Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Facebook Instagram YouTube Lubimy Czytać Pinterest

Landsberg – Maciej J. Dudziak

14 czerwca 2026

To był dziwny czas, pełen szeptów i spojrzeń za ramię. Jeszcze jasny, a już można było wyczuć, że coś się kończy. Że nic nie wróci.

   Tak zaczęła swoje wspomnienia kobieta przypadkowo spotkana przez dziennikarkę Olę w Gorzowie Wielkopolskim. Jej konfesyjna opowieść sięgała czasów miasta ówcześnie nazywanego Landsbergiem.

   Był 8 kwietnia 1933 roku.

   Od tego momentu jej zwierzenia przypominały powieść gotycką, chociaż tak naprawdę była kryminałem historycznym. Jej główny bohater Carl Faber prowadził sprawę morderstw i zaginięć dzieci. Modus operandi zabójcy sugerowało mordy rytualne wskazujące na miejscowych Żydów, a kolejne ofiary wymuszały na śledczym nerwowy wyścig z czasem.

   Ta część powieści była jak klejnot w koronie.

   Budowała historię nie tylko dramatycznych i tragicznych losów bohaterów, ale również miasta. Autor wykorzystał elementy grozy, by zbudować mroczny obraz Landsbergu zatopionego we mgle i odbieranego również zmysłem dotyku, słuchu i węchu. Miasta, w którym bieda nie krzyczała, bieda szeptała, a moralność nie była już wartością – była luksusem. Autor w tej części powieści operował bardziej emocjami niż rozumem.

   Mgła jawiła się w niej obecnością transparentną.

   Doświadczana dosłownie budowała atmosferę niepewności i zagrożenia burzących poczucie bezpieczeństwa. Często personifikowana urastała do istoty żyjącej, oddychającej, intencjonalnej, natarczywej, pełzającej, idącej, patrzącej, a przede wszystkim uważnie obserwującej. Odsłaniającej lub ukrywającej fakty albo rozmywającej pole widzenia bohaterów i czytelnika.

   W tym ostatnim jej przejawie autor kreował metaforę zła nazistowskiej narracji.

   Przyczajonego, uśpionego i ukrytego w jej oblepiającej zasłonie, by w sprzyjających warunkach znów pojawić się i zniewolić umysły ludzkie, wywołując destrukcyjną paranoję karmiącą się lękiem szybszym niż myślenie.

   To ostatnie również zatopione we mgle.

   To drugi poziom metafory mgły tym razem zniewalającej umysły ludzkie. Skutecznie dławiącej logikę człowieczego myślenia. Rozmywającej ostrość i precyzję celności krytycznego rozumowania bohaterów powieści.

   Całość wspomnień kobiety przekazanej w niezwykle plastycznej narracji tworzyła niemalże turpistyczny obraz miasta na sześć lat przed wybuchem II wojny światowej „opętanego” przez mgłę w wielu metaforycznych znaczeniach. Opowieść tajemniczej kobiety, ujętej w klamrę narracji współczesnej i przeniesionej do czasów teraźniejszych, miała stać się świadectwem ponadczasowości zła budującego nieludzki porządek nadludzi. Ostrzeżeniem, że przeszłość to nie tylko historia. To sprawnie działający mechanizm. Ten sam język, ta sama pogarda. Ta sama zimna logika. Mechanizm, którego zasady działania autor ukrył pod warstwą rozrywki tak, by nie przestraszać. Jak sam napisał w posłowiu – Ta książka nie powstała z potrzeby sensacji. Powstała z niepokoju. Opowiedziane tu wydarzenia mają swoje zakorzenienie w historii – nie tylko w dziejach Landsberga, który po wojnie stał się Gorzowem, lecz także w historii czasu, w którym mrok nie pojawił się nagle, lecz narastał powoli, niemal niezauważalnie.

   Był jak… mgła.

   Reszta stanowiła prawdę – postacie wyłowione z akt i archiwów, ulice, budynki czy mosty. Autor łączył je opisami z wyobraźni, ale… odpowiedzialnej. W efekcie stworzył opowieść  na pograniczu jawy i snu tak odrealnioną, że aż… rzeczywistą. Z pytaniem skierowanym bezpośrednio do czytelnika umieszczonym na końcu posłowia. Zapewniam, że próba odpowiedzi na nie przybiera właściwości mgły – obecne, ale nieuchwytne. Bardziej je czuć niż widać. Tak też należy odbierać tę powieść – emocjami. Tylko ich język jest na tyle uniwersalny, by przemówić do każdego odbiorcy.

   By ostatecznie zrozumieć, że slogan – historia lubi się powtarzać – nie jest pustosłowiem.

Landsberg: miasto z mgły – Maciej J. Dudziak, Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza, 2026, 384 strony, literatura polska.

Krótki wywiad z autorem.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *