Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Monidło – Halszka Opfer

21 marca 2019

Monidło: życie po Kato-tacie – Halszka Opfer
Wydawnictwo Czarna Owca , 2011 , 224 strony
Seria Samo Życie
Literatura polska

Świadectwo ofiary przemocy domowej.
Świadectwo skrzywdzonego, a nie spowiedź osoby z poczuciem winy, jak zauważyła i podkreśliła autorka wstępu – dr hab. Ewa Jarosz. Jej wyjaśnienia są bardzo potrzebne, ponieważ można mieć wątpliwości, czy to, o czym pisze autorka, może być prawdą. Skala skumulowania zjawiska przemocy w jednej rodzinie jest tak trudna do przyjęcia i zaakceptowania, że można zacząć zadawać sobie pytania: „Czy to prawdziwe?”, „Czy tak to naprawdę wyglądało?”, „Czy ona nie przesadza?”. Dokładnie takie same, jakie zadawałam sobie, czytając jej pierwszą książkę Kato-tata, w której opisywała swoje wykorzystywanie seksualne przez własnego ojca. Wiedziałam przez co przeszła jako dziewczynka. Wiedziałam, że była wieloletnią ofiarą ojca-pedofila, a mimo to, czytając kontynuację pierwszej opowieści, nie mogłam uwierzyć w to, co opisywała.
Przypominało psychiczne piekło.
Ciężko mi się przez nie brnęło, ale chciałam wiedzieć, jak ułożyła sobie życie jako dorosła osoba? Czy uwolniła się od koszmaru dzieciństwa? Czy znalazła wolność i szczęście? Odpowiedź na te pytania znalazłam w tych czterech jej zdaniach – Mama mogła zrobić ze mną wszystko, co chciała. A ja niczym marionetka poddawałam się jej woli. Nie tylko ona pociągała za sznurki. Pozwalała na to każdemu, kto miał ochotę.
A mieli ją wszyscy!
Włącznie z jej własnymi dziećmi. Nie będę opisywać szczegółów, bo przez to cierpienie egoizmu, okrucieństwa, samolubstwa, złośliwości, poniżenia, molestowania, brutalności, egoizmu, uzależnień, bezwzględności, trzeba z autorką po prostu przejść, by zrozumieć jej bezradność i bezsilność.
To one najbardziej przerażały.
To rozpaczliwe pragnienie czułości i miłości z przeświadczeniem, że się one jej nie należą i że zawsze będzie dla innych „brudna”. W ciele dorosłej kobiety nadal chowała się mała dziewczynka. Psychologowie nazwali to syndromem Dorosłego Krzywdzonego Dziecka. To tłumaczyło zachowawczą postawę autorki i długą niemożność szukania fachowej pomocy poza rodziną. Odpowiadało również na stawiane początkowo pytania. W miarę czytania przestawały się w ogóle pojawiać. Ale ich brak burzył we mnie barierę bezpieczeństwa i konieczność przyjęcia brzemienia prawdy opowieści o okrucieństwie człowieka.
To był najtrudniejszy dla mnie moment.
Zanurzenie się w tym przytłaczającym mroku psychicznym drugiej osoby bez możliwości dystansu, jakie dawało zwątpienie i wyparcie. Pozwoliło mi to jednak nie tylko na poznanie faktów, na zrozumienie postępowania autorki, na współczucie jej całej rodzinie, ale również na dostrzeżenie promyka nadziei w tej całej historii. Faktu, że autorka znalazła w sobie odwagę, by napisać o swoim cierpieniu i to upublicznić w dwóch książkach. W dużej mierze dla siebie jako forma autoterapii, ale także dla tych, którzy tej odwagi w sobie nie znajdują z różnych powodów – boją się pamiętać, wolą nie myśleć o tym, co było i o tym, dlaczego teraz jest jak jest, boją się ponownie cierpieć, wolą zapomnieć. – jak zauważa Ewa Jarosz.
Strach!
Strach nie tylko ofiar, ale ludzi, którzy widzą cierpienie dzieci i nie reagują, bo to nie ich sprawa. Może po takim świadectwie zrozumieją, że to jak najbardziej ich sprawa.
Sprawa nas wszystkich.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

 

Monidło [Halszka Opfer]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

 

 Warto autorkę również wysłuchać.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Wspomnienia powieść autobiograficzna

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *