
Przez trzęsawisko wiedzie do boru ścieżka długa, niezmierzona. Kto ją wydeptał? – Człowiek, pierwszy, który się tu pojawił.
Był nim Izak. Chłop rosły i silnie zbudowany, małomówny z równowagą uczuć prostych, który zawędrował do norweskiej puszczy aż pod granicę ze Szwecją. To tutaj upatrzył i wybrał sobie ziemię. Umiłował ją, a ona odwdzięczyła mu się dobrem. Niezależnie od pory roku życie jego schodziło na ustawicznej pracy, starając się być najlepszym człowiekiem dla niej i ludzi, bo uważał, że dobro kroczy często szlakiem niewidocznym. Zło wlecze zawsze ze sobą swoje następstwa. Pracowicie żyjąc w zgodzie z naturą i Bogiem, zamienił zupełną dzicz w bardzo bogatą osadę Sellanrå.
Miejsce wolne i samowystarczalne, w którym człowiek kształtował swój los.
O tym, co wydarzyło się między tymi dwoma skrajnymi statusami posiadania Izaka, opowiadała ta historia. O ludziach, którzy przewinęli się przez życie głównego bohatera i o tych, którzy z nim zostali. O jego towarzyszce życia Inger z zajęczą wargą i dzieciach, które powołali na świat. O zdarzeniach i wydarzeniach, których doświadczyli i problemach, które musieli rozwiązać. Również o radościach i chwilach szczęścia dających poczucie spełnienia i życia w zgodzie z miejscem ich egzystencji.
O trudzie życia zgodnie z naturą i ludźmi.
Na przekór światu, który coraz częściej i natarczywiej zaglądał do ich osady, burząc spokój i równowagę jednoczącą niebo i ziemię, a stanowiącą opokę, gdzie człowiek i przyroda nie toczą z sobą walki zawziętej, szanują nawzajem swoje prawa, nie współzawodniczą ze sobą, wolni są od przesądów i kroczą zgodnie ręka w rękę.
Autor, wybierając na głównego bohatera norweskiego chłopa, stworzył wzór godny naśladowania przez jemu współczesnych w świecie coraz bardziej opanowywanym przez przemysł napędzany chciwością i konsumpcjonizmem. Ludzi, którzy nie chcą w zgodzie kroczyć z życiem, że chcą życie wyprzedzić, pędzą jak opętani. A gdy się zagalopują, wtedy już nie znajdują drogi wyjścia, wtedy następuje nieuchronne rozbicie!
Tę degradację uosabiały postacie drugoplanowe.
Mężczyźni dążący do bogactwa lub władzy – drwale, kupcy, przedsiębiorcy czy kobiety poprzez interesowną „miłość”, podkreślając, że tylko patriarchalna idylla jest pochwałą prostego i surowego życia, któremu sprzyjają moce natury i które to życie z kolei wywiera błogosławiony wpływ na porządek świata. Niezłomna postawa Izaka miała wskazywać na rzeczywiste wartości, które niosły ze sobą dobrobyt i poczucie szczęścia, a pole wykarczowane i uprawione – to wielkie dobro, które działało na niego jak porządek i prawo, a nadto jako rozkosz!…
Jednak – uwaga!
W systemie patriarchalnym, w którym status kobiet niemających praw wyborczych całkowicie zależał od mężczyzn. Powieść powstała w 1917 roku, więc nie dziwi fakt, że ta „patriarchalna idylla” broni położenia kobiet, opisując dramatyczne, a nawet tragiczne ich losy w społeczeństwie pełnym zabobonów i wiary, złośliwości i przyjaźni, zawiści i miłości, trucizny i życzliwości, paplaniny i plotek, krzywdy i miłosierdzia, a przede wszystkim sprawiedliwości ustanawianej przez mężczyzn.
Nie była to jednak opowieść podobna Chłopom Władysława Reymonta.
Inny kraj i życie na norweskich pustkowiach tworzyły zupełnie odmienne środowisko akcji, mimo że obie wpisywały się w jeden nurt chłopski. Tutaj miłość do ziemi autor ukazywał poprzez pracę ludzi w symbiozie z naturą. Wręcz w opozycji do jakichkolwiek zmian niesionych przez postęp przemysłowy. Zabrakło mi też rozmachu w opisach przyrody. Ich skromność dorównywała surowości norweskich ziem i ascetycznemu życiu z wyboru przez ludzi je zamieszkujących. Pory roku autor sygnalizował skąpym słowem pełniącym funkcję cezury czasowej zamiast bogatych opisów, które aż prosiły się o rozwinięcie przyrodniczych wątków. Zabrakło mi również obrazu norweskich obyczajów i folkloru.
To wystarczyło jednak, aby autor otrzymał za tę powieść Literacką Nagrodę Nobla w 1920 roku.
Sprawiła to nie tylko ponadczasowość wartości natury i szacunku do niej, ale również prorocze przewidywania kierunku rozwoju przemysłu degradującego środowisko i konsumpcjonizmu za nim stojącego. Współcześnie do przewidywań autora można dołożyć rozwój technologii i zerwanie więzi międzyludzkich. Zwłaszcza rodzinnych, których fundamentalność w rozwoju człowieka tak bardzo podkreślał autor, opisując rodzinę Izaka i Inger.
To czyni tę prozę zawsze aktualną, w której najważniejsze słowa brzmią niczym przestroga dla ludzkości – Macie wszystko, co wam do życia potrzebne, wszystko dla czego żyjecie, rodzicie się i rozmnażacie w dalszych pokoleniach, niezbędni jesteście na ziemi.
Jednak tylko ci podobni Izakowi.
Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.
Błogosławieństwo ziemi – Knut Hamsun, przełożył Czesław Kędzierski, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 1986, seria Biblioteka Ludowa, stron, 334 strony, literatura norweska.
Na podstawie powieści powstał niemy film w 1921 roku.
Autorka: Maria Akida
Kategorie: Powieść społeczno-obyczajowa
Dodaj komentarz