Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Kobiety bez mężczyzn – Shahrnush Parsipur

21 marca 2019

Kobiety bez mężczyzn – Shahrnush Parsipur
Przełożyła Alicja Farhadi
Wydawnictwo Claroscuro , 2010 , 160 stron
Seria Ścieżki Życia
Literatura irańska

Kiedy małemu dziecku jest źle, a wychowujący go świat niezrozumiały i wrogi, zaczyna fantazjować. Tworzyć równoległą rzeczywistość rekompensującą mu niedostatki otoczenia realnego. Dorosła kobieta, która czuje się jak to dziecko, ale w świecie mężczyzn, w którym przyszło jej żyć, zajmująca w nim niższy szczebel społeczny, całkowicie zależna od norm ustanowionych przez ojców, braci i mężów, nieszczęśliwa w swym uzależnieniu i bezwolności, pisze książkę. Nie księgę pretensji, zażaleń, lamentów i skarg na trudne, wręcz niewolnicze życie kobiet w Iranie, ale powieść niezwykłą, w której świat realny przeplata się ze światem magicznym. Baśń dla dorosłych kobiet, sióstr w niedoli, ale również ku uwadze mężczyzn. Jej głównymi bohaterkami czyni kobiety z różnych środowisk: Mahdocht tęskniącą za wolnością, zgwałconą Faezeh rozczarowaną swoją niekorzystną uległością wobec nakazów bez przyszłości na obiecaną nagrodę, Munes zamordowaną przez brata w imię jej cnoty, piękną Farrochlagha żyjącą od ponad 30 lat w znienawidzonym małżeństwie i z przekleństwem urody oraz prostytutkę Zarrinkolah tęskniącą za miłością niekoniecznie męską, ale taką zwykłą, człowieczą. Każda na swój sposób skrzywdzona przez mężczyzn i z uzasadnionym powodem, by chcieć żyć niezależnie, swobodnie, świadomie, z prawem do wiedzy, do miłości, do samostanowienia, do możliwości wyboru własnej drogi zawodowej i osobistej, do bycia obywatelką świata. Każda z nich gotowa wkroczyć w świat magii by iść i szukać wiedzy, samej znaleźć odpowiedź, samej zrozumieć, mając dosyć bycia okłamywaną i traktowaną przez całe życie jak głupią, nierozumną krowę – w ujęciu rozgoryczonej Munes. Na takie zachowanie w świecie rzeczywistym stać niewiele kobiet. Zawsze kończy się to ostracyzmem społecznym, szaleństwem, a nawet samobójstwem. Pozostaje więc tylko świat ułudy i marzeń, świat bez mężczyzn, w którym kobiety realizują płynące prosto z serca pragnienia: bycia drzewem rozsiewającym nasionka poczucia wolności w każdym zakątku ziemi, nieśmiertelności dającej możliwość wymierzenia kary mordercy, niezamierzonego zabójstwa doskonałego uwalniającego z małżeńskich kajdan, doświadczenia miłości tej matczynej i tej ze strony mężczyzny kobiecie upadłej, odnajdującej w sobie światło tworzenia. Bycia po prostu CZŁOWIEKIEM.
I mimo, że opowieść raziła mnie prostotą zachowań bohaterów, zbyt szybkiego zadośćuczynienia, łatwością wymierzania kary oraz brakiem takiej poetyckości magicznej warstwy opowieści jakiej doświadczyłam we Fruwającej duszy Yoko Tawady, to mogę postawić ją obok takich tytułów, jak 100 lat samotności Gabriela Garcii Marqueza, jako kolejnej powieści wykorzystującej realizm magiczny do uczynienia świata znośniejszym, lepszym, przyjaźniejszym dla wszystkich ludzi bez względu na płeć, wiarę, rasę, pochodzenie społeczne czy światopogląd. Zwłaszcza, że odwaga wydania tej książki-krzyku zniewolonych kobiet Iranu kosztowała autorkę pobyt w więzieniu.

A tutaj obejrzałam zwiastun filmu powstałego na postawie tej powieści, którego reżyserka Shirin Neshat została uhonorowana Srebrnym Lwem na Festiwalu Filmowym w Wenecji w 2009 roku. W Polsce premierę ekranizacji zapowiedziano na 26 listopada.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść społeczno-obyczajowa

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *