświadczenia, przybliżając idee powstania nurtów, ich założenia oraz twórców. Przyjrzała się pracy liderów, trenerów i coachów prowadzących spotkania.
Na koniec oddała głos uczestnikom praktyk duchowych.
Konkretnym osobom z ich dramatycznymi historiami stojącymi za nimi. Często tragicznymi i traumatycznymi. Kobiet samotnych , opuszczonych, rozczarowanych, krzywdzonych przez rodziców alkoholików, rodziców nieobecnych fizycznie i emocjonalnie, przez mężów podobnych do ojców, uwikłanych w schematy. Przyjrzała się nie tylko skrajnie różnym efektom terapii duchowych, ale również przyczynom wejścia na tę alternatywną drogę.
I bardzo ciekawe.
Podzieliła się własnymi, momentami osobistymi, a nawet intymnymi emocjonalnie, doświadczeniami, wrażeniami i odczuciami, formułując wnioski. Wbrew pozorom, bardzo obiektywne, pokazując własne w nich czasami zagubienia, wątpliwości czy zwątpienia, by jednak budować rzetelne podsumowania. Każde zagadnienie konsultowała nie tylko z najbardziej popularnymi, polskimi terapeutami rozwoju osobistego i nauczycielami duchowości, ale również z naukowcami i specjalistami z dziedziny psychologii, filozofii, psychoterapii, a nawet fizyki kwantowej (mój ulubiony Andrzej Dragan!), przeprowadzając z nimi wywiady. Pierwszych pytała o misję, powody działalności i zarobki, a drugich o interpretację naukową.
Zebrane informacje tworzyły niejednoznaczny, skomplikowany i bardzo obszerny obraz nie tylko duchowości współczesnych Polaków, ale również ich zdrowia psychicznego.
Poszerzony o refleksje na temat rozpadu więzi społecznych, jako głównej przyczyny poszukiwań bliskości przez Polaków właśnie na tej alternatywnej drodze. To rozpaczliwy obraz samotności po utracie wspólnotowości jako naturalnego wsparcia emocjonalnego.
Z różnym tego skutkiem.
Autorka wskazała na pozytywy, ale i negatywne konsekwencje wykorzystywania zagubienia innych dla korzyści finansowych. Na iluzję terapii oraz odpowiedzialności w imię zysku. Pokazała mechanizmy manipulacji dążące przede wszystkim do komercjalizacji „towaru duchowego” przynoszącego wielkie pieniądze przez sprawnie działające przedsiębiorstwo, a przez to spór na tym tle między samozwańczymi nauczycielami a profesjonalistami. Między tym, co dowiedzione naukowo a szarlatanerią, pytając o granice nauki, autorytetu i duchowości. To była też próba zbadania, jak duży i ile jest wart rynek nowej duchowości w Polsce.
Wiele w tym reportażu było faktów i równie, jeśli nie więcej, emocji.
Jednak na pewno aktualnego, obszernego i różnorodnego materiału do dyskusji, przemyśleń i rozważań, bo autorka miała jeszcze jeden cel dla swojej publikacji – aby pomogła ludziom, którzy pragną się jakoś realizować duchowo, odnaleźć się w gąszczu pełnym wykluczających się ofert i nierzadko scamerskich praktyk.
W tym zakresie na pewno pomoże.
Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.
Rok, w którym szukałam sensu i ukojenia: między wiarą, terapią a biznesem – Monika Sobień-Górska, Wydawnictwo Znak Literanova, 2026, 416 stron, literatura polska.
Rozmowa z autorką.
Autorka: Maria Akida
Kategorie: Brak kategorii
Dodaj komentarz