Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Drogi Osamo – Chris Cleave

23 lipca 2019

Drogi Osamo – Chris Cleave

Przełożył Robert P. Lipski

Wydawnictwo G + J Książki , 2006 , 284 strony

Seria Demony

Literatura angielska

   Bałam się tej powieści.

   Czytałam z tej serii Milion małych kawałków James’a Freya i do dzisiaj czuję w sobie zawarty w niej ból. Sama nazwa serii – Demony mówi już wiele. Jednak powieść była tak dobra, że kupiłam kolejną z tego cyklu, chociaż na jej przeczytanie odważyłam się dopiero teraz, po kilku latach i o te kilka lat za późno.

   Ze względu na tematykę – terroryzm.

   Już jej pojawienie się na rynku wydawniczym 7 lipca 2005 roku było tragicznym zbiegiem okoliczności. W dniu zamachów terrorystycznych w londyńskim metrze. Na dodatek została oceniona przez krytyków jako najbardziej bulwersująca książka roku.

   Pod tym właśnie kątem zaczęłam ją czytać.

   Jej główna bohaterka, mieszkanka Londynu, której imienia nigdy nie poznałam, doznała stresu traumatycznego na wieść o śmierci swojego męża i czteroletniego synka. Jej chłopcy, jak o nich mówiła, wybrali się na stadion kibicować drużynie Arsenalu w rozgrywkach piłki nożnej. Znaleźli się na nim w momencie wysadzenia go przez Al-Kaidę. Kobieta postanowiła napisać list do jej przywódcy, Osamy bin Ladena. Słowami Drogi Osamo…rozpoczęła konfesyjną opowieść o sobie, swojej rodzinie, o samym zamachu oraz życiu przed i po nim. O traumie, której płomienie wypalają cię od środka a hałas nie cichnie nigdy. Możesz przyciskać z całej siły dłonie ale i tak nie zdołasz go zagłuszyć. Ogień będzie szalał z niewiarygodnym rykiem i wściekłością. A najdziwniejsze jest to że ludzie siedzący obok ciebie w autobusie czy pociągu w ogóle niczego nie słyszą. Opowieść pełna skrajnych emocji nie miała jednak w sobie niczego ckliwego. Była za to prosta gospodyni domowa, zdradzająca żona, wprawdzie wygadana trzydziestolatka, ale niemająca pojęcia o znakach interpunkcyjnych, której Osama odebrał męża i dziecko. Kobieta, która próbowała zrozumieć swojego oprawcę, a odkryła przypadkowo, że winnych zamachu jest więcej.

   Okazali się nimi jej rodacy – decydenci.

   Wczytując się dobrze w jej list, można usłyszeć krytykę pod adresem brytyjskiego rządu przedkładającego polityczne cele nad życie ludzi. Rodziny królewskiej, która okazała się bezsilną w momencie zagrożenia. Rodaków, którzy w obliczu nieszczęścia nadal walczyli między sobą kierowani wzajemną nienawiścią i egoizmem. W ostateczności bohaterka dochodzi do jednego wniosku – Cóż Osamo niekiedy tak sobie myślę że zasłużyliśmy na to co nam zrobiłeś.

   Najsmutniejsze był to, że cały ten żal, rozczarowanie politykami i ludźmi, autor przelał na mnie i chcąc, nie chcąc, powoli zaczynałam przechodzić na stronę ofiary i kata. Głos jednej osoby stał się spojrzeniem ogólniejszym na kondycję psychiczną i moralną ludzkości, próbującej zatrzymać machinę nienawiści poprzez ukazanie wyrwy w swoim sercu, o której ostre krawędzie miał poharatać sobie palce nie tylko Osama, ale każdy czytający jej słowa.

   Głos matki, która chciała tylko kochać swojego synka i dla której miłość była naturalniejszym uczuciem niż nienawiść.

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Na podstawie książki powstał film.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść społeczno-obyczajowa

Tagi: ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *