Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Bękarty z Pizzofalcone – Maurizio de Giovanni

28 lipca 2019

Bękarty z Pizzofalcone – Maurizio de Giovanni

Przełożył Paweł Bravo

Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza , 2019 , 384 strony

Seria Bękarty z Pizzofalcone ; Część 2

Literatura włoska

   Zbieranina „zgniłych jabłek” z innych komisariatów.

   Złośliwie rzecz ujmując według Romano, jednego z tych „zgniłych jabłek” – Jakby się urwali ze składu zepsutych rzeczy. Policyjny śmietnik, nic więcej. Jeden podejrzany o kontakty z mafią. Młody koleś z protekcją, który udaje policjanta. Psychopatka z fiołem na punkcie broni. Spokojna gospodyni domowa. Stary pies, który w każdym samobójstwie widzi ślady zabójstwa. A do tego komisarz z tym swoim udawanym entuzjazmem akwizytora odkurzaczy. Jakim cudem sie znalazł wśród nich? Dlaczego trafił do tego szamba?

   No właśnie, dlaczego?

   Dlatego, że ich dotychczasowi przełożeni skorzystali z okazji pozbycia się najbardziej niewygodnych podwładnych. Na swój sposób ekscentrycznych i „wybrakowanych”. Ta zbieranina przypadkowych funkcjonariuszy oddelegowanych do Pizzofalcone, jednego z najstarszych komisariatów w Neapolu, miała odbudować zaufanie mieszkańców dzielnicy, utracone przez skorumpowanych poprzedników. Wydawałoby się, że tak trudna i odpowiedzialna misja z góry została skazana na niepowodzenie, a komisariat na likwidację. Zanim zaczęli działać, już o nich mówiono z pogardą – bękarty z Pizzofalcone.

   Wśród nich znalazł się Giuseppe Lojacono.

   Inspektor znany z pierwszej części Metody Krokodyla, którego odniesiony sukces w śledztwie okazał się wadą skazującą go na banicję i wyrzutków z innych komisariatów. Losy pierwszego śledztwa rozwiązującego zagadkę morderstwa żony miejscowego notariusza miały zadecydować o ich zawodowej przyszłości.

   Autor wykorzystując znanego bohatera z wcześniejszej powieści kryminalnej, stworzył nową historię z bardzo ciekawymi bohaterami. O ich prawdziwej osobowości, życiu osobistym i intymnym, zaletach i wadach, a także drugiej, ukrywanej przez nich prawdzie, będącej przyczyną „wygnania”, dowiadywałam się powoli. Mimo że Giuseppe był postacią wiodącą, autor nie zapomniał o pozostałych osobach z zespołu, tworząc wokół nich otoczkę nieprzewidywalności i tajemnicy. Odsłaniał ją powoli, by zaskoczyć złamanym schematem lub zburzyć uprzedzenie. Z czasem wady okazywały się zaletami, a ekscentryczność przydatną cechą w śledztwie, które ułatwiały prowadzenie dochodzenia. Początkowe animozje zaczynały zanikać na rzecz wzajemnego poznania się, zrozumienia, a nawet delikatnie zawiązującej się sympatii, przekładające się na efektywność pracy zespołu. Pejoratywne znaczenie „bękartów” zaczęło zamieniać się na jednoznacznie pozytywną nazwę zgranej drużyny, dumnie brzmiącej – Bękarty z Pizzofalcone.

   Śledzenie tego procesu integracji było równie ciekawe i intrygujące, jak samo skomplikowane dochodzenie.

   Miałam wrażenie przedsmaku tego, co czeka mnie w kolejnych częściach cyklu o inspektorze Lojacono.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Na podstawie cyklu powstał serial. W tym fragmencie zobaczyłam całą drużynę „bękartów”.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi: ,

Córka papieża – Dario Fo

21 marca 2019

Córka papieża – Dario Fo
Przełożyła Natalia Mętrak-Ruda
Wydawnictwo Znak Horyzont , 2015 , 312 stron
Literatura włoska

To nie jest powieść!
Chociaż, przykładając miarę literacką, za taką może uchodzić. Dla mnie to niezwyczajny spektakl, w którym autor wystąpił w roli konferansjera-narratora, obsadzając mnie w roli widza. Miałam wrażenie, że jest przełom wieków XV i XVI, a ja stoję w tłumie gapiów zebranych na miejskim rynku, na który właśnie zawitała objazdowa trupa teatralna z aktorami, komikami, żonglerami i połykaczami ognia. I oto kurtyna się rozsuwa, a na scenie pojawiają się aktorzy z podobiznami rodu Borgiów (i nie tylko) na twarzach, odgrywając pasjonujące losy jego członków z najważniejszą bohaterką przedstawienia – Lukrecją Borgią.

 

Aktorzy uwijają się szybko, bo mnóstwo ich na kartach tej książki, tworzących minigalerię przewijających się postaci autorstwa, między innymi, samego pisarza:

 

Ujrzałam historię nieznaną. Inną od tej, którą opowiadano dotychczas. Zarzucającą kłamstwo, nadinterpretację i przeinaczenia popełnione przez wszystkim dotychczasowych biografów literackich czy filmowych, usiłujących w nieetyczny zawodowo sposób zdobyć uwagę odbiorcy. Autor kreując wrażenie sztuki teatralnej, tak naprawdę tworzy salę sądową z bezprecedensową sprawą, w której pełni rolę obrońcy oskarżonej Lukrecji o cudzołóstwo, kazirodztwo, intrygi, morderstwo, zdradę i wiele, wiele innych przewinień wobec ludzi i Boga. Akt po akcie, co chwilę, podnosząc lub opuszczając kurtynę, scena po scenie, zmieniając scenografię, czas i miejsce akcji, ukazuje zupełnie inną osobę.
Tworzy całkowicie nową osobowość i tożsamość!
Kobietę wykorzystywaną przez mężczyzn w rodzinie do swoich własnych, egoistycznych celów. Zwłaszcza przez brata Cezara i ojca – papieża Aleksandra VI.

 

Żonę, której brat zamordował męża, a ojciec traktował jak towar w handlu matrymonialnym. Matkę, którą zmuszono do porzucenia i rozłąki z własnym dzieckiem. Siostrę mimo wszystko kochającą brata miłością bezwarunkową i bez podtekstów seksualnych, gotową pomóc mu w potrzebie pomimo wyrządzonych krzywd. Córkę do końca czuwającą przy łożu umierającego ojca. Partnerkę lojalną mężom i po ludzku troszczącą się o nich, próbując stworzyć trwały związek oparty na uczuciu. Panią dobrą dla poddanych , mówiących o niej „dobra księżna”. Filantropkę tworzącą, z myślą o najbiedniejszych, pierwszy w Ferrarze bank pobożny. Chrześcijankę i fundatorkę klasztoru wzorującą swój sposób bycia i postawę na zasadach ujętych w kazaniach i zapiskach uświęconego Bernardyna i św. Katarzyny. Człowieka uwikłanego w morderczą sieć intryg i uchodzących z niego z życiem. I wreszcie polityka inteligentnie prowadzącego kontrolę nad procesami i sądami oraz zadaniami w zastępstwie sprawujących władzę mężczyzn.
Czy to ta sama Lukrecja Borgia?
Autor postarał się, abym zadała sobie to pytanie. Przytacza fakty i dowody, powołując się na opinię współczesnych badaczy, wypowiedzi ówcześnie żyjących i dziennik prowadzony przez samą Lukrecję. Stwarza w ten sposób poważny zarzut pod adresem wszystkich twórców literackich i filmowych biografii bohaterki, którzy przyczynili się do kłamstwa kulturowego rozdmuchanego przez narratorów erotyczno-pornograficzno-obscenicznych historii.
Czy je obalił?
Na niekorzyść przemawia fakt, że autor nie jest historykiem, lecz wściekłym amatorem podległym emocjom, który z pietyzmem burzy pielęgnowany, kontrowersyjny wizerunek metresy brata i ojca-papieża. Odbiorca żądny sensacji tego nie lubi. Na korzyść zaś przemawiają autentyczne źródła dokumentalne, często cytowane oraz krytyczna analiza błędnej interpretacji historycznej, w której dowodzi nielogiczności rozumowania badaczy. Przyznaję – bardzo uzasadnionych i przekonujących.
Jednego jestem pewna!
Autorowi udało się stworzyć obraz myślącej, pobożnej i wrażliwej kobiety, próbującej odnaleźć się w patriarchalnym świecie i hierarchicznym systemie Kościoła katolickiego, w którym skandaliczne historie z życia księży, łącznie z samym papieżem i jego najbliższymi krewnymi, uznawano za całkowicie normalne, a ona sama, z racji płci, z góry była skazana na rolę ofiary składanej przez najbliższych na ołtarzu rodzinnych interesów finansowych i politycznych.
I w tym kontekście obraz Lukrecji, stworzony przez autora, wzbudził we mnie ogromny podziw.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Córka papieża [Dario Fo]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Biografie powieść bograficzna

Tagi:

Tygrysica i Akrobata – Susanna Tamaro

Tygrysica i Akrobata – Susanna Tamaro
Przełożył Oskar Styczeń
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielońskiego , 2018 , 158 stron
Seria z Żurawiem 
Literatura  włoska

   Posłuchajcie…

   W bezkresnej Syberii, blisko granic Dalekiego Wschodu, wśród zaśnieżonych lasów Tajgi, tam, gdzie od początku czasów wschodzi słońce, na świat przyszła Mała Tygrysica. Odkąd go ujrzała, zadawała mnóstwo pytań o jego naturę. Z czasem uświadomiła sobie, że samo życie było pełne tajemnic. Myśli, niczym brzęczące owady, kłębiły się w jej umyśle, pojawiając się nieustannie z jej wnętrza, niczym z bezdennej studni. Była wobec nich bezsilna, bo nie dało się ich zmiażdżyć łapą, ani też odpędzić ogonem. Myślenie rozpraszało ją i dekoncentrowało. Nie pozwalało skutecznie polować. Stawiało pod znakiem zapytania jej szansę na przeżycie w Tajdze. Nie pomagały napomnienia ze strony Ojca – Tygrys musi być zawsze Tygrysem albo Nie możesz dać miejsca innej naturze. Nie pomagały uwagi Matki – Niebo ustala przeznaczenie każdego z nas albo Myśli lisa nie mogą być twoimi myślami, a spojrzenie kruka nie może być twoim spojrzeniem.

   Jednak w Małej Tygrysicy zagnieździła się inna natura niczym grzyby w drzewie.

   Wbrew naukom rodziców nawiązała więź z największym wrogiem tygrysów – człowiekiem. Człowiekiem z Chaty – takim samym wyrzutkiem wśród ludzi, jak ona wśród tygrysów. Kontakt ten ostatecznie przypłaciła uwięzieniem. Stała się zwierzęciem cyrkowym, boleśnie poznając gorzki smak utraty wolności, o odzyskanie której musiała zawalczyć.

   Brzmi jak bajka dla dzieci?

   Bo to jest bajka, ale filozoficzna. Jej tematyką była wolność. Autorka pod nieskomplikowaną fabułą, w której zwierzęta myślą, czują, mówią i rozmawiają z ludźmi, ukryła metaforę ludzkiego życia. Życia, które powinno toczyć się zgodnie z indywidualnymi cechami osobowości, marzeniami, przekonaniami, możliwościami, predyspozycjami i planami. Życia, którego nie powinno się pozwolić zniewolić konwenansami i normami kulturowymi. Życia wolnego od zasad narzuconych przez tradycję rodzinną. Życia, które ma sens i cel, jeśli nie pozwolimy uwięzić go za kratami wyobrażeń i przekonań narzuconych przez innych ludzi.

   To człowiek jest największym wrogiem człowieczej indywidualności.

   Ten obok nas, pragnący władzy i my sami, pozwalając kratom otoczyć nasze serce i zamknąć przed sobą wszystkie możliwości rozwoju i szanse przemiany. Walka o odzyskanie wolności, własnej natury, życia, losu, marzeń, przeznaczenia, jest bardzo trudna, ale możliwa, jeśli przeszkody potraktujemy tak, jak wyzwanie, a z nadziei uczynimy siłę motywującą i wzmacniającą wewnętrzny ogień – lodowaty, który niszczy lub gorący, który buduje. To od nas zależy, którego użyjemy do walki lub poddania się. To my decydujemy, który z nich będzie w nas płonąć.

   Ta przepięknie skonstruowana opowieść wykorzystująca spektrum środków stylistycznych czyniących ją trochę baśnową, trochę realną, trochę poetycką, a trochę prozatorską, brzemienną przebogatą treścią filozoficzną, ma przede wszystkim potencjał terapeutyczny dla ludzi zagubionych, zniewolonych, zabłąkanych lub poszukujących własnej drogi w życiu. Autorka dała możliwość towarzyszenia Małej Tygrysicy, która dokładnie taka była. Utożsamienie się z nią, z jej sytuacją, środowiskiem rodzinnym i drogą życiową, pozwoliło na współudział w wędrówce, by prześledzić warianty podejmowanych decyzji i dokonywanych wyborów oraz ich skutków. Włącznie z utratą wolności i walką o jej odzyskanie, po to, by ukazać problemy jako tak samo rozwijające , jak sukcesy. W myśl zasady Człowieka z Chaty, który w opowieści pełnił rolę mędrca, guru lub przewodnika duchowego – Smutne życie tego, kto nigdy nie napotkał ściany.

   Takich sentencji jest  w niej mnóstwo!

   Książka nie narzuca wymogów wiekowych swojemu odbiorcy. Mogą ją czytać zarówno starsze dzieci, młodzież, jak i dorośli. Wszystko zależy od dojrzałości emocjonalnej, doświadczeń życiowych i osiągnięcia etapu zadawania pytań egzystencjalnych. Dokładnie tak, jak w przypadku Małego Księcia Antoine de Saint-Exupéry’ego, Mistrza Andy’ego Andrewsa, Oskarżonego pluszowego M. Clifforda Chasego i wielu, wielu innych książkowych drogowskazów życia.

   Idealna pozycja dla mojej młodzieży, która prosi mnie o coś mądrego, życiowego, filozoficznego i pełnego sentencji do wynotowania!

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Książkę wybrałam spośród nowości księgarni Tania Książka.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść filozoficzna

Tagi: