Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Ryby wybrane

21 marca 2019

Ryby wybrane: książka kucharska – fotografie Krzysztof Kozanowski , Karolina Rutkowska ; przepisy Grzegorz Łapanowicz ; ilustrował Michał Kleczkowski
Wydawca Fundacja WWF Polska , Fundacja Szkoła na Widelcu , [2015] , 64 strony
Literatura polska

Na tę książkę należy sobie zasłużyć!
Nie można jej kupić. Można ją dostać. Ale żeby stać się jej właścicielem, trzeba sobie na nią solidnie zapracować. Przynajmniej tak było w moim przypadku. A zaczęło się od dziewczyny z „Błękitnego Patrolu” WWF. Nastolatki, której pasją jest działalność na rzecz ochrony Bałtyku. Treścią wielu naszych rozmów były opowieści o jej ciekawej pracy – patrolach na plaży, zjazdach członków organizacji, wyjazdach do nadmorskich placówek i systematycznej nauce o środowisku i jego ochronie. Wśród tej różnorodnej działalności wymieniła również sprzątanie plaży, do którego mnie zaprosiła. Nie mogłam odmówić z wielu powodów. Najważniejszymi była moja wewnętrzna, bardzo silna chęć wspierania młodych ludzi w ich pasjach oraz zrobienie konkretnej, pożytecznej rzeczy dla nadmorskiego środowiska, w którym żyję na co dzień. Dobrze, że nie wiedziałam, ile kilometrów mnie czekało, bo nie wiem, czy nie stchórzyłabym, wątpiąc we własne możliwości. A jednak przeszłam około 15 kilometrów po piachu, taszcząc coraz cięższy worek od Mrzeżyna przez Rogowo do Dźwirzyna na spotkanie z grupą idącą z Kołobrzegu. Zbieraliśmy wszystko to, co zostawili po sobie plażowicze po sezonie letnim. Najwięcej zebraliśmy papierosów, plastikowych worków, kubków i nakrętek, sznurków po balonach, butelek i papieru. Z okazów nietypowych – martwą, dziką gęś i kawałek sieci rybackiej. To wszystko trzeba było spisać do raportu z akcji. Efekt zbiórki widać po prawej stronie zdjęcia finałowego. Dodać muszę, że plaże są sprzątane przez firmy, a mimo to wiatr odsłania spod piachu jeszcze tyle śmieci.

Pogoda nam dopisała. Pomimo września, dzień był jak z sierpnia. Jestem w środku, trzymając literę „B” i tworząc żywy napis CZYSTA PLAŻA BŁĘKITNY PATROL WWF, który nam trochę krzywo wyszedł, ale zmęczeni byliśmy tym zmęczeniem radosnym, przyjemnym, spełnionym, niepozwalającym nam ustać w miejscu. Ja nie byłam zmęczona. Ja byłam piekielnie zmordowana, bo na zbiórkę dotarłam ostatnia, ale równie dumna z siebie, że dałam radę i że coś dobrego zrobiłam dla świata. No i ta bezcenna radość na twarzy mojej nastolatki, że w ogóle byłam i dotarłam.
Na tym nie koniec!
To był dopiero pierwszy etap w mojej morskiej edukacji ekologicznej. Drugi nastąpił kilka tygodni później, kiedy dziewczyna z „Błękitnego Patrolu” WWF przyniosła mi tę książkę kucharską, jak brzmi jej podtytuł. Trochę mnie zaskoczyła, bo wiedziała, że nie lubię gotować, a kuchnia nie jest moim ulubionym miejscem. Dopiero po przejrzeniu jej zrozumiałam, że nie tylko o gotowanie w niej chodzi. To przede wszystkim pozycja, która uświadamia, że pozornie błaha decyzja o tym, co dziś zjesz na obiad, może zmienić świat. Brzmi górnolotnie, ale tylko pozornie. Ten poradnik podpowiada, w jaki sposób można tego dokonać – świadomie wybierać ryby i owoce morza niezagrożone wymarciem, a których unikać ze względu na nadmierne połowy. Przypomina, że wybory konsumenckie stymulują podaż. Uczy wybierać mądrze, z poszanowaniem dla środowiska.
Mówi – jedz ryby, bo są bardzo zdrowe, ale rób to świadomie, by morza, oceany i rzeki były ich zawsze pełne.
W ten sposób jej wydawca, Fundacja WWF Polska, między innymi staje w obronie mórz i oceanów oraz zamieszkujących je organizmów, prowadząc Kampanię na rzecz ochrony różnorodności biologicznej mórz i oceanów, a ta publikacja jest jej efektem.
To poradnik kulinarny, który uczy podstaw świadomego odżywiania się rybami i owocami morza. Odpowiada na elementarne pytania – dlaczego warto jeść ryby, gdzie i jakie ryby kupować, jak rozpoznać świeżą rybę, jak ją przechowywać i oprawiać z ilustrującymi te czynności fotografiami,

z czym łączyć smakowo (można nawet z grzybami!) i jakim technikom kulinarnym można je poddawać. Zapoznaje z logami polskiego i międzynarodowego certyfikatu, w które ryby są zaopatrzone, gwarantującymi dobry wybór.

Krótko opisuje najczęściej występujące gatunki ryb i owoców morza.

Dopiero po takiej dawce wiedzy pojawia się rozdział z przepisami kulinarnymi. Ich autorem jest Grzegorz Łapanowicz, którego ludziom kuchni nie muszę przedstawiać.

Przepisów jest 18. Autor zadbał o ich różnorodność składnikową, techniki kulinarnej i form podania. Są zupy,

sałatki,

spaghetti,

a nawet fishburger dla dzieci i osób nielubiących ryby pod inną postacią.

Każdy przepis jest dobrze opisany, a jego efekt zilustrowany pięknymi zdjęciami.
Wydawca namawia, aby poradnik zabierać ze sobą wszędzie tam, gdzie dokonuje się wyborów żywieniowych, ponieważ na końcu książki umieścił pomagającą w tym „ściągę”. Trochę to kłopotliwe i raczej gotowa byłabym nauczyć się jej treści na pamięć, ale na szczęście otrzymałam również jej identyczną wersję w formie magnesu na lodówkę. Trzymam ją na drzwiach lodówki ku pamięci.

Trzeci etap to ten wpis.
Chciałabym, aby turyści przyjeżdżający do nas w lecie, nad nasze czyste morze z pięknymi, szerokimi plażami, nie tylko dbali o ich czystość, ale też świadomie wybierali ryby, których w sezonie jest mnóstwo pod każdą postacią. Dlatego, pisząc o tej książce, w tym miejscu, pomagam na swój sposób Fundacji WWF Polska.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Książka do pobrania w wielu formatach

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Poradnik

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *