Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Facebook Instagram YouTube Lubimy Czytać Pinterest

Co słychać w ciszy – Ks. Adam Boniecki

1 listopada 2026

W zasadzie ta książka powinna obyć się bez komentarza, opinii czy recenzji.

   Pozwoliłam sobie sparafrazować słowa redaktora tego zbiorku i dziennikarza Michała Okońskiego umieszczone we wstępie – W zasadzie ta książka powinna obyć się bez wstępu.

   Dlaczego?

   Nie omieszkał odpowiedzieć – Każdy wchodzący w jej skład tekst, każde zdanie, każda fotografia Grażyny Makary mówi wystarczająco wiele i o Autorze, i momencie życia, w którym się znajduje, i o miejscu, z którego zabiera głos. Któż nie zna jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci Kościoła katolickiego, włączając ludzi spoza jego obrębów. W jakiś sposób ksiądz Adam Boniecki stał się powszechnienie znaną osobą publiczną, której myśli i komentarze do rzeczywistości szeroko płynęły i płyną w Polskę. W dużej mierze za sprawą „Tygodnika Powszechnego”, którego redaktorem seniorem nadal pozostaje. To właśnie teksty drukowane w tym czasopiśmie powstałe od 2024 roku zostały umieszczone w tej książce.

   Ich tematyka jest tak różnorodna, jak życie.

   Redaktor publikacji podzielił je na osiem głównych rozdziałów, tworząc, zdawałoby się, że z racji wieku, swoisty testament. Jednak autor tekstów daleki jest od tego określenia, odżegnując się od podsumowującego, domykającego czy bilansującego ich charakteru. Raczej tworzą kompendium wiedzy pełnym wniosków zbudowanego na doświadczeniu, którym dzieli się z poszukującymi odpowiedzi nie tylko na pytania egzystencjalne, ale i dotyczące wydarzeń komentowanych szeroko w mass mediach. Człowieka patrzącego z dystansu na życie i niemuszącego liczyć się z oceną innych, bo, jak sam pisze – Sprawy, które kiedyś mnie interesowały, trapiły, niepokoiły, teraz widzę inaczej, z dystansu.

   Z miejsca, do którego inni mogą dojść lub dojrzeć wcześniej.

   Zostawia więc swoje dziedzictwo myśli i refleksji innym mające ułatwić drogę w spojrzeniu na wiele „problemów” świata tego. Jest ich mnóstwo, a każdy zainspirowany artykułem czytanym w „Tygodniku Powszechnym”, książką lub rozmową z drugim człowiekiem. Zaistniałe lub „przegadane” sytuacje musiał „wypisać”, rozwijając wątek na kartce papieru. I mimo, że jego myśli przesiąknięte są wiarą i Bogiem, to wartości w nich przekazywane są uniwersalne i żywo dotyczą wszystkich bez względu na wyznawany światopogląd – śmierć, asceza, świętość, życie, starość, nadzieja, wojna, kapłaństwo, hejt, przemoc, medytacja, Kościół, małżeństwo, katecheza, kobieta i najmocniejszy dowód na istnienie – miłość.

   Zawsze ukierunkowanych na dobro.

   A ono przecież nie wymaga pieczątki z napisem »chrześcijaństwo«. Wystarczy mieć ciszę w duszy albo jak kto woli – w psychice lub głowie, by usłyszeć najważniejsze i najistotniejsze. A jeśli jej nie ma, to te teksty ją zbudują, czyniąc podatną na sygnały. Pełne akceptacji, wyrozumiałości dla uwikłań, wyciszą emocje, uspokoją myśli, rozplączą poplątane wątki w umyśle. Z ciepłym nastawieniem i przyjaznym językiem formułującym przekaz czasami wprost, a czasami z niedopowiedzeniami, licząc autorsko na rezonans odbiorcy, który się domyśli lub zrozumie. „Poczuje” to, co niewypowiedziane, bo poszukiwanie środka ciężkości między faktami a nadinterpretacją to podstawa zdrowego rozsądku w wierze, religii i w ogóle w życiu. Autor chce pozostawić po sobie, po rozmowie, po tekście, po książce, nie testament z perspektywy ponad dziewięćdziesięcioletniego życia, lecz to, co istotne. To, co zagubione w wirze życia.

   Polecam jeden tekst dziennie ku refleksji lub na wyciszenie.

Co słychać w ciszy – Ks. Adam Boniecki, [red. Michał Okoński, fotoedycja Grażyna Makara], Wydawnictwo Znak, 2026, 304 strony, ilustracje, literatura polska.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: felieton

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *