Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Facebook Instagram YouTube Lubimy Czytać Pinterest

Nie pasuję do tego miejsca.    Tak pomyślała Jules, gdy znalazła się w najsłynniejszym manhattańskim budynku w Nowym Jorku -
Zajrzyj do szarej skrzyni.    Takie polecenie od anonimowego informatora przez swoją stronę internetową Crime Connection otrzymała Nikki McDonald. Była
WITAMY W PŁYTKICH ZDROJACH.    Tom był podekscytowany, widząc ten napis przy wjeździe do ośrodka zapowiadający czas, który planował spędzić
To, co zaczęło się jako podręcznikowy przykład doskonale zorganizowanej ekspedycji archeologicznej, błyskawicznie zamieniło się w koszmar.    Tak podsumowała swoje
O mały włos nie wpakował się w kłopoty z powodu dziewczyny, której nawet nie znał. Błędny rycerz. Nieudacznik. Frajer.  
Znam wiele kobiet, które planując poczęcie dziecka, przygotowywały się do tego materialnie i fizycznie na długo przed jego narodzinami –
Wkurzasz mnie, ciociu Lettie – powiedziała Caroline na głos. – Jeśli chciałaś, żebym coś tu zrobiła, dlaczego po prostu nie
Samotność to emocja zabójcza.    Doświadczając jej permanentnie (a towarzyszy nam nie tylko w chwili narodzin i śmierci, ale również
Widział Boga, diabła, anioły, historię świata, cytuję: »tysiące istnień«, czasy pradawne oraz te mniej pradawne i tak dalej. Później był
Totalnie odjechałam!    A właściwie z duszą na ramieniu, wielkimi oczami pełnymi strachu i wręcz żądzą ciekawości podążyłam za Bramem,
Ta Zajda od Bestii spod Babiej Góry? Ta góralica w roli wolontariuszki? Dokładnie ta twarda kobieta, chociaż obolała emocjonalnie po
Rzeźnik ze „świętego miasta”.    Dokładnie takie medialne nagłówki pojawiły się w Częstochowie. Cudzysłów nie był przypadkowy, ale o tym
Błądziłam między zdaniami tej powieści niczym dziecko we mgle.    Główny bohater – Ryder, nie miał wcale lepiej. Jako najwybitniejszy
Na początku było Słowo?    Nie w przypadku tego wyjątkowego, cudownego, magicznego, olśniewającego, a nawet terapeutycznego albumu! Na początku jego
W założeniu tamta powieść miała być zamkniętą całością – napisał w podziękowaniach autor tej powieści dla młodszej młodzieży.    Tamta,
Czuję się bardzo zakłopotana. Naprawdę fatalnie, że od tego musimy zacząć. Ale muszę być szczera: od zawsze nie cierpię poradników.
Nie rozpoznasz go.    Przynajmniej dopóki cię nie skrzywdzi. Dopóki nie wejdzie w konflikt z prawem. Dopóki się nie zorientujesz.
Mam dwadzieścia sześć lat i dołek w lewym policzku. Muszę się uśmiechnąć, aby był widoczny, ale to akurat nie problem.
Anne z Zielonych Szczytów, a nie Ania z Zielonego Wzgórza.    Tak zapewne powiedziałaby autorka powieści dla młodzieży, gdyby jeszcze
Marta Grys uśmiechnęła się, widząc w skrzynce na listy urodzinową kartkę od córki.    Tylko że jej córka Karolina nie