Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Prima aprilis – Josip Novakovich

21 września 2019

Prima aprilis: dzień frajera – Josip Novakovich

Przełożył Michał Kłobukowski ; Ilustrował Andrzej Płoski

Wydawnictwo Baobab , 2006 , 312 stron

Literatura amerykańska

   Iwan Dolinar urodził się pierwszego kwietnia.

Jego rodzice nie chcieli, aby ich syn szedł przez życie z piętnem primaaprilisowego żartu, więc zmienili mu w urzędzie datę narodzin na drugiego kwietnia. Sprytny los jednak nie dał się oszukać i wszelkimi sposobami przypominał narodzonemu o jego dniu frajera. W jego przypadku spełniło się życzenie nieżyczliwych – obyś żył w ciekawych czasach!

   Dokładnie w Chorwacji w strukturach Jugosławii aż do państwa niepodległego.

   Złośliwość losu nie byłaby sobą, gdyby nie skorzystała z takiej okazji i nie uczyniła życia Iwana równie, a nawet jeszcze bardziej ciekawym. Wykorzystała naturalną skłonność uporczywego sprzeniewierzania się głównego bohatera do powszechnie obowiązującej cnoty nierzucania się w oczy i niewychodzenia przed szereg, pchając go w sytuacje i zdarzenia, które kończyły się dla niego katastrofalnie już od najmłodszych lat. To dlatego w szkole miał nieustanne kłopoty, mimo że usilnie starał się podziwiać potęgę państwa i pragnął Jugosławii przysporzyć chwały. Na studiach medycznych wyrzucono go z uczelni, skąd trafił prosto do obozu pracy na cztery lata, a potem do jugosłowiańskiej armii, by walczyć przeciwko braciom Chorwatom, zmienić szeregi stron walczących i dla odmiany zostać jeńcem armii jugosłowiańskiej, by na koniec stać się żywym nieboszczykiem obserwującym własną śmierć i pogrzeb. Jego życie było wyboistą drogą od reedukacyjnych obozów Tito do serbskich szwadronów śmierci. Również drogą uważnego obserwatora opisującego grozę powszechnej śmierci w mieście, w którym płynęło mniej wody niż krwi, zjedzono wszystkie koty, a w ścianach baraszkowały szczury; w mieście, gdzie poniewierały się splecione ze sobą kocie i szczurze szkielety, a ludzkie zwłoki całymi tygodniami leżały w przewodach kanalizacyjnych i wypalonych autach, niepogrzebane, pod warstwą różowego robactwa, które tworzyło ruchliwe wzgórki na ciele, coraz słabiej trzymającym się kości. Przedstawiane obrazy czy zjawiska społeczne, których był świadkiem lub uczestnikiem, wydawałyby się trudną emocjonalnie i ciężką do przyswojenia tematyką, gdyby nie zamieniał je w groteskę, absurd, a nawet w śmiech.

   Jak w prima aprilis.

   Dystans do tragicznej historii Bałkanów wybrukowanej ludzkimi czaszkami skąpanymi we krwi, w którą, niczym żart, został wplątany Iwan i wielu jemu podobnych, autor stworzył poprzez cyniczne podejście do życia swojego głównego bohatera, przyjęte na studiach filozoficznych, na jedynej uczelni umożliwiającej ukończenie studiów z politycznie zapaskudzoną kartoteką. Ten cynizm połączony z depresją, która oficjalnie nie istniała, udając stan ponury i melancholijny, owocowały celnymi i przenikliwymi komentarzami do przedstawianej rzeczywistości przesiąkniętej czarnym humorem. Historia Iwana przypominała mi filmy bośniackiego reżysera Emira Kusturicy, którego autobiografia Gdzie ja jestem w tej historii? odzwierciedlała jego twórczość i odwrotnie. Mogę przypuszczać, że w przypadku autora mógł zadziałać ten sam mechanizm.

   To książka, którą czytałam z poczuciem estetycznej przyjemności.

   W twardej oprawie. Z drukiem na kremowych stronach z zachowaniem lekko nierównych brzegów. Każdy rozdział rozpoczynała graficzna oprawa początku przypominająca bajkowe wstępy.

Dodatkowo treść ilustrowały rysunki nawiązujące do opisywanych wydarzeń. Co ciekawe, w oderwaniu od niej stawały się niezrozumiałymi bohomazami. Swoistym testem psychologicznym na dowolność skojarzeń. Na swój sposób pochłaniające mnie na długie minuty.

Całość utrzymana w tonacjach beżu i brązu.

   Bardzo przyjemne czytanie o bardzo nieprzyjemnych czasach, w których chorwacki autor stał się, według magazynu Kirkus Riviews, jednym z największych pisarzy amerykańskich ostatnich lat.

    Taki prima aprilis!

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść społeczno-obyczajowa

Tagi: ,

Joyce Girl – Annabel Abbs

15 września 2019

Joyce Girl: pasja i upadek: literacka opowieść o córce Jamesa Joyce’a – Annabel Abbs

Przełożyła Małgorzata Kafel

Wydawnictwo Mando , 2019 , 448 stron

Literatura angielska

   Jak się zaczyna szaleństwo, Sandy?

   To pytanie Lucia, główna bohaterka powieści biograficznej, zadała swojemu nauczycielowi rysunku. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że sama popadnie w obłęd i w wieku 27 lat zostanie zamknięta w paryskim zakładzie dla umysłowo chorych, nigdy nie odzyskawszy wolności. Jedyną osobą myślącą o niej, martwiącą się, odwiedzającą ją i mającą nadzieję na wyzdrowienie, będzie jej ojciec.

   James Joyce.

   Autorka stworzyła literacką opowieść o jedynej córce znanego i uznanego pisarza, posiadającej genialny potencjał wielu zdolności i talentów.

Tańczyła w szkole tańca nowoczesnego Raymonda Duncana, brata Isadory. Rysowała pod okiem Alexandra Caldera. Grała, śpiewała, tworzyła choreografię i znała cztery języki. Opowieść o tej wyjątkowej kobiecie jest próbą odpowiedzi na automatycznie nasuwające się pytanie – dlaczego Lucia, mając idealne warunki do rozwoju artystycznego i osiągnięcia międzynarodowego sukcesu, uporczywie żyła w cieniu sławy i geniuszu ojca, nie mając szansy zaistnieć samodzielnie, pomimo jednogłośnie entuzjastycznych recenzji w stylu – Kiedy osiągnie pełnię swoich możliwości w tańcu nowoczesnym, James Joyce może jeszcze zasłynąć jako ojciec swojej córki. Autorka, wykorzystując fakty z życia rodziny Joyce’ów oraz historyczne tło życia paryskiej bohemy lat 20. XX wieku, opowiedziała historię Lucii, przypisując jej słowa i wspomnienia jako narratorce w pierwszej osobie. Człowiekiem wysłuchującym jej zwierzeń uczyniła jej dwudziestego z kolei lekarza, znanego szwajcarskiego psychiatrę Carla Gustava Junga. To dlatego akcja powieści toczyła się naprzemiennie w jego gabinecie w Zurychu, w 1934 roku oraz w latach 1928-1932 głównie w Paryżu, a opowieść rozpoczęła od opisów pierwszych pragnień i ambicji, które opanowały serce i umysł dwudziestojednoletniej dziewczyny. Również pełnej naiwnej wiary w nieuchronność sukcesu także w życiu osobistym oraz przekonania, że była jedyną muzą swojego ojca. Ta ostatnia przypisana jej rola stała się dumą, ale i ciężarem. Przyczyną niemożności przeciwstawienia się rodzicom angażującym ją w działalność literacką ojca, kosztem jej marzeń i celów. Autorka ukazała powolny, destrukcyjny proces nieradzenia sobie z porażkami (zbyt późno podjęta nauka baletu), zawodami miłosnymi (z Samuelem Beckettem), materializmem brata (usilnie namawiającego ją do zamążpójścia dla pieniędzy), apodyktycznością matki podporządkowującej jej życie potrzebom ojca oraz samego babbo, jak nazywali go w rodzinie, namawiającego ją do porzucenia wszystkiego, co kocha na rzecz praktycznego zawodu ilustratorki lub introligatorki. Autorce udało się oddać ból i cierpienie niszczenia młodego geniuszu, by mógł w pełni rozwijać się inny. Sama Lucia porównuje siebie do młodego drzewka, które zapuściło korzenie za blisko starego platana.

   To musiała być powieść pełna cierpienia i bólu.

   Gęsta od skrajnych emocji historia mordowanych marzeń, gasnących pragnień, umierających ambicji, rozpływających się planów, trującej bezsilności, a za nimi rozpadu psychiki i wrażliwej duszy artystki oraz rozpaczliwych prób walki uwolnienia się spod wpływu i władzy ojca, przypłaconej nie do końca jednoznacznie zdiagnozowaną chorobą psychiczną. Może dlatego, że śmierci ludzkiego geniuszu nie można zamknąć w żadnej naukowej szufladce. Dla mnie jest osobną i odrębną jednostką buntu przeciwko ograniczeniom i zniewoleniu.

   Inaczej dusza choruje i wyje!

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Taniec Lucii do dzisiaj inspiruje współczesnych tancerzy.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Biografie powieść bograficzna

Tagi: , ,

Nie igraj z ogniem – Amanda Searcy

14 września 2019

Nie igraj z ogniem – Amanda Searcy

Przełożył Grzegorz Gołębski

Wydawnictwo Kobiece , 2019 , 342 strony

Literatura amerykańska

   Zapałki.

Dla jednych niepozorny, użytkowy przedmiot. Niezbędny w domu. Dostępny niemal w każdym punkcie sprzedaży. Dla siedemnastoletniej Jenny, głównej bohaterki thrillera dla młodzieży, obiekt pożądania, uwielbienia i rozkoszy uwalniającej ją od stale towarzyszącego, spalającego ją w środku napięcia. Umożliwiający przeniesienie wewnętrznego ognia na zewnątrz. Magiczny rekwizyt z pięknym płomieniem również w formie zapalniczki pierwszy wyłapywany wzrokiem w otoczeniu – w sklepie, mieszkaniu, samochodzie czy w dłoniach innych ludzi. Kradziony, gdy nikt nie widział. Ale też źródło jej problemów – uzależnienie od ognia. Obsesyjnego oceniania otoczenia pod kątem łatwopalności i dróg szybkiej ucieczki. Zabójczy nałóg, który zmusił ją do opuszczenia domu rodzinnego z matką, ojczymem oraz młodszą siostrą w stanie Ohio i zamieszkania z ojcem w Nowym Meksyku.

   Nowe miejsce  miało być początkiem nowego życia.

   Z piromanki o cichych podeszwach ubierającej się w czerń miała stać się wzorową uczennicą w  kolorowym mundurku w miejscowej szkole i grzeczną córką. Wśród nowych ludzi, którzy nie znali jej płonącego sekretu i zgliszcz przeszłości, miało być łatwiej. Okazało się, że nie mogła trafić gorzej.

   Wszystko sprzyjało jej obsesji!

   Autorka w bolesny sposób ukazała proces walki z piromanią od wewnątrz poprzez narrację w pierwszej osobie. Rozdarcie między chęcią poprawy a słabą wolą, między zdecydowanym postanowieniem a wstydliwym upadkiem, między niechęcią do krzywdzenia innych a wszechogarniającą chęcią spełnienia osiąganego poprzez ogień. Dynamiczna akcja fabuły gęsta od sekretów ludzi otaczających Jenny miała nie tylko pokazać destrukcyjny wpływ na postępowanie dziewczyny i dramatyczną walkę z nałogiem, ale również dotrzeć do źródła jej choroby ukrytego w dzieciństwie. Do tajemnic, zachowań i wyborów jej rodziców i nowych przyjaciół, których decyzje zabijały ludzi tak samo, jak wywoływane przez nią pożary. Autorka pokazała mroczny, skomplikowany emocjonalnie świat nastolatków, którzy, nie mogąc liczyć na dorosłych, próbowali radzić sobie z nim na swój sposób. Niedojrzały, niedoskonały, bezradny jak oni sami, inicjując ciąg niebezpiecznych, morderczych sytuacji. Zrozumienie ich postępowania wywoływało we mnie współczucie i… stanie po ich stronie. Nie chciałam wręcz, by ponieśli konsekwencje swoich działań. Autorka sprawiła, że byłam wściekła na dorosłych, a nie na młodych ludzi. W efekcie powieść trzymała mnie w napięciu do ostatniej strony. Ostatniego sekretu. Ostatniej iskry.

   A potem miałam ochotę podpalić cały świat!

Nie igraj z ogniem [Amanda Searcy]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Książkę wybrałam spośród nowości księgarni Tania Książka.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Dla młodzieży

Tagi: , ,

Roztrzaskane życie – Stephanie Kallos

8 września 2019

Roztrzaskane życie – Stephanie Kallos

Przełożyła Anna Dobrzańska-Gadowska

Wydawnictwo Świat Książki , 2008 , 480 stron

Literatura amerykańska

   Apoteoza zniszczonego życia?

   Tak odebrałam tę powieść, która to, co w naszym życiu rozbite, zdemolowane, zrujnowane, pozostawiające bolesne rany i blizny, wynosi  na piedestał. Każe nawet zmówić dziękczynną modlitwę nad ruiną, następnie uhonorować to miejsce, a na końcu zbudować tam kapliczkę.

   W kilku słowach – być za to zło wdzięcznym!

   Tak jak główna bohaterka Margaret. Siedemdziesięciopięcioletnia właścicielka bezcennej kolekcji porcelany zajmującej rezydencję Hughesów na pięciu tysiącach metrach kwadratowych. Samotne życie starszej kobiety od wielu lat upływało na odkurzaniu kruchego zbioru do momentu usłyszenia lekarskiej diagnozy, stwierdzającej u niej nowotwór mózgu. Kobieta doszła do wniosku, że zgromadzone eksponaty muszą umrzeć wraz  z nią. W tym celu sprowadziła do rezydencji lokatorów równie psychicznie poranionych i szalonych, jak Margaret, skoro zgodzili się pomóc właścicielce w tłuczeniu kolekcji. Z trzech możliwości wykorzystania skorup – wyrzucenia, schowania, sklejenia – wybrali tę ostatnią. Z kawałków porcelany zaczęli tworzyć mozaiki obrazujące konkretną ideę tematyczną.  

   Metafory życia.

   W ten obrazowy sposób autorka próbowała przekazać budujące i terapeutyczne przesłanie powieści – Potłuczeni, jesteśmy warci znacznie więcej…. Posiadamy niepowtarzalny materiał składający się z resztek żalu, bólu, zawodu, rozczarowania, odłamków spojrzeń, cienkich jak włosy pęknięć, drzazg słów i kolców zdarzeń oraz z wielu, wielu innych negatywnych emocji. Cenny budulec niezbędny do konstruowania nowych związków międzyludzkich. Do rozłożonego w czasie cudu tworzenia cierpliwie budowanego z fragmentów negatywnych doświadczenia. Zamiast izolować się za grubym murem przedmiotów chroniącym dół, do którego wrzucamy ostre kawałki przeszłości, odkurzając je i celebrując cierpienie, namawia do budowania nowych relacji, jako formy zemsty. Do brania odwetu na tych, którzy pogardliwie kręcili głowami, kiedy coś nam się nie udało, podnosili na nas rękę w gniewie, wymyślali nam od idiotów, nieudaczników, głupków, porzucali wykorzystanych lub wykluczali jako gorszych. Do tworzenia mozaiki nowego życia ze starych, odrzuconych, zniszczonych, osieroconych kawałków, które jest sztuką wymagającą tego, czego najczęściej nam brakuje – cierpliwości, czasu lub precyzji. Jeśli jednak je znajdziemy tak, jak uczynili to bohaterowie powieści, stworzymy coś niepowtarzalnego i bardziej wartościowego niż przedmioty materialne, którymi otaczamy się, a ostatecznie chowamy za nimi. To dlatego „mozaiki” niektórych ludzi zapierają dech w piersiach, angażując intelekt w znacznie większym stopniu niż Mona Lisa czy Kaplica Sykstyńska.

   Jesteśmy warci tego cudu, pomimo roztrzaskanego życia!

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść społeczno-obyczajowa

Tagi: , , ,

Czerwień – Małgorzata Oliwia Sobczak

1 września 2019

Czerwień – Małgorzata Oliwia Sobczak

Wydawnictwo W.A.B. , 2019 , 384 stron

Cykl Kolory Zła , tom 1

Literatura polska

   Czerwień ust.

Ta anatomiczna. Naturalna. Precyzyjnie wycięta skalpelem z twarzy, odsłaniając koński uśmiech trupiej czaszki, stała się modus operandi morderstw. Najpiękniejszej zbrodni, jaką widział trzydziestosześcioletni prokurator Leopold Bilski, dopóki nie zobaczył strasznego okaleczenia pięknej dziewczyny wyłowionej z Bałtyku. Dwudziestoparoletniej Martyny, która fizjonomicznie była bardzo podobna do nastoletniej Moniki zamordowanej w identyczny sposób, ale siedemnaście lat wcześniej, w latach 90.

   To przede wszystkim na tej pierwszej zbrodni seryjnego zabójcy skupiła się autorka.

Zbudowała całą historię licealistki z dobrego domu. Odtworzyła rodzinę, przyjaciół i przestępcze środowisko mafijne Trójmiasta, w które wplątała się. Skoncentrowała się zwłaszcza na tych czynnikach negatywnych w jej życiu, które mogły być powodem, przyczyną lub źródłem tragedii. Za sprawą jej nadal żyjących rodziców, przyjaciół, znajomych i osób prowadzących ówczesne śledztwo, przenosiła mnie naprzemiennie z przeszłości w teraźniejszość i z powrotem, abym dobrze mogła przyjrzeć się i przeanalizować drogę dziewczyny ku makabrycznej śmierci. Nie było mi łatwo, ponieważ napotykałam liczne pułapki myślowe, ślepe meandry schematów i jałowe wątki wiodące donikąd. Autorka prowadząc mnie zaułkami Trójmiasta, po sopockiej plaży i pozwalając zajrzeć do zadymionych klubów, zwodziła mnie, licząc na moje błędy w rozumowaniu wynikające z uprzedzeń i upodobania do standardów. Próbowałam je pokonać, będąc bardziej elastyczną w sposobie myślenia i łączenia podsuwanych tropów, by wytypować zabójcę. Miałam do dyspozycji bardzo dużo charakterystycznych i wyrazistych bohaterów.

   Niestety!

   Każdy z nich mógł nim być. Chociaż od czasu do czasu autorka podpowiadała mi rozpoznawcze szczegóły wskazujące na mordercę, których wagę znaczenia odkryłam dopiero na końcu. Tam też czekała na mnie niespodzianka – zaskakujące zakończenie.

Bardzo dobry początek kryminalnego cyklu Kolory zła. Ciekawa jestem następnej barwy i jej makabrycznej symboliki.

Kolory zła. Czerwień. Tom 1 [Małgorzata Oliwia Sobczak]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi: ,

Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu – Dorota Masłowska

29 sierpnia 2019

Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu – Dorota Masłowska  

Ilustracje Maciej Chorąży

Wydawnictwo Literackie , 2017 , 232 strony

Literatura polska

   Dorota Masłowska jak nie pisze, to pisze!

   Między innymi felietony o kulturze okropnej i wiedzy nieważnej do internetowego magazynu o kulturze – Dwutygodnik. Przy czym użycie przez autorkę określenia „nieważny”, to z jej strony albo skromność, albo kokieteria, albo przewrotna przewrotność. Z czego zresztą słynie jej proza. Tematy, które poruszyła w swoich felietonach, pierwotnie publikowane w latach 2013-2016, tutaj zebrane w formie książki, to wnikliwy, ironiczny, momentami sarkastyczny opis otaczającej nas popkultury, egalitarnie ważnej dla większości Polaków. Autorka uważnie przygląda się temu, co oglądamy (filmy, seriale, paradokumenty, programy rozrywkowe), co czytamy, co słuchamy i na końcu nam samym. Ludziom, a dokładnie warszawiakom, tworząc Black Friday od jego początku do zakończenia, by w Twarzologii dojść do wniosku, że nie ma już nawet szorstkiej poezji blokowisk i mądrości ulicy, bo prawdziwych dresów z „bożą mądrości” też już nie ma. Gdzie nie spojrzeć cała Polska nie czyta dzieciom, bo ogląda seriale, tracąc zdolność oceny, gdzie leży ta cienka granica miedzy ciekawym hobby, pocieszną kompulsją, niepokojącym nawykiem a pustoszącym nałogiem, który przyjął formę społecznego „współbycia”do zabijania czasu. Twarz współczesnego Polaka-odbiorcy popkultury wyziera zza każdego tematu felietonu i nie jest ona przystojna, charyzmatyczna i mądra. O ile Michał Rusinek pokazuje ją w Niedorajdzie w sposób zawoalowany, taktowny, metaforyczny i dający sugestywnie do zrozumienia, o tyle autorka we właściwy sobie sposób, bez ogródek, bezpośrednio i łamiąc konwenanse, nazywa po imieniu – głupotą. Poświęca jej nawet osobny felieton pod tym samym tytułem. Czyni to bezkompromisowo, ale z humorem, wykorzystując piekielnie ostry skalpel swojej inteligencji, by napisać dosadnie o głupocie i jej właściwościach wyzwalających. Głównie wyzwalających zło. Ostatecznie mającej destrukcyjny, deformujący i niszczycielski, a nawet unicestwiający wpływ na wszystkich. Czy tego chcemy, czy nie.

   Ilustracją do tych przekazów są autorskie zdjęcia oraz prace Macieja Chorążego.

Tworzą minigalerię tematycznie i narracyjne nawiązującą do treści. Tak samo absurdalne i celne, jak odzwierciedlana rzeczywistość odbiorcy popkultury w felietonach.

Niby wypaczona, ale paradoksalnie przez to jak najbardziej realna.

Albo tak realna, że aż obrzydliwa do bólu naszego istnienia pełnego brudu, cierpienia, przemocy, zdeparowanych skarpetek i skórek od banana leżących tuż przed podium. Możemy przejrzeć się w tych felietonach niczym w lustrze, ale uwaga! – bez znieczulenia.

   Zapewniam, że będzie bolało!

   Ale warto go poczuć! Polecam zwłaszcza tym, którzy przestali rozumieć świat, zgubili kierunek, w którym się toczy i stracili nad nim kontrolę, jednak chcących ją odzyskać. Zwłaszcza takich, jak autorka – nadwrażliwych, zdziwaczałych, emocjonalnie pokiereszowanych humanistów, na których psychice niezatarte piętno odcisnęły niepowodzenia w grach zespołowych, trądzik na plecach i nieudane próby przeskakiwania przez kozła. (…), …do tych, którzy na przekór modom, prądom, falom, pływom i horoskopom lubują się w nielubianym, interesują się nieinteresującym, czyli czytających i słuchających jazzu.

   Niszowcom.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzacymi z książki.

Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu [Dorota Masłowska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Fakty reportaż wywiad

Tagi: ,

Kobiety Donalda Trumpa – Nina Burleigh

27 sierpnia 2019

Kobiety Donalda Trumpa: życie w złotych kajdankach – Nina Burleigh

Przełożył Maciej Lorenc

Wydawnictwo Kobiece , 2019 , 448 stron

Literatura amerykańska

   Królowe Trumplandii!

   Pozornie temat tabloidowy. Nadający się do publikacji na stronach pudelkowych. Jeśli jednak przyjrzeć się mu od strony psychologicznej, to okaże się, że poprzez kobiety otaczające czterdziestego piątego prezydenta USA można wiele powiedzieć o jego życiu emocjonalnym, a tym samym o podstawowych czynnikach kształtujących jego osobowość. Jak wiemy z doniesień medialnych, bardzo kontrowersyjnej. Zwłaszcza w postawie wobec kobiet, które traktuje, jak jedno z narzędzi do osiągania kolejnych sukcesów w biznesie, a teraz w polityce. Jego światopogląd w tym zakresie zamyka się w wypowiedzianym publicznie zdaniu – Dopóki masz przy sobie młodą i ładną laseczkę, cudze opinie na twój temat nie mają żadnego znaczenia.

   Zwłaszcza gdy metodą ich zdobywania jest słynne łapanie za cipki.

   Autorka głównie skupiła się na sześciu najważniejszych kobietach w życiu Donalda Trumpa – jego babce Elizabeth Christ Trump, matce Mary Trump, pierwszej żonie Ivanie Trump, drugiej żonie Marli Maples, trzeciej żonie Melanii Trump oraz córce z pierwszego małżeństwa Ivance Trump. Szczegółowo przedstawia ich pochodzenie, losy imigracyjne, karierę zawodową oraz życie rodzinne u boku Donalda. Przy okazji kreśli ewolucję pożądanego profilu żony, która spełniałaby warunki i wymogi męża chcącego wpasować ją w swój seksistowski światopogląd.

   Pozyskanie informacji na temat kobiet Donalda Trumpa wbrew pozorom nie było łatwe.

   Jak sama napisała – …tak naprawdę nie wiemy zbyt wiele o kobietach Trumpa. Żyją bowiem one w otoczeniu lustrzanych murów zbudowanych przez dziennikarzy, którzy pracują w tabloidach, przez publicystów i prawników. Na dodatek każda z nich prezentuje wyretuszowaną wersję własnego życia. Z tego względu nie możemy mieć pwności, co jest prawdą, a co nie. Sekrety Trumpów zamykane są przekupstwem, klauzulami poufności strzeżonymi przez dobrze opłacanych adwokatów oraz ochronę zajmującą się rozwiązywaniem problemów, z którymi prawnicy nie są w stanie sobie poradzić. To dlatego opowieść o Królowych Trumplandii zaczyna się niemalże sensacyjno-szpiegowską sceną spotkania autorki z tajemniczą kobietą na Manhattanie, w szykownym lokalu wypełnionym kobietami, które przed opuszczeniem swoich apartamentów w dzielnicy Upper East Side ubierają się w coś od Diora i wkładają buty od Christiana Louboutina w podobny sposób, w jaki inne kobiety wkładają dżinsy i tenisówki przed wizytą w Starbucksie, posługując się podczas niemej konwersacji wyłącznie długopisem i kartką papieru. Mimo tych utrudnień autorka postanowiła pominąć wiele nieobyczajnych plotek i zamiast tego oprzeć się na opublikowanych materiałach, archiwalnych dokumentach i wywiadach z ludźmi z otoczenia Trumpów oraz książek autorstwa jej członków. W tym celu odwiedziła również kraje i miejscowości, z których pochodziły babka, matka i dwie żony prezydenta. Osobny rozdział poświeciła innym kobietom, które dopełniły opowieść, tworząc taksonomię z nazwiskami jego dwóch sióstr, najbliższych pracowniczek, z którymi nie sypiał oraz „gorących lasek” i „kłamczuch”, które oskarżyły go o molestowanie seksualne.

   Autorka, opisując klan Trumpów, uchyliła również drzwi do świata Jachtowych Ludzi.

   Tego jednego procenta najbogatszych osób na świecie, których bogactwo nie zna granic, a ich ojczyzną jest każde miejsce, w którym można jeździć po asfaltowych drogach i rozmawiać z bankierami przez telefon komórkowy. Bogaczy, których obowiązują inne zasady, prawa i normy niż pozostałe 99% ludzi. Wyeksponowani na publicznych stanowiskach szokują swoją niestandardową mentalnością tak, jak Donald Trump. Żeby zrozumieć jego poglądy, postawy i zachowanie, trzeba poznać jego świat.

   A warto!

   Jeśli wierzyć pierwszemu dworzaninowi rodziny Trumpów, Paolo Zampolliniemu, który powiedział – Donald chce rządzić przez osiem lat i ma nadzieję, że przez kolejne osiem będzie rządzić jego córka” Ivanka, to czeka nas jeszcze wiele ciekawych sytuacji, zdarzeń, decyzji i zachowań obecnego prezydenta USA, a w przyszłości może nawet pani prezydent.

   Nierealne?

   W świecie Jachtowych Ludzi wszystko jest możliwe.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Książkę wybrałam spośród nowości księgarni Tania Książka.

Kilka informacji na temat Melanii, ostatniej żony Donalda Trumpa.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Biografie powieść bograficzna

Tagi: ,

Diagnoza – Jennifer Haigh

20 sierpnia 2019

Diagnoza – Jennifer Haigh

Przełożyła Magdalena Bugajska

Wydawnictwo Świat Książki , 2010 , 432 strony

Literatura amerykańska

   Nie chcę, żeby córka dorosła. Nigdy.

   To nieopatrznie wypowiedziane zdanie przez matkę spełniło się. Gwen pozostała w ciele dziecka na zawsze. Choroba genetyczna zdiagnozowana u niej dopiero w wieku jedenastu lat sprawiła, że pomimo upływu czasu fizycznie jej ciało nie zmieniało się. Jej rodzice – Paulette i Frank – próbowali „leczyć” zespół Turnera, jednak medycyna nie pozostawiała jakichkolwiek złudzeń i nie dawała żadnej nadziei – Gwen nigdy nie urośnie więcej niż metr czterdzieści, nie będzie miała piersi, nie urodzi dziecka, a jej głos na zawsze pozostanie dziecinny. Bardziej chłopięcy niż dziewczęcy. Wokół tej choroby miała toczyć się opowieść o życiu rodziny, jak głosiła informacja umieszczona na okładce tytułowej.

   Nie odniosłam takiego wrażenia.

   Dla mnie to był tylko jeden z wielu, równoważnych wątków. Mało eksponowany, jak dyktowałoby prawo głównego tematu. Ta rola przypadła całej rodzinie, a diagnoza tak naprawdę dotyczyła poszczególnych jej członków. Franka i Paulette oraz ich dzieci – dwóch synów i córki. Równie ciekawych co aberracja chromosomów, borykających się z własną przeszłością i teraźniejszością oraz wynikającymi z nich problemami. Ojca poświęcającego się pracy zawodowej, nadopiekuńczej matki marzącej o idealnej rodzinie, Billego ukrywającego swój homoseksualizm, Scotta uzależnionego od narkotyków oraz Gwen marzącej o miłości. Każde z nich miało swój wpływ na rozpad rodziny i jej trudne, powolne, wieloletnie i bardzo bolesne scalanie się. Niekoniecznie na ten proces miała mieć wpływ tylko i wyłącznie choroba Gwen. Jeśli taki był zamysł autorki, to ja tego nie odczułam.

   A szkoda!

   Bo pomysł posiadał ogromny potencjał na ciekawą i emocjonalną powieść. Zwłaszcza że sama narracja była bardzo płynna, bogata językowo i stylistycznie, potrafiąca szczegółowo opisać przedstawiane obrazy oraz myśli czy stan psychiczny bohaterów.

   Jednak sama fabuła była momentami nudna.

Toczyła się, jak nieciekawa nomen omen diagnoza mało interesującego przypadku rodziny, który nie przyciągał mojej uwagi. Autorka z nieprzeciętnych, bliskich sobie ludzi stworzyła zwykłą historię rodziny jakich wiele wokół mnie.

   Zupełnie odwrotnie do obowiązujących reguł dobrej opowieści.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść społeczno-obyczajowa

Tagi: ,