Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Facebook Instagram YouTube Lubimy Czytać Pinterest

Na jedną noc – Kristen Callihan

6 czerwca 2021

Gorrrrąca historia!

   Nawet bardzo! Dzieje się w niej nie tylko w sferze intymnej, w której autorka opanowała do perfekcji sceny erotyczne, ale i sferze psychologicznej, która tutaj odgrywała dla mnie wręcz rolę pierwszoplanową wprawiającą w ruch karuzelę pełną emocji, w której namiętność i pożądanie wzięły górę nad rozsądkiem i racjonalnym myśleniem, skłaniając bohaterów do irracjonalnego działania, a które ostatecznie przyniosło bardzo racjonalne korzyści.

   A nic tego nie zapowiadało!

   Zwłaszcza pierwsze spotkanie zdecydowanie wykluczające nawzajem głównych bohaterów z grona znajomych, nie mówiąc już o jakiejkolwiek bliższej znajomości. Zdradzę więcej – wypadło wręcz żenująco.

   Ona, Anna, studentka ostatniego roku historii Europy, o klasycznej urodzie pin-up girl z burzą ciemnorudych loków. Bez pomysłu na życie i plany zawodowe po studiach oraz jakiejkolwiek ochoty na stały związek, który tylko skomplikowałby i tak już zagmatwane życie, przynosząc pewny ból. Z kompleksami wyniesionymi ze szkoły średniej, które blokowały ją w kontaktach intymnych, dlatego dopuszczała ich istnienie tylko na jedną noc. Ta zasada stała się jej mottem sferze życia towarzyskiego.

   On, Drew, student literatury angielskiej. Waleczny Baylor znany wszystkim rozgrywający w legendarnej drużynie futbolowej. Akademicka gwiazda sportu mająca własną stronę w Wikipedii i linię produkcyjną kieliszków z nazwiskiem, stale stojącej w świetle reflektorów sławy i uwielbienia atrakcyjnych dziewczyn.

   Spotkali się na wspólnych wykładach.

   I od razu zwrócili na siebie uwagę. Jednak Annie włączył się sygnał ostrzegawczy – „Niebezpieczeństwo! Uciekaj!”. To jest zbyt bliskie związku. A ja nie chcę związku. Nie z nim, bo on stoi w blasku jupiterów, a ona lubi mrok i cień. Bo on kiedyś wyjedzie gdzieś i będzie mieć świat u swych stóp, a ona z trudem znajdzie pracę i nie poradzi sobie z rozbudzoną nadzieją na więcej. Właśnie taka pozamykana i obwarowana murem uprzedzeń była wymarzonym celem do zdobycia dla Drew, który zasady walki z boiska włączył w grę o Annę. Nie o ciało, które już zdobył, ale o jej serce, bo dobrze zapamiętał słowa nieżyjącego ojca – W życiu wygrywa się cierpliwością i wytrwałością. Nie śpiesz się, szukaj rozwiązania, a jeśli nie przyjdzie ci ono do głowy, cofnij się, oceń ponownie sytuację i spróbuj jeszcze raz.

   Zaczął się emocjonujący mecz o wszystko!

   Pożądanie, które wzięło górę nad postanowieniami Anny prowadzące do skonsumowania zauroczenia, nie było wszystkim dla Drew tak, jak dla Anny. Chciał z nią wspólnej przyszłości, bo zrozumiał w tym momencie słowa również nieżyjącej matki, że najważniejszym przełomem w jego życiu nie będzie zdobycie mistrzostwa Stanów Zjednoczonych ani nawet wygrana w Super Bowl. Najważniejszą chwilą  będzie ta, w której… się zakocha. To była właśnie ta pewność z tą dziewczyną, którą niszczyła powszechnie zła sława sportowców i przeszłość Anny, które skutecznie uniemożliwiały wejście obojgu w poważny, dojrzały związek. Autorka świetnie, precyzyjnie, wręcz mistrzowsko pokazała niuanse rozchwiania psychiki bohaterów, punktując przyczyny ich nieracjonalnego postępowania, brak szczerego dialogu, zaprzeczanie uczuciom, nieufność, jako wynik krzywd wyniesionych z okresu dojrzewania i lęk przed otworzeniem siebie na drugiego człowieka, który okazał się silniejszy niż wstyd przed zbliżeniem fizycznym. Odczarowała również niezłomność osobowości sportowca, pokazując kruchość jego psychiki tak, jak u każdego innego człowieka.

   Ich walkę o siebie autorka rozegrała niczym mecz o puchar świata!

   Bardzo emocjonująco, w którym wachlarz uczuć niepewnej siebie Anny i pewnie dążącego do celu Drew, uczynił z ich losów motywującą i optymistyczną historię dla wszystkich wątpiących w siebie, swoje możliwości oraz szansę na szczęśliwy i udany związek. Zdobyła mnie prawdą, którą zawarła w losach bohaterów, że o miłość, związek, bycie ze sobą i o wspólną przyszłość trzeba walczyć.

   Nieustannie!

   To dlatego autorka nazwała cykl Game On. Nie tylko ze względu na miejsce akcji w sportowym środowisku, ale również dlatego, że życie i związki to również walka i misterna gra o wszystko. Nawet ważniejsza niż ta dosłowna na boisku. Autorka nie zapomniała również o muzyce, która była tak charakterystycznym elementem bardzo lubianego przeze mnie jej cyklu VIP (Niegrzeczny idol, Niegrzeczny manager, Niegrzeczny rockman), bo dziejącym się w środowisku muzycznym. W jej nowym cyklu też jest, tworząc sensualne dopełnienie zwłaszcza w scenach intymnych, od których wszystko się zaczęło, a skończyło na jednej myśli zmieniającej to wszystko – nie obawiaj się zatracić w nim/w niej, bo to w nim/w niej możesz właśnie się odnaleźć. I chociażby dlatego zawsze warto podjąć wyzwanie i zawalczyć.

   O Puchar Życia!

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Na jedną noc – Kristen Callihan, przełożyła Emilia Skowrońska, Wydawnictwo Muza, 2021, tetralogia Game On, tom 1, stron 448 stron, literatura amerykańska.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Romans

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *