Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Zbrodnia prawie doskonała – Monika Całkiewicz , Iwona Schymalla

21 marca 2019

Zbrodnia prawie doskonała – Monika Całkiewicz , Iwona Schymalla
Wydawnictwo Naukowe PWN , 2016 , 217 stron
Literatura polska

Zbrodnia doskonała istnieje!
Bohaterka obszernego wywiadu zamieszczonego w tej książce, profesor Monika Całkiewicz, specjalistka z zakresu kryminalistyki i postępowania karnego, wykładowczyni i wieloletnia prokurator, podaje w nim nawet jej definicję. Jednak rozczarowani mogą być ci, którzy szukaliby w tej publikacji recepty na nią. Przecież po książkę mogą sięgnąć wszyscy, chociaż każdy z osobna z innego powodu. Sama profesor rozwiewa więc nadzieję potencjalnego przestępcy, mówiąc – Myślę, że nawet mając tę całą wiedzę po wielu latach zajmowania się w praktyce wykrywaniem, dowodzeniem przestępstw, nie umiałabym popełnić zabójstwa bez pozostawienia żadnych śladów. Dlatego nawet potencjalnie rozmyślających o zbrodni uprzedzam o przewrotności mojego pierwszego zdania. Natomiast pozostałych czytelników, którzy chcą więcej wiedzieć o ciemnej stronie naszej rzeczywistości, czytać kryminały ze zrozumieniem, pisać kryminały bez błędów merytorycznych czy chociażby uchylić rąbka tajemnicy niedostępnej przeciętnemu człowiekowi (nie każdy ma prokuratora w rodzinie lub znajomego), zapewniam, że dostaną to, czego będą oczekiwać od tej rozmowy.
Oprócz chcących popełnić zbrodnię doskonałą oczywiście!
W dużej mierze wywiad ma charakter przede wszystkim edukacyjny. Zawiera szeroką wiedzę z zakresu prawa karnego materialnego, procesowego, kryminalistyki, kryminologii, medycyny, psychologii sądowej i historii zbrodni. Brzmi poważnie i bardzo naukowo, ale bez obaw!

Prowadząca wywiad, dziennikarka, którą uwielbiałam za spokojny, łagodny i kojący głos przechodzący w szept (tak ją zapamiętałam z programów telewizyjnych), zadawała między innymi takie pytania, jakie widnieją na powyższym zdjęciu tylnej okładki. Proste, jasne, zrozumiałe, ale dociekliwe, by rozmowa była nie tylko rzeczowa, profesjonalna, wyczerpująca podstawowy zakres tematu, ale i zrozumiała dla laika. Każdy rozdział, odpowiadający kolejnemu spotkaniu, które miały miejsce w listopadzie 2015 roku, omawiał najważniejsze elementy składające się ostatecznie na zjawisko zbrodni czy przestępstwa. A ponieważ dwa ostatnie pojęcia nie są tożsame, dlatego dużą część wywiadu rozmówczynie poświęciły na porządkowanie nomenklatury i pojęć z nią związanych. Obalała mity krążące w społeczeństwie. Chociażby dotyczące powiedzenia – nie ma ciała, nie ma zbrodni. Opowiadała o samej zbrodni, motywach jej popełniania, czynnikach wpływających na jej wykrywalność (a jest duża w Polsce!), procedurach od momentu zgłoszenia do momentu oskarżenia, o szansach na stanie się ofiarą i jej prawach, ale i prawach mordercy. Wzbudzała nieufność do czerpania wiedzy z filmów kryminalnych, które odbiegają od realiów.
Całą teorię ilustrowała przykładami z własnej, bogatej praktyki zawodowej!
Dla mnie to były te najciekawsze momenty. Głośne sprawy Rity Gorgonowej, Edyty Wieczorek, Oscara Pistoriusa, O.J. Simpsona czy Bogdana Arnolda, były mi znane z wcześniejszych lektur. Jak ładnie podsumował to Mariusz Czubaj, którego słowa widnieją na okładce tytułowej – Jakkolwiek w samej zbrodni nie ma nic krzepiącego, opowiadanie o jej prawnych, medycznych i kryminalnych aspektach może być fascynujące. Zło jest atrakcyjne, przyciąga, wabi, fascynuje i właśnie to ogromne zainteresowanie we współczesnym świecie zbrodnią i przestępstwami podsunęło dziennikarce pomysł na ten wywiad. Na rozmowę z profesjonalistką o niedostępnym i niebezpiecznym świecie w bezpiecznym fotelu z książką o krzykliwym źle.
Dla mnie nie tylko dlatego!
Lubię uczyć się na błędach innych i wyciągać wnioski z ich brutalnych lekcji dla siebie, dlatego najcenniejsze informacje dla siebie znalazłam w rozdziale o wiktymologii – Jak nie stać się ofiarą. Niestety profesor nie miała dla mnie zbyt dobrych informacji. Ofiarą może stać się każdy. Nie ma takich zasad, których przestrzeganie gwarantowałoby, że nie staniemy się ofiarą. Czasami splot niekorzystnych okoliczności, na które nie mamy wpływu, spowoduje, że ktoś nas skrzywdzi. Możemy jednak ryzyko pokrzywdzenia zminimalizować. – pociesza profesor. Czyli być czujnym, nie ryzykować, nie być zachłannym, podnosić inteligencję i ograniczać zaufanie.
Tej ostatniej rady prosto od profesjonalistki będę się trzymać, chociaż może być trudno u mnie z tą ufnością!

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Zbrodnia prawie doskonała [Monika Całkiewicz, Iwona Schymalla]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Fakty reportaż wywiad

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *