Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Facebook Instagram YouTube Lubimy Czytać Pinterest

Kryminalne dzieje Piastów – Mariusz Samp

15 sierpnia 2026

Z dzisiejszej perspektywy Piastów można bez cienia przesady określić mianem najkrwawszej, najbrutalniejszej polskiej dynastii.

   Nikt nie był przed nimi bezpieczny, jeśli stanął im na drodze do władzy, pieniędzy lub zemsty napędzanych ambicją, chciwością lub namiętnością. Piastowie byli okrutni, podstępni, szaleni, bezlitośni, przebiegli, bezkompromisowi, awanturniczy i kłótliwi zarówno wobec wroga, jak i członków rodziny.

   Opowieści autora nasuwały mi jedno porównanie – nasza polska „gra o tron”.

   Nieróżniąca się w niczym od tej filmowej, ale i pozostałych ówczesnych dynastii europejskich, dla których, tak jak u Piastów, wielkość i zbrodnia szły pod rękę, splecione ze sobą tak mocno, że nie sposób oddzielić jednej od drugiej. Obnażanie przez autora tej ciemnej strony przeszłych rządów, uzupełniało jasną, powszechniejszą wersję historyków o nierzadko makabryczne koszty osiągania stawianych sobie celów lub zaspokajania pragnień, o których nie uczono w szkole. Nawet zawodowi historycy, jak podkreślał autor, pomijali dramatyczne fakty, stawiając na hagiografię i średniowieczny etos rycerski.

   Najlepszym tego przykładem jest Kazimierz Wielki.

   Znany raczej z pozostawienia po sobie „Polski murowanej” niż z bigamii, gwałtów i morderstw, o czym czytałam również w publikacji Iwony Kienzler Kazimierz Wielki wielki bigamista. Pozycji, którą autor także uwzględnił w obszernej bibliografii literatury przedmiotu umieszczonej w aparacie informacyjnym dołączonym do książki. Swoją analizą, przypominającą serial kryminalny, objął dzieje dynastii od pierwszego księcia Mieszka I i jego syna Bolesława Chrobrego do Kazimierza Wielkiego, przemierzając trzy okresy historyczne – wczesne średniowiecze, rozbicie dzielnicowe oraz późne średniowiecze i nowożytność w XVI wieku. Skupił się na linii głównej Piastów, ale uzupełnił ją bocznymi rodami mazowieckim i śląskim. Tekst dodatkowo zilustrował zdjęciami obrazów i rysunków znanych artystów.

   Opisując ponure historie, autor poprosił o jedno.

   O nieprzykładanie współczesnej miary oceny do czynów sprzed wieków, cytując uzasadnienie popularyzatora historii Sławomira Leśniewskiego – panujące przed wiekami standardy zachowań i ich moralna ocena często okazują się nieprzystawalne do współczesności. […] Proste przełożenie pomiędzy dobrem i złem, brzydotą i pięknem w tym wypadku nie istnieje.

   Z takimi uwagami dałam się zaprosić w podróż z dreszczykiem, a przez to niezwykłą.

   Do czasów bezwzględnych, w których przeżywali najsilniejsi, a najsprytniejsi i najbardziej brutalni rządzili, bo w polityce średniowiecznej gracz doskonały to niekoniecznie ten, który wszystko przewiduje, ale ten, który nie marnuje żadnego prezentu od losu. Autor, odtwarzając zbrodnię poszczególnych Piastów, starał się odpowiedzieć w rekonstrukcji zdarzeń na podstawowe pytania – Kiedy, gdzie i jak do niej doszło, co się stało i jakie niosło to konsekwencje.

   Również dla poddanych.

   Tworzyło to atmosferę zagadki kryminalnej pełnej niedomówień, niejednoznaczności i kolejnych pytań wynikających, chociażby z ubóstwa przekazów historycznych dziejopisów i kronikarzy. Często subiektywnie przedstawianych.

   Obiektywność autora z kolei była bezsporna.

   Autor starał się bazować na faktach, wskazując niedopowiedzenia i niejasności, nie oceniając przy tym metod eliminacji przeciwników. Dokładnie opisał całe ich spektrum – palenie na stosie, kastracje, głodzenie, tortury, otrucia, oślepianie, porwania, wieszanie, mordowanie, topienie, gwałcenie i dekapitowanie. Częstość i raczej bezkarność ich stosowania przypominała coraz bardziej teatr cieni, w którym każdy kolejny aktor ginął, zanim zdążył dobrze wypowiedzieć swoją kwestię.

   A wszystko to mocno zakotwiczone w historii Polski i Europy.

   Z tłem wydarzeń politycznych i religijnych będących przyczyną lub skutkiem działań przemocowych, ale i dyplomatycznych. Każda z tych dziewiętnastu odsłon tworzyła kolejny odcinek sensacyjny, którego głównym bohaterem zbrodni był książę lub król ze swoimi poplecznikami, a czasami małżonkami.

   Nierzadko kata zamieniając w ofiarę i na odwrót.

   Często kończącym się zdaniem podnoszącym adrenalinę – w kwestii bratobójczych porachunków najgorsze dopiero nadchodzi. Świadomie nie podaję szczegółów, łącząc zbrodnię z konkretnym Piastem, by nie odbierać przyjemności zaskoczeń innym czytelnikom. Zdradzę tylko, że większość nazwisk i ich czynów wprawiła mnie w osłupienie. Kazimierz Wielki był wyjątkiem, którego niechlubną przeszłość już znałam. Natomiast najbardziej zdumiał mnie niepozorny wydawałoby się Władysław Łokietek. Czarna legenda Bony trucicielki brzmiała przy nim jak baśń braci Grimm.

   Przerażały mnie czasy, w których politykę uprawiało się mieczem.

   Śmierć ówcześnie stanowiła powszechny środek eliminowania rywali, a metody i sposoby jej zadawania tylko ewoluowały z tych bezpośrednich i krwawych do szybkich, dyskretnych i niebrudzących rąk. Autor przy tym ukazał swoich bohaterów jako zwykłych ludzi pełnych emocji, chorób, uzależnień i skłonności w całym spektrum ich człowieczych cech. Jednocześnie uświadomił procesy psychologiczne, w których władza wzmacniała i uwidoczniała bardziej wady niż zalety.

   Pomimo deklarowanej pobożności przez wielu z nich.

   Ciekawym był również wpleciony wątek wiary i religii. Kościół katolicki i jego przedstawiciele nie ustępowali władcom w brutalnym dążeniu do władzy i pieniędzy. Autor precyzyjnie przedstawił przebiegłość i inteligentną grę duchownych, w której Boga uczynili zakładnikiem lub straszakiem wobec „niepokornych sług” i w której polskie duchowieństwo miało sobie za nic zarządzenie Stolicy Apostolskiej.

   Tym bardziej tych siedzących aktualnie na tronie.

   Przyglądałam się z ciekawością dramatom rozgrywanym przed kilkoma wiekami i tak jak obiecał autor we wstępie – nierzadko ścinającym krew w żyłach nawet najbardziej zahartowanemu miłośnikowi średniowiecznych dziejów. Jednak z dominującą myślą, która nasunęła mi się po przeczytaniu całości.

   Trochę z przymrużeniem oka.

   Już wiem, dlaczego jesteśmy tak kłótliwym narodem i dlaczego, gdzie Polaków dwóch, tam są trzy zdania na jeden temat.

   Genu nie wydłubiemy.

Kryminalne dzieje Piastów: mroczna historia dynastii – Mariusz Samp, Wydawnictwo Znak Horyzont, 2026, 366 stron, ilustracje, literatura polska.

Autor jest również twórcą profilu „Przez wieki”, w którym udostępnia filmowe wersje historii.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Historia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *