Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Świat na żółto – Albert Espinoza

21 marca 2019

Świat na żółto: 23 małe odkrycia , które uratowały mi życie – Albert Espinoza
Przełożyła Hanna de Broekere
Wydawnictwo Znak Literanova , 2015 , 239 stron
Literatura hiszpańska

Żółte w tytule, żółta okładka i żółty świat w środku!
Dlaczego żółty? Nie tak szybko! Autor też nie od razu wytłumaczył mi, czym jest żółte i kim są żółci ludzie. Zanim to zrobił pod koniec tego energetycznego przewodnika opisującego 23 wskazówki ułatwiające życie, najpierw opowiedział mi o ich genezie i inspiracji prowadzącej do żółtej teorii. A zaczął od bardzo szokującego wyznania – Urodził mnie rak.(…) Muszę jednak powiedzieć, że cieszyłem się, że mam raka. Wspominam ten okres jako jeden z najlepszych w swoim życiu.
I o tych narodzinach, o dziesięcioletnim dorastaniu z nim od czternastego do dwudziestego czwartego roku życia, w którym wprawdzie stracił nogę, jedno płuco i część wątroby, ale także lęk przed śmiercią, zyskując przy tym radość życia, z perspektywy trzydziestoczteroletniego już mężczyzny, jest ta książka. Ale nie jest to linearna, chronologicznie poukładana opowieść od zachorowania do wyzdrowienia, mimo że autor nazywa ją autobiografią. To cztery rozdziały, których podział i ich charakter zainspirował wiersz Gabriela Celaya Autobiografia. To jego zwrotki są mottem do każdej z czterech części. Spośród nich najobszerniejszą jest część druga. Składa się z 23 wskazówek, które w podtytule noszą nazwę małych odkryć, które uratowały życie autorowi. To dzięki nim pokonał chorobę nowotworową i dzięki nim funkcjonuje w życiu po raku. Nie wymyślił ich sam. Nieświadomie podsuwali mu je otaczający go ludzie – Jajogłowi, jak nazywał swoich współtowarzyszy w chorobie, pielęgniarki, salowe, lekarze, odwiedzający, diagnostycy. Czasami to było długie lub krótsze zdanie zawierające określoną myśl,

 

a czasami krótki dźwięk nabierający znaczenia w zestawie z kontekstem:

 

Każde z nich stało się zasadą i wskazówką jednocześnie, którą autor zapamiętał, rozwinął, przyswoił i zastosował w swoim życiu. Nie pozostawił jednak tej myśli tylko w świecie teorii. Za każdym razem wypunktowywał jej praktyczną stronę. Krok po kroku według sporządzanej listy, której formy przekazu był ogromnym zwolennikiem, jeśli nie powiedzieć – wielbicielem, pokazywał, jak ćwiczyć zasadę i jak ją stosować w konkretnej, trudnej sytuacji. Niekoniecznie tylko w chorobie. Odżegnuje się przy tym od nazywania tych list wskazówek radami, podkreślając, że proste rady nie istnieją. Istnieją listy wskazówek, listy ewentualnych kroków, które można wykonać. Każdy rozdział zawiera taką przynajmniej jedną:

 

Ich charakter staje się momentami bardzo osobisty, a nawet intymny, nie tylko dlatego, że dotyczyły sfery emocjonalnej, ale i seksualnej. Muszę przyznać, że w osłupienie wprawiło mnie odkrycie 15:

 

Tak, tak, dobrze przeczytaliście. Edukacja seksualna nastolatka w szpitalu również miała swoje miejsce!
Dopiero po tych obszernie omówionych doświadczeniach autor opowiedział mi o żółtych i ich świecie. Jak sam zastrzegł, to nie jest żadna religia, ani wyznanie czy sekta (sam jest agnostykiem), ale pozytywne nastawienie do życia z osobiście wypracowanymi zasadami postępowania, zachowania, nastawienia i myślenia. Dla mnie był to sposób na życie lub filozofia życia. Jeśli jednak ktoś na podstawie powyższego zdania wysunął wniosek, że wie o co chodzi, to muszę go zmartwić. Teorii żółtego nie sposób zawrzeć w jednym zdaniu. Trzeba najpierw przeczytać 23 odkrycia, by potem zrozumieć żółtych. Nie bez powodu autor mówi o tym dopiero na końcu książki. To dopiero w tym miejscu mogłam zrozumieć ostatni wers, w ostatniej zwrotce wiersza Gabriela Celaya – I odpręż się: umrzyj. Jest w niej dużo umierania, ale więcej życia i pozytywnego, pełnego optymizmu, nastawienia do niego. Ta książka kipi radością życia, a jej żółty kolor, kojarzący mi się ze słońcem, ciepłem i przyjemnością, jest niemalże jego emanacją. Aż dziwne, że ta cudowna, praktyczna i rzadko spotykana tasiemkowa drobnostka, w jaką wyposażył książkę wydawca, również nie była żółta.

 

Ten zbiór pozytywnych myśli nie mógł nie przejść niezauważonym. Pełno ich w graficznej oprawie w Internecie, a Steven Spielberg wykupił prawa do jej ekranizacji. Na jej podstawie powstał serial Bractwo czerwonej opaski.
Książkę stawiam na półce z napisem – „Śmierć uczy życia” obok Schodów do nieba i Bez strachu.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

 Świat na żółto. 23 małe odkrycia, które uratowały mi życie [Albert Espinosa]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Poradnik

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *