Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Marina – Carlos Ruiz Zafón

21 marca 2019

Marina – Carlos Ruiz Zafón
Przełożyli Katarzyna Okrasko , Carlos Marrodán Casas
Wydawnictwo Muza , 2009 , 302 strony
Literatura hiszpańska

   Déjà vu.
   Tym jednym wyrażeniem mogłabym określić tę powieść. Napisana dla młodzieży jako pierwsza, a w Polsce wydana jako druga, po jej siostrzanej wersji dla dorosłych, spowodowała tym trochę zamieszania. Dla mnie dobrego, bo zyskała moją sympatię, a nie wiem czy sięgnęłabym po nią w sytuacji odwrotnej. Powiem nawet więcej, podobała mi się bardziej niż Cień wiatru. Zarówno z powodu podobieństw jak i różnic, zdecydowanie na plus dla Mariny.
   Spotkałam w niej to, co polubiłam w wersji dla dorosłych: dociekliwość nastolatka, zauroczenie dziewczyną, Barcelonę tym razem przeniesioną do dzielnicy willowej, gdzie w nazwach ulic pobrzmiewały echa starych legend, a za naszymi plecami czaiły się baśniowe stwory, opuszczone, zarośnięte rezydencje, chylące się ku ruinie, w których aż roi się od wspomnień setek osób, tragiczną miłość, narastające tempo powieści i oczywiście tajemnicę, którą koniecznie trzeba było poznać, nawet z narażeniem zdrowia, a nawet życia, pokonując barykady przeszkód i niebezpieczeństw.
   A różnice?
   Przede wszystkim mniej bohaterów z ich zawiłymi historiami biograficznymi, zyskującymi dzięki temu na wyrazistości. Mniej użalania się nad ich niedolą i nieszczęściami, obarczającymi mnie marazmem i bezsilnością egzystencjalną. Więcej grozy, patologii, lęku i strachu. Właśnie tego! Napięcia, które w drugiej połowie powieści sięgało zenitu, a które wręcz wyło o rozładowanie. Jak ja się broniłam, żeby nie zajrzeć na koniec książki, w poszukiwaniu rozwiązania!
   Jest jednak coś, czego mi zabrakło, czego nie zauważyłabym, gdybym nie przeczytała „Cienia wiatru” wcześniej… humoru, mrugnięcia okiem do mnie, że nie ma się czego bać, że będzie dobrze, a który w dorosłej wersji uosabiał przyjaciel głównego bohatera. Zabrakło mi właśnie takiej postaci.
   Ale widocznie nie można mieć wszystkiego w jednym. Jestem dużą dziewczynką i wiem, że takie rzeczy to tylko w Erze!

Marina [Carlos Ruis Zafon]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

 Pisarz nie tylko pisze, również komponuje muzykę. Tutaj posłuchałam utworu Bea inspirowanego Cieniem wiatru. Więcej utworów mogłam posłuchać na jego stronie autorskiej.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Dla młodzieży

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *