Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Czerwień – Małgorzata Oliwia Sobczak

1 września 2019

Czerwień – Małgorzata Oliwia Sobczak

Wydawnictwo W.A.B. , 2019 , 384 stron

Cykl Kolory Zła , tom 1

Literatura polska

   Czerwień ust.

Ta anatomiczna. Naturalna. Precyzyjnie wycięta skalpelem z twarzy, odsłaniając koński uśmiech trupiej czaszki, stała się modus operandi morderstw. Najpiękniejszej zbrodni, jaką widział trzydziestosześcioletni prokurator Leopold Bilski, dopóki nie zobaczył strasznego okaleczenia pięknej dziewczyny wyłowionej z Bałtyku. Dwudziestoparoletniej Martyny, która fizjonomicznie była bardzo podobna do nastoletniej Moniki zamordowanej w identyczny sposób, ale siedemnaście lat wcześniej, w latach 90.

   To przede wszystkim na tej pierwszej zbrodni seryjnego zabójcy skupiła się autorka.

Zbudowała całą historię licealistki z dobrego domu. Odtworzyła rodzinę, przyjaciół i przestępcze środowisko mafijne Trójmiasta, w które wplątała się. Skoncentrowała się zwłaszcza na tych czynnikach negatywnych w jej życiu, które mogły być powodem, przyczyną lub źródłem tragedii. Za sprawą jej nadal żyjących rodziców, przyjaciół, znajomych i osób prowadzących ówczesne śledztwo, przenosiła mnie naprzemiennie z przeszłości w teraźniejszość i z powrotem, abym dobrze mogła przyjrzeć się i przeanalizować drogę dziewczyny ku makabrycznej śmierci. Nie było mi łatwo, ponieważ napotykałam liczne pułapki myślowe, ślepe meandry schematów i jałowe wątki wiodące donikąd. Autorka prowadząc mnie zaułkami Trójmiasta, po sopockiej plaży i pozwalając zajrzeć do zadymionych klubów, zwodziła mnie, licząc na moje błędy w rozumowaniu wynikające z uprzedzeń i upodobania do standardów. Próbowałam je pokonać, będąc bardziej elastyczną w sposobie myślenia i łączenia podsuwanych tropów, by wytypować zabójcę. Miałam do dyspozycji bardzo dużo charakterystycznych i wyrazistych bohaterów.

   Niestety!

   Każdy z nich mógł nim być. Chociaż od czasu do czasu autorka podpowiadała mi rozpoznawcze szczegóły wskazujące na mordercę, których wagę znaczenia odkryłam dopiero na końcu. Tam też czekała na mnie niespodzianka – zaskakujące zakończenie.

Bardzo dobry początek kryminalnego cyklu Kolory zła. Ciekawa jestem następnej barwy i jej makabrycznej symboliki.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi: ,

Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu – Dorota Masłowska

29 sierpnia 2019

Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu – Dorota Masłowska  

Ilustracje Maciej Chorąży

Wydawnictwo Literackie , 2017 , 232 strony

Literatura polska

   Dorota Masłowska jak nie pisze, to pisze!

   Między innymi felietony o kulturze okropnej i wiedzy nieważnej do internetowego magazynu o kulturze – Dwutygodnik. Przy czym użycie przez autorkę określenia „nieważny”, to z jej strony albo skromność, albo kokieteria, albo przewrotna przewrotność. Z czego zresztą słynie jej proza. Tematy, które poruszyła w swoich felietonach, pierwotnie publikowane w latach 2013-2016, tutaj zebrane w formie książki, to wnikliwy, ironiczny, momentami sarkastyczny opis otaczającej nas popkultury, egalitarnie ważnej dla większości Polaków. Autorka uważnie przygląda się temu, co oglądamy (filmy, seriale, paradokumenty, programy rozrywkowe), co czytamy, co słuchamy i na końcu nam samym. Ludziom, a dokładnie warszawiakom, tworząc Black Friday od jego początku do zakończenia, by w Twarzologii dojść do wniosku, że nie ma już nawet szorstkiej poezji blokowisk i mądrości ulicy, bo prawdziwych dresów z „bożą mądrości” też już nie ma. Gdzie nie spojrzeć cała Polska nie czyta dzieciom, bo ogląda seriale, tracąc zdolność oceny, gdzie leży ta cienka granica miedzy ciekawym hobby, pocieszną kompulsją, niepokojącym nawykiem a pustoszącym nałogiem, który przyjął formę społecznego „współbycia”do zabijania czasu. Twarz współczesnego Polaka-odbiorcy popkultury wyziera zza każdego tematu felietonu i nie jest ona przystojna, charyzmatyczna i mądra. O ile Michał Rusinek pokazuje ją w Niedorajdzie w sposób zawoalowany, taktowny, metaforyczny i dający sugestywnie do zrozumienia, o tyle autorka we właściwy sobie sposób, bez ogródek, bezpośrednio i łamiąc konwenanse, nazywa po imieniu – głupotą. Poświęca jej nawet osobny felieton pod tym samym tytułem. Czyni to bezkompromisowo, ale z humorem, wykorzystując piekielnie ostry skalpel swojej inteligencji, by napisać dosadnie o głupocie i jej właściwościach wyzwalających. Głównie wyzwalających zło. Ostatecznie mającej destrukcyjny, deformujący i niszczycielski, a nawet unicestwiający wpływ na wszystkich. Czy tego chcemy, czy nie.

   Ilustracją do tych przekazów są autorskie zdjęcia oraz prace Macieja Chorążego.

Tworzą minigalerię tematycznie i narracyjne nawiązującą do treści. Tak samo absurdalne i celne, jak odzwierciedlana rzeczywistość odbiorcy popkultury w felietonach.

Niby wypaczona, ale paradoksalnie przez to jak najbardziej realna.

Albo tak realna, że aż obrzydliwa do bólu naszego istnienia pełnego brudu, cierpienia, przemocy, zdeparowanych skarpetek i skórek od banana leżących tuż przed podium. Możemy przejrzeć się w tych felietonach niczym w lustrze, ale uwaga! – bez znieczulenia.

   Zapewniam, że będzie bolało!

   Ale warto go poczuć! Polecam zwłaszcza tym, którzy przestali rozumieć świat, zgubili kierunek, w którym się toczy i stracili nad nim kontrolę, jednak chcących ją odzyskać. Zwłaszcza takich, jak autorka – nadwrażliwych, zdziwaczałych, emocjonalnie pokiereszowanych humanistów, na których psychice niezatarte piętno odcisnęły niepowodzenia w grach zespołowych, trądzik na plecach i nieudane próby przeskakiwania przez kozła. (…), …do tych, którzy na przekór modom, prądom, falom, pływom i horoskopom lubują się w nielubianym, interesują się nieinteresującym, czyli czytających i słuchających jazzu.

   Niszowcom.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzacymi z książki.

Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu [Dorota Masłowska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Fakty reportaż wywiad

Tagi: ,

Krajobraz, który przeżył śmierć – Kornel Filipowicz

8 sierpnia 2019

Krajobraz, który przeżył śmierć – Kornel Filipowicz

Wydawnictwo Literackie , 1986 , 480 stron

Literatura polska

   …tak czy owak, pomrzemy, więc to jest tylko sprawa czasu, nic więcej.

   Czy, aby na pewno?

   Autor polemizuje w swoich opowiadaniach z zacytowanym poglądem jednej z bohaterek. Pokazuje, że owszem, śmierć jest jedna, ale jej forma, obraz i twarz objawia się bardzo różnorodnie. W tym zbiorze 34 opowiadań, wybranych przez wydawcę z dorobku prozatorskiego autora, przybiera postać masową, paradoksalnie niezbędną do pokazania cudu jednego życia pod zwałem rozstrzelanych ludzi. Śmierć zupełną wśród skazanych na nią, ale ze znaną datą egzekucji tylko jednego z nich. Wyzwalającą z cierpienia tortur przesłuchania. Rozliczającą miłość z przysięgi „na śmierć”, bo już nie „na życie”. Podobną do snu wysysającego duszę z ciała po morderczej pracy więźnia. Nieomawianą, by zachować nadzieję do ostatniego oddechu. Nieistniejącą dla odczłowieczonych numerów, bo zarezerwowaną tylko dla zwierząt. Miłosierną, kładącą dłoń na oczy, żebyśmy nie widzieli wszystkiego, i na serca, żebyśmy nie czuli zbyt wiele. Cichą, która była rozłożona na długie tygodnie i miesiące, przychodząca stopniowo z wyniszczeniem ciała, łagodnie znieczulająca świadomość i uśmierzająca niewolę. Po niej pozostawała tylko smuga burego dymu, jak po jesiennym ognisku. Transparentną, choć obecną, powszechną i powszednią w okresie wojny i okupacji, o której jeden z bohaterów czujący jej istotę, powiedział – …towarzyszyła nam wszędzie, szła obok nas, przysiadała się do nas i spała z nami na pryczy.

   Posiadającą jedną wspólną cechę – była egzaminem człowieka z życia.

   Przed swoim obliczem, na swoim progu, w swojej obecności ujawniała zalety i wady człowieka determinujące wybory, postępowanie i zachowanie bohaterów opowiadań. Ich historie toczyły się zawsze w sytuacjach skrajnych, ekstremalnych. Jedną z nich był obóz koncentracyjny. Autor, jako były więzień niemieckich lagrów Groβ-Rosen i Sachsenhausen, był wielokrotnie świadkiem takich egzaminów. Opisał je w swoich opowiadaniach, zastanawiając się nad kondycją moralną człowieka w sytuacji odwróconych zasad etycznych, w której to, co na wolności bywa tępione jako złe, tu zostało podniesione do normy obowiązującej. W której zabójstwo dotyczyło zwierzęcia, a nie człowieka, a zdrajcami okazywali się nie tylko ci, którzy wychodzili jej naprzeciw, ale również ci nieświadomi jej, bo nieświadomość honoru narodowego i solidarności narodowej już jest przestępstwem.

   „Śmiertelna” tematyka antologii jednak mnie nie przytłoczyła.

   Może sprawiła to jej drugoplanowa rola jako tła do wyeksponowania problemów ujętych w pytaniach, z których najważniejszym było – Dlaczego tak nierówno, niesprawiedliwie jest rozłożony na ludzi obowiązek reprezentowania człowieczeństwa? A może styl narracji? Dla mnie trochę przeintelektualizowany (w tym sensie bardziej przemawiają do mnie obozowe opowiadania Tadeusza Borowskiego), a przez to budujący dystans emocjonalny do grozy opowieści. Łagodzący ostrość ich naturalizmu, w których najważniejsze było zakończenie pozostawiające w zamyśleniu. W konieczności przeanalizowania przekazu treści i próby odpowiedzenia na postawione pytania. Trudne pytania o ocenę z człowieczeństwa w obliczu śmierci.

   Pytania ponadczasowe, bo nadal aktualne.        

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść społeczno-obyczajowa

Tagi: , , , ,

Zapach suszy – Tomasz Sekielski

3 lipca 2019

Zapach suszy – Tomasz Sekielski

Wydawnictwo Od Deski Do Deski , 2016 , 288 stron

Trylogia Susza ; Tom 1

Literatura polska

   Otrzymałam zaproszenie!

   Tym razem nie indywidualne, ale skierowane do wszystkich zainteresowanych w postaci plakatu. Gościem miał być bardzo znany dziennikarz, pisarz, wydawca i dokumentalista. Ostatnio osiągający szczyty popularności za sprawą filmu Tylko nie mów nikomu. Musiałam pójść, by zadać nurtujące mnie pytania po jego obejrzeniu. Ostatecznie udało mi się zapytać o jedno, nie mając świadomości, że w pewnej mierze odpowiedź mogłam znaleźć w pierwszej części trylogii – Zapach suszy. Kupiłam ją dopiero na spotkaniu, więc skojarzenie przyszło później. Już po jej przeczytaniu i nie w pełni mogę podzielić się tutaj nasuniętym wnioskiem, ponieważ stanowi clou powieści.

   Historii kilku bohaterów, których poznawałam naprzemiennie. Początkowo niemających ze sobą żadnych powiązań, by przekonać się, że to co niewidoczne nie oznacza, że tego nie ma. Miałam jednak wrażenie, że to nie ludzie byli najważniejszymi bohaterami tego thrillera o charakterze sensacyjnym. Losy jego postaci były wykorzystywane przede wszystkim do ukazania przekroju społeczeństwa polskiego od ludzi władzy poprzez biznesmenów na prostytutkach skończywszy. Przedstawicieli środowisk uwikłanych w zjawiska społeczne będące palącymi problemami współczesnej Polski – korupcja, prostytucja, handel ludźmi, nepotyzm, grupy przestępcze o strukturze mafijnej i patologiczne układy wiążące policję, biznes i kler. I tak, jak w filmie dokumentalnym Nie mów nikomu autor piętnował patologię systemu, tak w powieści zrobił dokładnie to samo. W fabule nieograniczonej wyobraźnią, poszedł nawet dalej – ukazał efekt przemocowej kuli śnieżnej rozpoczętej zbagatelizowaniem dewiacyjnego czynu doprowadzającego do ataku terrorystycznego w Warszawie, w którym ginie kilkadziesiąt osób, a którego dramatyczny opis w prologu rozpoczyna powieść. Historie osób skrzywdzonych i nadal krzywdzonych.

   Ofiar.

   Ich obraz autor zbudował poprzez wydarzenia, działania, czyny i zachowania. Nie było miejsca na ich myśli, przemyślenia, monologi wewnętrzne i analizę psychologiczną. Było za to miejsce na bogatą dawkę informacji z brutalnego życia. Obfity od faktów przekaz dziennikarza jako jego świadka, który niejedno widział i w niejednym miejscu był. W efekcie treść została gęsto utkana z tematów-bolączek współczesnego świata, których źródeł autor dopatrywał się w nieukaranej, jednostkowej krzywdzie człowieka. To ona była motorem późniejszych wydarzeń i skutków dotykających wszystkich. To na ten temat zadałam pytanie – Czy nie obawia się Pan, że emocje mogą wymknąć się spod kontroli i może dojść do przemocy fizycznej nawet? Miałam na myśli nieprzewidywalność zachowania ofiar podczas konfrontacji ze swoimi oprawcami. Odpowiedź brzmiała negatywnie. W realnym życiu to osoby wycofane, uległe i nieszukające zemsty. A co, jeśli jednak szukałyby?

   Odpowiedzią jest ten thriller.

   Przy okazji spotkania na żywo przekonałam się, jak wygląda profesjonalna rozmowa na tematy bardzo trudne, bo wyzwalające mnóstwo skrajnych emocji. Autor potrafił do nich nie dopuścić, kierując się przede wszystkim argumentami. Bez pośpiechu w odpowiadaniu. Z namysłem i chwilą zastanowienia się, by precyzyjnie dobrać słowa. Gdybym miała opisać jednym słowem styl prowadzenia rozmowy autora, użyłabym określenia – pokora. Ale również emanujący spokój, szacunek i radość dziecka wewnętrznego z dobrze oddanej myśli w celnym wyrażeniu.

Nie ustawiłam się w kolejce po autograf. Nie miałam serca obciążać gościa kolejną o to  prośbą, ponieważ do każdego podnosił się z krzesła, ściskał dłoń i dziękował za przyjście. Z każdym nawiązywał rozmowę. Zachęcał również do robienia selfie.

   Bez tego też byłam zadowolona ze spotkania.

Zapach suszy [Tomasz  Sekielski]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Fragment powieści czyta autor.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi: ,

Obrońcy mórz – Stanisław Sadkiewicz

28 czerwca 2019

Obrońcy mórz: piraci, morscy terroryści i polski oficer ochrony statków – Stanisław Sadkiewicz

Wydawnictwo Znak Horyzont , 2019 , 416 stron

Literatura polska

   Obrońcy mórz, piraci czy terroryści?

   Do tej książki uważałam, że piraci. Taki obraz ugruntował we mnie znany film Paula Greengrassa Kapitan Phillips z Tomem Hanksem w roli głównej. Zjawisko okazało się jednak dużo bardziej skomplikowane, a na tak postawione powyżej pytanie próbował odpowiedzieć autor. Polski oficer ochrony statków. Były żołnierz i weteran walk w Afganistanie, który po odejściu ze służby miał do wyboru albo zaczynać wszystko od nowa, uczyć się nowego zawodu od zera, albo znaleźć pracę, w której (…) doświadczenie byłoby zaletą, nie przeszkodą.

   I znalazł ją!

   Stał się specjalistą do spraw bezpieczeństwa i zarządzania ryzykiem, przechodząc kurs przygotowujący do zawodu oficera bezpieczeństwa morskiego, człowieka mającego bronić statków przed piratami. Swoją rzeczową opowieść poprowadził dwutorowo, bogato ilustrując zdjęciami.

Opisując proces szkolenia, zasady rekrutacji, procedury zatrudniania, codzienne życie na ochranianym statku czy rutynę zawodową, jednocześnie przenosił mnie w czasie. Najpierw do początków abordażów i ich przyczyn historycznych (wojna domowa, przemoc, bieda, chaos, niestabilność struktur państwowych, susze, nielegalne połowy, frustracja rybaków, zaśmiecanie wód odpadami toksycznymi), kiedy „obrońcami mórz” kierowały słuszne, uzasadnione idee. Racjonalne argumenty obrońców nie tyle somalijskich wybrzeży państwa pogrążonego w chaosie wojny, ile egzystencji rybaków i ich rodzin. Być albo nie być ludzi zdesperowanych, którzy walczyli tylko o to, co im się słusznie i według prawa należało, bronili swojej własności przed rabusiami, a swoje rodziny i całą społeczność przed biedą oraz głodem, odzyskiwali to, co im zagrabiono. Z okresu „romantyzmu” heroicznej walki z nielegalnymi i agresywnymi połowami jednostek obcych państw przeniósł mnie w czasy pirackie. Zwykłej bandyterki, kiedy okazało się, że na porwaniach statków dla okupu można zarobić dużo lepiej niż na połowie ryb. W ogóle można zarobić i przez wszystkich chętnych. A potem do współczesności na wybrzeże jemeńskie, gdzie terroryzm na morzach stał się już poważnym problemem, a jego skutki zagrożeniem dla stabilnej gospodarki państw całego świata, a tym samym dla każdej skorelowanej z nią dziedziny życia.

   Każdego człowieka.

   Mimo że czyta się opowieść autora trochę jak powieść historyczną, a trochę jak sensację prosto z porwanego statku, to ostatecznie rysuje się obraz kruchych naczyń połączonych globalnego bezpieczeństwa. Wystarczy jeden skuteczny atak na tankowiec z ropą lub chemikaliami, byśmy odczuli to w jakości naszego życia. Jednak nie to najbardziej mnie przeraziło, ale skutki katastrofy ekologicznej oraz bezradność ludzka wobec morskiej wojny asymetrycznej, jaką stosują współcześni morscy terroryści, opartej na nieprzewidywalności. 

   Autor zabrał mnie do świata, w którym przebywa na co dzień już od pięciu lat, określając swoje zajęcie jako w miarę bezpieczne i… nudne! Myślę, że to mieszanka skromności i kokieterii. Przebywając w jego zawodowej rzeczywistości, czułam to niebezpieczeństwo. To stałe napięcie towarzyszące oczekiwaniu na atak. Nieustanny wymóg czujności, bo wszystko może się zdarzyć, w tym nudne nic. Stres i lęk czaił się w ryzyku. W najbardziej psychicznie wykańczającej sytuacji niepewności i pewności odpowiedzi na podstawowe pytanie – ile czasu zajmie piratom dojście do wniosku, że z tobą czy bez ciebie okup będzie w zasadzie taki sam? To świat dla ludzi lubiących adrenalinę wywołaną ryzykiem. I dobrze, że tacy są, bo to dzięki między innymi takim osobom mogę żyć spokojnie w mojej bezpiecznej bańce , ale teraz już ze świadomością tego, co dzieje się poza nią.

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Książkę wybrałam spośród nowości księgarni Tania Książka.

Autor był gościem znanego serialu „7 metrów pod ziemią”.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Wspomnienia powieść autobiograficzna

Tagi: ,

Okruchy lustra – Agnieszka Pyzel

22 czerwca 2019

Okruchy lustra – Agnieszka Pyzel

Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza , 2019 , 478 stron

Literatura polska

   Moje życie było spaprane, jakkolwiek, patrząc z boku, mogło się wydawać doskonałe.

   Historia tej jednej, jedynej, wyjątkowej miłości opowiedziana z perspektywy lat przez spełnioną żonę i matkę dwóch córek, która tak podsumowała swoje życie, przypominała sklejanie roztrzaskanego lustra z ostrych kawałków. Każdy brany delikatnie między palce ranił boleśnie do krwi, a ich układanie w jedną całość było trudne i wyczerpujące emocjonalnie.

   Wręcz depresyjne.

   Bo to jest opowieść o miłości popapranej, bolesnej, trudnej, skomplikowanej, która, mając ku spełnieniu się wszystkie warunki, nie mogła wybrzmieć, rozkwitnąć i trwać.

   Przyczyn było wiele.

   Brak odwagi mówienia o uczuciach czy odmienność w oczekiwaniach od związku, ale najważniejszą była profesja bohaterów. On, Allan Wysocki, ceniony, znany i popularny pisarz. Skupiony na swojej twórczości i poszukiwaniu materiałów oraz inspiracji do swoich powieści kosztem najbliższych. Również kobiety, którą kochał w specyficzny sposób. Ona, Michalina, aktorka, wrażliwa dziewczyna, której życie kręciło się wokół teatru i sztuki, a serce wokół miłości ulokowanej w dwóch mężczyznach. Szukającej jej ideału. Dzieje jej poszukiwań, które opowiedziała z własnej perspektywy, to próba odpowiedzi na najważniejsze pytanie – Kocha się raz i na całe życie, a później szuka się tej utraconej miłości? Jej poszukiwania nie były łatwe. Prowadziły przez przepojony emocjami burzliwy związek, o którym sama powiedziała – Niszczyło mnie to okrutnie, rozdzierało mi serce, jednego dnia byłam na szczycie tylko po to, żeby następnego spaść w dół i koszmarnie się potłuc.

   A ja, świadek tych zmagań, razem z nią.

   To opowieść o pięknie miłości przeklętej ukrytej w tragizmie. Miłości beznadziejnej i obolałej w równie obolałych i szarych czasach PRL.

   Miłości silniejszej niż śmierć.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Okruchy lustra [Agnieszka Pyzel]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Romans

Tagi: ,

Ostra jazda – Ryszard Ćwirlej

20 czerwca 2019

Ostra jazda – Ryszard Ćwirlej

Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza , 2019 , 512 stron

Literatura polska

   …twórca „kryminału neomilicyjnego”, nowego gatunku literackiego.

   Ta ciekawa informacja umieszczona w biogramie na okładkowym skrzydełku skłoniła mnie do sprawdzenia, czy można współcześnie o milicji pisać ciekawie?

   Można!

   Już zbrodniczy prolog zapowiadał, że zagadka kryminalna nie będzie łatwa do rozwiązania, a pojawienie się drugiego morderstwa, pozornie niepowiązanego z pierwszym, utwierdziło mnie w tym przekonaniu. Początkowo musiałam włożyć sporo wysiłku w podział uwagi pomiędzy wiele wątków umieszczonych w różnych miejscach Poznania i jego okolic, a także w czasie. Jednak bohaterowie odrębnych scen, którzy w nich pojawiali się, powoli zaczęli łączyć je ze sobą. Wręcz splatać jawnymi lub niewidzialnymi nićmi powiązań. To te interakcje międzyludzkie były najważniejsze, bo tworzyły misterną sieć kontaktów i zależności zawodowych i osobistych. Starych i nowych. Zaplanowanych i przypadkowych. To one napędzały dynamikę akcji, przenosząc ją w różne miejsca, a także w czasie. Wprawdzie fabuła była mocno osadzona w okresie obejmującym daty od 15 sierpnia do 18 września 2015 roku, to w treści często nawiązywała do przeszłości bohaterów z czasów PRL. Zwłaszcza tych, którzy kiedyś byli funkcjonariuszami milicji, a obecnie pracowali jako policjanci, bankierzy, ochroniarze czy biznesmeni. W swoim najnowszym kryminale autor skupił się w warstwie społecznej na tłumaczeniu źródła afer dekonspirujących byłych agentów SB lub pomawiających o współpracę z SB. Skomplikowanych realiów i uwikłanych w nich ludzi, które współcześni chcą widzieć w czarno-białych barwach, zapominając lub nie chcąc dostrzegać ich wielu odcieni szarości. Pokazuje mechanizmy procederów wykorzystywania esbeckiej przeszłości do gier politycznych lub osobistych porachunków. A wszystko to mocno w powiązaniu z problemami współczesnej Polski – handel kobietami, prostytucja, mafie, korupcja i akty terroryzmu.

   Z tym ostatnim miałam problem.

   A właściwie z jego bohaterem, byłym żołnierzem z Afganistanu, pełnym żalu i poczucia niesprawiedliwości doznanej ze strony państwa. Nie jestem przekonana, że drastyczne poprowadzenie jego losu przez autora było słuszne. Miałam wrażenie, że Andrzej został ukarany podwójnie. Na dodatek niesprawiedliwie. A przecież nie o jednoznaczność w przesłaniu tej historii chodziło, ale o jego wielowymiarowość źródeł współczesnych problemów jako spuścizny komunistycznej przeszłości. Że każdy człowiek to indywidualna historia, a generalizacja nie powinna być metodą rozliczeń, ponieważ skutkuje nowymi problemami i stwarza przestrzeń do manipulacji.

   Można polubić ten neomilicyjny gatunek, a przy okazji zrozumieć problematyczną spuściznę komunistycznej Polski, ponieważ autor ma już za sobą dziesięć tytułów wchodzących w skład cyklu o milicjantach w Poznaniu.

Jak przeczytałam w Wikipedii, każdy nawiązuje do faktu historycznego z polskich lat 80.

   Dla ciekawych czasów PRL.

Ostra jazda [Ryszard Ćwirlej]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi: , ,

Wykluczeni – Artur Domosławski

15 czerwca 2019

Wykluczeni – Artur Domosławski

Wydawnictwo Wielka Litera , 2017 , 576 stron , wydanie 2 poprawione

Literatura polska

   Można powiedzieć, że to już było!

   Że wielu publicystów pisało o imigrantach, przemocy, biedzie, gangach, niewolnictwie czy gospodarkach rabunkowych. Jednak te teksty są rozproszone, punktując konkretny problem i skupiając się tylko na wybranej tematyce. Reportaże autora tworzą syntezę obrazu szerszego, które uzupełnia o dodatkowe konteksty nazwane Poza kadrem.

   Budują zjawisko wykluczonych.

   W bardzo szerokim pojęciu. Autor odszedł od skojarzeń powszechnych związanych tylko z patologią, włączając w nie również ludzi niekoniecznie biednych. Za kryterium opisywanego zjawiska obrał marginalizację, wyłączenie, stygmatyzację, piętnowanie nie tylko z powodu statusu majątkowego, ale również przynależności narodowej, etnicznej, religijnej, rasowej, płciowej czy orientacji seksualnej. Przez dwadzieścia lat, podczas podróży reporterskich do krajów Ameryki Łacińskiej, Afryki, Bliskiego Wschodu i południowo-wschodniej Azji opisujących „naprawiaczy świata”, jak sam napisał – niemal zawsze moją uwagę zwracali przegrani, poniewierani, wydziedziczeni, niekoniecznie tylko z dóbr materialnych. Ludzie bez głosu, bez reprezentacji, bezsilni, którzy od święta, bywają bohaterami codziennych newsów. Ludzie przeklęci, żyjący „z powietrza i łaski Boga”. Kobiety, mężczyźni i dzieci, którzy żyją w biedzie, bez perspektyw, nieraz w przedsionkach otchłani, wyzutych z praw – politycznych, obywatelskich i ekonomicznych, a czasem wszystkich naraz. Z miast i wsi. Analfabeci i wykształceni. Wyzyskiwani i wyzyskujący. Wykluczeni wykluczający innych.

   Ludzie – nieludzie.

   Bo można ich zniewolić, uwięzić, wykorzystać, zmusić do pracy, poniżyć, pobić, głodzić i zabić. Bez żadnych konsekwencji. W fawelach Kolumbii. W brazylijskim zagłębiu niewolników zarządzanym przez latyfundystów wspieranych przez milicjantów – mafie złożone z policjantów, ochroniarzy, strażaków. W obozowiskach Beduinów złapanych w pułapkę konfliktu między Palestyńczykami a Żydami. Palestyńczycy na okupowanym terytorium. W Kenii, gdzie zamknięcie Kikuju przez Brytyjczyków w obozie koncentracyjnym dało początek wojnom etnicznym burzącym dotychczasowy, wygodny pogląd, że początkiem i końcem ludobójstwa był nazizm. W każdym miejscu świata, gdzie migranci zostali wygnani ze swojej ziemi, ofiary susz i głodu, wojen, powodzi i slumsów. W Mjanmie (dawnej Birmie), gdzie muzułmańscy Rohingjowie są mordowani i wypędzani przez buddyjskich sąsiadów Arakańczyków. W Meksyku, gdzie kobiety jako ofiary maczyzmu tworzą nowe zjawisko – kobietobójstwo, a rządzący pandilleras na ulicach miast USA to ofiary, które stały się oprawcami.

   Razem tworzą niebezpieczną siłę.

   To przed nią ostrzega ten zbiór reportaży. Autor podziela poglądy Zygmunta Baumana, na którego między innymi powoływał się, a które poznałam w Obcy u naszych drzwi, że ta siła odrzuconych zwróci się ostatecznie przeciwko bezpiecznemu i beztroskiemu światu relatywnemu. Przestrzega przed wojną ponowoczesną, którą wypowiedzą właśnie wykluczeni, burząc zabobon oczekiwania sytych, żyjących w dostatku, zadowolonych z życia, że prześladowani, gwałceni odczłowieczani pozostaną aniołami i będą walczyć o swoje prawa w sposób szlachetny. Że będą grzecznie pukać do bram raju. Nic z tego.

   Oni są już w środku!

   Książkę wpisuję na mój top czytanych w 2019 roku.

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Wykluczeni [Artur Domosławski]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autor w bardzo ciekawej rozmowie o swojej książce.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Fakty reportaż wywiad

Tagi: ,