Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Niewidzialne życie – Martha Batalha

20 lipca 2019

Niewidzialne życie – Martha Batalha

Przełożyła Katarzyna Mojkowska

Warszawskie Wydawnictwo Literacie Muza , 2019 , 254 stron

Literatura brazylijska

   Postacie Erídice i Guidy są wzorowane na moich i waszych babkach.

  Tymi słowami zakończyła autorka kilka wstępnych słów skierowanych bezpośrednio do czytelników. I faktycznie coś w tym było, bo opowieść o dwóch siostrach brzmiała, jak rodzinna, dramatyczna, trochę ironicznie podana historia z przeciekawymi postaciami, a ja byłam jej kolejnym, wsłuchującym się w nią pokoleniem. Brzmiała również, jak przekaz o roli kobiet w Rio de Janeiro w czasach Nowej Republiki na przełomie XIX i XX wieku.

   O życiach istniejących, ale niewidzialnych.

   Kobiet takich, jak Erídice i Guida, które pomimo wyboru zupełnie różnych dróg życia (pierwsza wyszła za mąż zgodnie z wolą rodziców, a druga uciekła z domu, kierując się własnymi wyborami), tak naprawdę nie osiągnęły szczęścia bycia sobą. Nie zrealizowały własnych pragnień, potrzeb, pasji i marzeń. Uważnie przyglądając się ich historii, można pod jej grubą warstwą wątków i zdarzeń, dostrzec jej niewidzialną warstwę – kobietę o wielu możliwościach.

   Niewykorzystanych!

   Uwięzioną w patriarchalnej rodzinie, w której musiała tłumić swoje ambicje i być wzorową panną. Taką, która nie podnosi głosu ani nie nosi zbyt krótkich sukienek. Taką, która ma marzenia, ale zgodne z marzeniami rodziców. Taką, która mówi tylko: „Tak, proszę pani, nie, proszę pana”, nie zdając sobie nawet pytania, dlaczego tak, a dlaczego nie. Zamkniętą w pułapce małżeństwa, w którym dobra żona nie dorabia sobie na boku. Dobra żona widzi tylko męża i dzieci. Uwięzioną w środowisku, które mówi, że szczęście społeczności jest możliwe tylko wówczas, kiedy wszyscy w tej grupie są do siebie podobni w zakresie kont bankowych i aspiracji. Wreszcie zniewoloną we własnym umyśle, który nakazywał jej spełniać rolę dobrej córki, żony i sąsiadki, nawet jeśli te wzorce były wbrew jej uczuciom i woli. Początkowo mogłoby się wydawać, że to opowieść o tylko podległej kobiecie normom społeczno-kulturowym, ale tak naprawdę to również (a może przede wszystkim) opowieść o kobiecie, którą mogła się stać.

   O wszystkich kobietach niewidzialnych.

   Tych, które mogły być kimś innym niż tylko więźniarkami we własnych domach. Zakładniczkami rodzin i tradycji. Autorka umiejscawiając losy sióstr, ich krewnych i sąsiadek w określonej historycznie rzeczywistości brazylijskiego miasta, nadała tej historii uniwersalności i ponadczasowości, a tym samym rysów prawdopodobieństwa, przywołując całe pokolenia kobiet być może wybitnych, być może uzdolnionych, a może ambitnych, którym nigdy nie było dane zrealizować się i spełnić się w jakikolwiek inny sposób niż akceptowany przez sztywny gorset tradycji i norm społecznych.

   Ile było tych wybitnych, niewidzialnych żyć i ile straciliśmy dziennikarek, pisarek, lekarek, prawniczek, artystek czy uczonych, tego już się nie dowiemy.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Niewidzialne życie [Martha Batalha]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść społeczno-obyczajowa

Tagi: , ,

Skin Beauty – Anjali Mahto

16 czerwca 2019

Skin Beauty: biblia pięknej i zdrowej skóry – Anjali Mahto

Przełożyła Ewa Androsiuk-Kotarska

Wydawnictwo Kobiece , 2019 , 304 strony

Literatura angielska

   Zachwiejmy monolitem dezinformacji na temat tego cudownego, skomplikowanego narządu.

   Tą opinią na temat powszechnej wiedzy o pielęgnacji skóry autorka zachęciła mnie do sprawdzenia ile prawdy, a ile fałszu jest w moim monolicie wiedzy. Raczej podstawowej, ponieważ, według dwustopniowej klasyfikacji kobiet podanej przez autorkę, należę do pierwszego typu – nie uwzględniają pór roku czy stylu życia i przez cały rok dbają o swoją skórę w taki sam sposób. Są przy tym niechętne do zmiany przyzwyczajeń i poznawania nowych dróg prowadzących do tego samego celu. Na tle niektórych kobiet i ich imponujących zasobów kosmetycznych jestem wręcz minimalistką. Z tego powodu trochę obawiałam się, że zostanie obnażona skala szkodliwości mojej ignorancji i będę miała naprawdę sporo do nadrobienia.

   Niepotrzebnie!

   Okazało się, że w komercyjnym szaleństwie promowania urody i młodości zachowałam wiele zdrowego rozsądku. Autorka, jako doktor dermatologii, zainspirowana pytaniami swoich pacjentek, postanowiła stworzyć kompendium rzetelnych informacji, które w sposób czytelny i przejrzysty uporządkują wiedzę na temat pielęgnacji skóry w natłoku często sprzecznych komunikatów i presji firm komercyjnych.

   Słowa dotrzymała!   W kilku rozdziałach przypomniała budowę skóry i zasady jej pielęgnacji. Opisała zabiegi pielęgnacyjne dla poszczególnych typów skóry, wpływ hormonów, najczęstsze problemy dermatologiczne, zabiegi i terapie opóźniające starzenie się skóry, wpływ stylu życia, a nawet wybór dobrego dermatologa. Uczyniła tę pozycję pomocną dla każdego (również mężczyzn!), bez względu na wiek i stan skóry, omawiając pielęgnację w zależności od jej charakterystycznych cech, chorób, ciąży i etapu rozwoju człowieka. Śmiało będę ją polecać młodzieży, ponieważ dużo miejsca poświęciła trądzikowi i sposobom jego leczenia, który w tej publikacji przekracza bariery wieku dojrzewania. Sama podała się za przykład kobiety, która zmaga się z nim od ponad dwudziestu lat i może dlatego stała się w tej dziedzinie specjalistką. Na dowód swojej przypadłości opublikowała zdjęcia twarzy bez retuszu w artykule Daily Mail. To najlepsza promocja tej książki i dowód na to, jakie spektakularne efekty można osiągnąć ze skórą problematyczną, jeśli tylko się wie, w jaki sposób. Zgodnie z obietnicą obaliła również sporo mitów. Chociażby dotyczących maseczek, które uważa za dostarczające tylko i wyłącznie przyjemności i nic poza tym. Rozszyfrowała żargon branży kosmetycznej wprowadzający klientów w błąd, sprostowując takie pojęcia i wyrażenia, jak: hipoalergiczny, niekomedoniczny, naturalny, organiczny, bezzapachowy, wegański, bez konserwantów, bez środków chemicznych, skuteczność potwierdzona klinicznie czy testowane dermatologicznie. W wielu przypadkach nadużywane i nadinterpretowane przez firmy w celu zwiększenia zysków. Minimalizowała zabiegi pielęgnacyjne do niezbędnych i koniecznych, odrzucając te, które próbują nam wmówić firmy komercyjne lub pseudokosmetyczki. Dokładnie to samo czyniła z kosmetykami, cały czas ucząc świadomego ich kupowania. Tym samym potwierdziła zasadę, którą poznałam, czytając Damskie laboratorium Angeliki Gumkowskiej. Moje zaufanie zachwiało się, kiedy przeczytałam informację o indeksie glikemicznym bananów, który, według autorki, jest niski. Tym samym zadając kłam wiedzy powszechnej o jego wręcz horrendalnie wysokim indeksie.

   Sprawdziłam!

   Zajrzałam do tabeli indeksu glikemicznego i przyznałam jej rację. Takich informacji, które wstrząsały moim monolitem wiedzy było więcej.

   Dokładnie o to jej chodziło!

   We wstępie wręcz uprzedzała – Powinnyśmy się czuć na tyle pewnie, aby kwestionować niektóre z przeczytanych wiadomości oraz odrzucać te, które nie są poparte obszernymi badaniami naukowymi. Wzbudzić w sobie krytycyzm, a przy tym zachować poczucie prostoty pielęgnacji skóry i świadomość w wyborze kosmetyków, kierując się niezmienną prawdą – żadne kremy nie pomogą na obwisłą skórę. Proces starzenia się jest postępujący, a zabiegi pielęgnacyjne są po to, by podkreślić jej walory oraz wyglądać zdrowo i dobrze na swój wiek. Przestrzega przed przekraczaniem granicy karykaturalnego wyglądu. Proponuje dystans i akceptację nieuchronnych zmian, które możemy jedynie ograniczać do pewnego momentu, a potem już tylko starzeć się z godnością, pisząc – Nie daj się złapać w pułapkę oczekiwania cudów (…) pamiętaj, że cuda się nie zdarzają. I za ten zdrowy rozsądek i dystans tak potrzebny zwłaszcza współczesnym dziewczynom i młodym kobietom spodobała mi się ta publikacja. Również jej piękna, subtelna i estetyczna szata graficzna.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Książkę wybrałam spośród nowości księgarni Tania Książka.

Skin Beauty [Anjali Mahto]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Najważniejsze zasady pielęgnacji skóry trądzikowej podane przez autorkę osobiście.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Popularnonaukowe, Poradnik

Tagi: , ,

Głos – Cecelia Ahern

8 czerwca 2019

Głos: trzydzieści kobiet, trzydzieści historii – Cecelia Ahern

Przełożył Jerzy Malinowski

Wydawnictwo Akurat , 2019 , 384 strony

Literatura irlandzka

   Abstrakcyjne powiedzenia ziściły się!

   Nabrały wymiaru, wypełniły przestrzeń, urzeczywistniły się. Można powiedzieć – stały się ciałem. Komuś dosłownie wyrosły skrzydła, ktoś zaczął znikać, inny zapadł się pod ziemię, zasiał ziarno niepewności, odleciał albo został zaszufladkowany czy znalazł świat w ostrydze. Kiedy odczytywałam kolejny tytuł z kolejnym porzekadłem, narastająca ciekawość czekającej mnie historii nie pozwalała mi odłożyć książki. Realizm magiczny, który niemożliwe zamieniał w możliwe, dając przestrzeń do szeroko pojętej interpretacji przesłania każdego z tych trzydziestu opowiadań, pociągał, kusił i urzekał wyobraźnią. Bo każde z nich było inne, odmienne i różne od pozostałych.

   Łączyło je jedno – kobieta.

   Gówna bohaterka w różnym wieku. Raz nastoletnim, innym razem w kwiecie wieku, by w kolejnym stać już u progu jesieni życia. Każda z nich miała inny los i wyróżniające ją emocje, poglądy, zalety, wady, marzenia, smutki, role, styl życia i sposoby pokonywania problemów. Ułożone w zbiorze, jako nierozerwalna całość, tworzyły jeden obraz – kobiety współczesnej. Od młodości po starość, dołączając do chóru jednego, mocnego, tytułowego głosu. Chociaż tytuł oryginalny Roar lepiej oddaje jego moc, siłę i desperację, kładąc nacisk na krzyk, a nawet ryk. Zwłaszcza że ostatnie opowiadanie Kobieta, która wrzeszczała właśnie na ten akcent położyło nacisk.

   To wrzask, a nawet ryk w sytuacjach ekstremalnych, współczesnej kobiety.

   Kobiety, która ma dość (nomen omen kolejny tytuł!) bierności w kształtowaniu ją przez partnera, rodzinę, społeczeństwo i narzucone normy kulturowe z naciskiem na genderowe. Faworyzowanie i seksualizację młodych kobiet oraz przywiązywanie nadmiernej wagi do urody i wyglądu, presję na spełnianie oczekiwań innych, czyli coś, czego nie wymaga się od mężczyzn. Uprzedmiotowiania jej osoby i traktowania w związku z mężczyzną, jak pięknej rzeczy. Wpajania poczucia winy, niepewności i wstydu hamujących samorozwój, niszczących poczucie własnej wartości i samoakceptację. Wmawianie braku rozsądku, który upoważnia do odgórnego kształtowania jej gustów, zachowań, ról, a nawet zarządzania jej ciałem.

   Te opowieści to także remedium.

   Autorka nie poprzestaje na ukazywaniu współczesnego statusu kobiety. Podpowiada, co można zrobić i jak przeciwdziałać. Jak wyjść z impasu. Uwolnić się od konwenansów i fałszywych kompromisów. Pokonać narzucone normy społeczno-kulturowe. Przyłożyć swoją miarę do świata mężczyzn i na odwrót.

   Odzyskać wolność do samostanowienia.

   W małżeństwie, rodzinie i i społeczeństwie. W dużej mierze, wbrew pozorom, skierowanym do… kobiet. Świadczy o tym również dedykacja umieszczona na początku książki – Wszystkim kobietom, które… To my same jesteśmy sobie wrogiem, godząc się bezmyślnie na to, co podsuwa lub narzuca nam społeczeństwo, jako jedynie słuszne. Autorka w piękny, urzekający, delikatny, metaforyczny, literacki sposób zmusza do autorefleksji.

   Do wykrzyczenia – dość!

   Ma szansę i możliwości dotrzeć do milionów na całym świecie, ponieważ posiada jeden niepodważalny atut – poczytność i uwielbienie fanek jej licznych powieści.

   Ma głos i nie boi się go użyć!  

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Głos [Cecelia Ahern]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść społeczno-obyczajowa

Tagi: , ,

Winna – Alicja Sinicka

6 kwietnia 2019

Winna – Alicja Sinicka

Wydawnictwo Kobiece , 2019 , 414 stron

Literatura polska

   Czy prawda to słabość? Siła? A może słabość przeznaczona wyłącznie dla silnych?

   Odpowiedzi na te pytania, które zadała sobie Wendy, główna bohaterka powieści, znalazłam w jej historii. Pozornie lekkiej, bo o dwudziestopięcioletniej dziewczynie wahającej się uczuciowo między właśnie porzuconym chłopakiem Warrenem a nowo poznanym Jimem. Walka emocji z rozumem, która jej towarzyszyła i niejednoznaczne wybory, których dokonywała pod wpływem chwili, a czasem w wyniku logicznego rozumowania, stwarzały atmosferę napięcia do końca historii tej trójki. W tym sensie powieść obyczajowo-psychologiczna z czasem zaczęła nabierać cech thrillera.

   Ale to nie koniec!

   Pod maską ułożonej, poukładanej dziewczyny chowało się od kilku lat permanentne poczucie winy, które miało decydujący wpływ na jej wszystkie wybory, a tym samym na kierunki rozwoju fabuły powieści. Nieprzewidywalne tak, jak nieprzewidywalne bywają emocje. Wendy winiła siebie za brak akceptacji ze strony ojca, za śmierć brata, a nawet za zdradę ze strony Warrena. Dźwigała wielkie, przytłaczające ją poczucie winy, w którym tkwiła jak w mentalnej trumnie. To ono głównie spowodowało, że została psychologiem, a w chwili rozpoczęcia opowieści doktoryzowała się w Instytucie Psychologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco. Wybrała psychologię kliniczną człowieka dorosłego po to, by pomóc przede wszystkim sobie. Dzięki temu powieść momentami zamieniała się w kryptoporadnik życiowy z nutą dydaktyzmu dobrze ukrytego w pouczających zdaniach – Najlepszym sposobem na radzenie sobie ze stresem jest skuteczne rozwiązywanie problemów, które nas do niego doprowadziły. Rady te nie raziły, ponieważ były umiejętnie wkomponowane w treść i dobrze uzasadnione sytuacyjnie. Ten ciekawy zabieg autorki, by bohaterkę uczynić profesjonalistką w zakresie psychologii, sprawił, że osobowości postaci i wątki emocjonalne mogłam przyłożyć do siebie. Porównać i skonfrontować z własnymi uczuciami i decyzjami w podobnych sytuacjach.

   Uczynić opowieść interaktywną emocjonalnie.

   W efekcie trudniej było mi oceniać Wendy. Trudniej ferować wyroki i krytykować za „złe” wybory, bo tak naprawdę ich tutaj nie było, nawet jeśli przynosiły negatywne skutki. Jakżeż ja ją dobrze rozumiałam! Właśnie o wzbudzenie takiej we mnie postawy chodziło autorce, która wykorzystała przesłanie w znanym powiedzeniu – szewc bez butów chodzi. Bo nawet jeśli masz głowę pełną wiedzy i teoretycznie wiesz, jak radzić sobie w życiu, to w zderzeniu z własnymi emocjami może ona przegrać. Być totalnie bezużyteczna w danej chwili i w danym kontekście sytuacji życiowej. Wendy świetnie sobie z tego zdawała sprawę, mówiąc – Uwierz mi. Są momenty, w których cała moja wiedza psychologiczna wydaje się jakimś bełkotem, a cholerna reakcja emocjonalna… Nie chcę jej, ale ona nic sobie nie robi z moich pragnień. To ona tu teraz rządzi, śmiejąc się ze wszystkich psychologicznych zabiegów, jakie poznałam. Ten brak dystansu, trauma z okresu dorastania, dezaprobata ze strony ojca i stale towarzyszące jej poczucie winy, stworzyły w niej mieszankę toksycznych emocji, które uniemożliwiły jej świadome i racjonalne korzystanie z wiedzy do rozwiązywania własnych problemów. A skoro takie zjawiska przydarzają się specjalistom, to tym bardziej my, zwykli ludzie, możemy czuć się rozgrzeszeni z własnych błędów. Pomyłek, które ciążą na nas i zatruwają nam życie. Terapeutyczna rola powieści zdejmująca ten ciężar z czytelnika, który wielokrotnie może utożsamiać się z jej bohaterami, ma cudowną moc „uzdrawiającego” głosu udzielanego Wendy – Granica poczucia winy leży we mnie, to ja ją wyznaczam. Mogę wpaść bardzo głęboko w te niebezpieczne wody, mogę dryfować po ich powierzchni, mogę w ogóle do nich nie wchodzić, choćbym stała za najgorszymi zbrodniami świata. Wszystko zależy od wewnętrznej siły, od tego, jak bardzo sobie ufam. Jak bardzo wierzę w to, że jestem dobrym człowiekiem. Niedoskonałym, dobrym człowiekiem.

   Mamy prawo do tej niedoskonałości!

   Opowieść można potraktować jako świetnie przedstawione studium psychologiczne uwikłania kobiety z traumą w związek z mężczyzną-manipulantem. Można również skorzystać z niej, jak z poradnika psychologicznego, który tłumaczy meandry zawiłości kontaktów międzyludzkich warunkowanych emocjami i wpływ innych na nasze postrzeganie świata, przywracając wiarę w siebie i w dobro w nas tkwiące. A można po prostu przeżyć historię zagubionej emocjonalnie dziewczyny, która czasami tak bardzo przypomina nas samych.

   Dobrze skonstruowana, mądra i emocjonalna historia dla czytelnika, który od powieści wymaga więcej niż tylko rozrywki.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Książkę wybrałam spośród nowości księgarni Tania Książka.

Winna [Alicja Sinicka]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Zwiastun powieści, w którym bohaterka zaprasza do swojego skomplikowanego świata emocji.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść psychologiczna

Tagi: , ,

Kociarz – Kristen Roupenian

24 marca 2019

Kociarz – Kristen Roupenian
Przełożyła Magdalena Sommer
Wydawnictwo Muza , 2019 , 320 stron
Literatura amerykańska

Nie rozumiesz kobiety? Przeczytaj to opowiadanie!

Margot, dwudziestoletnia studentka, poznała Roberta w kinie. Mężczyzna podszedł do barku, w którym pracowała. Poprosił o popcorn i jej numer telefonu. Ku jej zaskoczeniu, podyktowała go mu. To „ku zaskoczeniu” pojawiało się w historii ich znajomości i pierwszej, a zarazem ostatniej randki, wielokrotnie. Przeplatane wyobrażeniami o nowym znajomym, zaczęła tęsknić, za Robertem nie tym rzeczywistym, lecz za człowiekiem, którego wyobrażała sobie na podstawie wszystkich tych esemesów. Dokładnie takie ambiwalentne odczucia, oscylujące między pożądaniem a odrazą, zauroczeniem a realizmem, oczekiwaniem a rzeczywistością, kłamstwem a prawdą czy ochotą a niechęcią, pojawiały się wraz z każdym kolejnym krokiem kontynuującym znajomość. Gdy o nim myślała, gdy go widziała i gdy w końcu uprawiała z nim seks. Przy braku jasnej, wyraźnej, jednoznacznej i szczerej komunikacji, żadne z nich nie wiedziało, co czuło i myślało drugie. Zgadywanie, domyślanie się i uleganie emocjom chwili wbrew własnej chęci musiało zakończyć się fiaskiem. Musiało wybrzmieć nienawiścią.

To niepozorne opowiadanie stało się hitem czytelniczym.

Umieszczone na stronach New Yorkera zostało przeczytane rekordowe dwa miliony razy, stając się najpoczytniejszą opowieścią tego magazynu. Jego popularność kryje się w poruszanej tematyce wpisującej się w ruch #MeToo, a jej najważniejszą cechę określił The Guardian.

Wymienię tylko kilka w ogromnym uproszczeniu.

Teoria literacka może mówić o mistrzostwie minimalizmu, w którym krótka historia oddana w niewielu słowach przekazuje głębię niewypowiedzianych myśli i emocji, pojawiających się w głowie bohaterki oraz skomplikowanych procesów psychicznych. Teoria psychologiczna opisuje naturalny proces zauroczenia, które nie zdążyło przemienić się w zakochanie. Margot doświadcza zjawiska odczarowania, a posługując się metaforą, topnienia iskrzącego, urokliwego szronu na gałązce, odsłaniającego szaroburą, nieatrakcyjną korę. Teoria socjologiczna bierze opowiadanie-zwierciadło do ręki i każe się w nim przeglądać młodemu pokoleniu XXI wieku, pozwalając zrozumieć przyczyny i konsekwencje jego wyborów, zachowań i zjawisk psychospołecznych zachodzących zarówno w relacjach damsko-męskich jak i w społeczeństwie. Można tak w nieskończoność odkrywać kolejne teorie (filozoficzne czy religijne) i to jest w tym opowiadaniu najbardziej fascynujące, ponieważ, jak zauważa Vogue, jest:

Długich i na pewno bardzo burzliwych.

Mnie trochę zirytowała. Zarówno Margot, która w swojej niedojrzałości emocjonalnej, a przez to skomplikowaniu wewnętrznemu dyktującemu jej zachowania i wybory, jak i samo opowiadanie. O ile Margot miała do tego prawo, bo w założeniu autorki uosabiała współczesną, młodą kobietę, o tyle generalnie do postawy kobiet mam ambiwalentny stosunek. Chciałyby mieć wolność i poczucie bezpieczeństwa jednocześnie. Otóż, jak uważa Zygmunt Bauman w rozmowie z Justyną Dąbrowską w Miłość jest warta starania, zyskiwanie i poszerzanie wolności jest zawsze kosztem utraty bezpieczeństwa. Jeśli współczesna kobieta chce korzystać z wolności, jaką daje jej samostanowienie w każdej dziedzinie życia, w tym również seksualnej, to musi jednocześnie nastawić się na walkę o swoje bezpieczeństwo. Obrażanie się na mężczyzn, że wykorzystują ich bezbronność, przemilczanie i ukrywanie przemocy z ich strony, to zła droga i świadczy o niedojrzałości korzystania z tej wolności. O romantycznym wręcz podejściu, że mężczyźni okażą się zawsze i w każdej sytuacji dżentelmenami. Nic z tego! Jesteśmy zagrożeniem ich wolności, którą mieli od zawsze. Wybierając wolność, trzeba ponosić konsekwencje swoich wyborów i działać. Dokładnie to robi ruch #MeToo. Smutnym jest jednak fakt, że w tym dążeniu do wolności w sferze seksu kobiety zamieniły kochanie na seks i miłość na pożądanie, a flirt pozwalający odnaleźć się emocjonalnie na szybkie spełnienie.

Opowiadanie zwiastuje zbiór, którego premierę wydawniczą przewidziano w kwietniu.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść społeczno-obyczajowa

Tagi: , ,

Czy mnie się wydaje, czy tu jest bardzo gorąco? – Charo Izquierdo, Laura Ruiz de Galarreta

Czy mnie się wydaje, czy tu jest bardzo gorąco?: nie bój się menopauzy – Charo Izquierdo, Laura Ruiz de Galarreta
Przełożyła Katarzyna Górska
Wydawnictwo Marginesy , 2019 , 344 strony
Literatura hiszpańska

Zgaduj-zgadula: sięgnęłaś po tę książkę, ponieważ…

Po czym autorki wymieniły dziesięć powodów. Na siłę mogłabym podać dziesiąty – Interesujesz się sprawami związanymi ze zdrowiem. – bo mądrzy naukowcy donoszą ze swoich poletek badawczych, że na nie pracuje się całe życie, a nie w chwili kryzysu – choroby, zmiany, bólu, dysfunkcji czy złego samopoczucia. W tym podejściu coś było na rzeczy, bo w dalszej części książki przeczytałam, że, aby dobrze wyglądać i czuć się po pięćdziesiątce, trzeba zacząć pracować na to już po dwudziestce.

Gdybym jednak miała podać swój powód sięgnięcia po tę pozycję, mimo że do menopauzy trochę mi brakuje, a dołączony do książki wachlarz na uderzenia gorąca na razie wykorzystam podczas upalnych dni lata, to byłyby to słowa autorek – Bo jest to coś, co spotka cię na pewno, co czeka tuż za rogiem. Jesteś kobietą. Koniec kropka. Skoro, będąc nastolatką, z wypiekami na twarzy w sekrecie podczytywałam starszej kuzynce podręcznik z biologi do siódmej klasy, by poznać tajemnicę dojrzewania, to tym bardziej trzeba tę tajemnicę poznać w okresie przekwitania, które prędzej czy później nadejdzie. Wydawałoby się, że rynek od tamtych czasów zasypany jest publikacjami na ten temat i że można mówić wszędzie i ze wszystkimi o tym otwarcie.

Otóż, według autorek, nie!

Krzywda, jaką kobietom wyrządzili nasi przodkowie swoimi przekonaniami jeszcze na początku XX wieku, że menopauza to „kara za przewinienia kobiet”, i doradzano rezygnację z wszelkiej ekscytacji seksualnej, by uniknąć nagromadzenia krwi w mózgu, trwa nadal. Wtórował im sam Zygmunt Freud, który twierdził, że kobiety w okresie przekwitania są „kłótliwymi i upartymi, podłymi i sadystycznymi neurotyczkami”. Pokłosie tych poglądów zbieramy do dzisiaj.

Menopauza to nadal temat tabu!

Nadal się o niej nie mówi, chyba że szeptem i to na ucho. Autorki, dwie dziennikarki kochające życie – jak o sobie napisały – postanowiły to zjawisko zbadać,znaleźć przyczyny i rozwiązania, z pełną świadomością, że to zadanie zamieni się w terapię (przede wszystkim dla nas samych), a jej efektami podzielić się z milionami kobiet. Zaprosiły do współpracy i rozmów specjalistów i lekarzy oraz najbliższe przyjaciółki i kobiety, mające odwagę podzielić się własnymi doświadczeniami umieszczonymi w publikacjach, blogach, wideoblogach, a nawet piosenkach czy filmach.

Efektem tych działań był ten poradnik.

Szczegółowo omawiający czas przed, w trakcie i po menopauzie. Zmiany fizyczne i psychiczne zachodzące w organizmie kobiety. Charakterystyczne objawy i choroby jej towarzyszące. Profilaktykę działań je łagodzących, jak dieta z podaniem tygodniowego jadłospisu, ćwiczenia z podaniem konkretnych, czynności pielęgnacyjne (włącznie z ubiorem), badania okresowe, leczenie i przede wszystkim praca nad własnym nastawieniem i myśleniem.

Te ostatnie były bazą motywacyjnego przesłania autorek.

W tym zakresie w dużej mierze swoje inspiracje opierały na teorii długiego i zdrowego życia zawartej w publikacji Ikigai Hectora Garcii i Francesca Mirallesa. Nie popadały jednak w hurra-optymizm. Były bardzo racjonalne we wszystkim, podkreślając indywidualizm każdej kobiety i prawo do wybiórczości proponowanych działań, a swoje najważniejsze uwagi wyróżniały w ramce.

Według nich menopauza miała stać się sojusznikiem w cieszeniu się życiem. Nie odmłodzić i wyszczuplić ciało, ale uczynić je zdrowszym, pewniejszym siebie, radośniejszym i nadal cieszącym się seksem. Namawiały do odrzucania spełniania cudzych oczekiwań i konwenansów narzuconych przez społeczeństwo, w którym kult młodości, idealnego ciała i seksu jest obecnie wiodącym tematem włącznie z reklamami. Najwyższy czas na powitanie nowego – menopauzy. Na poznanie jej i kontrolowanie, by po prostu cieszyć się życiem w zdrowiu.

Dobrze czuć się we własnej skórze, bez względu na wiek.

Zdania piane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Czy mnie się wydaje, czy tu jest bardzo gorąco? [Charo Izquierdo, Laura Ruiz de Galaretta]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Poradnik

Tagi: , ,

Vox – Christina Dalcher

Vox – Christina Dalcher
Przełożył Radosław Madejski
Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza , 2019 , 414 stron
Literatura amerykańska


Stałyśmy się złem koniecznym, pozbawionymi głosu przedmiotami służącymi do pieprzenia.

My, kobiety. Możemy wypowiedzieć tylko sto słów dziennie. Limit wyznacza licznik noszony na nadgarstku, który resetuje się o północy. Jego przekroczenie karane jest porażeniem prądem z opcją zwiększania mocy w przypadku recydywy. Nie możemy czytać, pisać, a nawet używać języka migowego. Nie wolno posiadać nam książek, przyborów do pisania, własnych dokumentów, a nawet konta mejlowego. O nas, za nas i w naszym imieniu mówi mąż lub inny mężczyzna. Jesteśmy od rodzenia i wychowywania pod dyktando ideologii wtłaczającej dzieciom do głów wyznacznik nowego ładu – Bóg, mężczyzna, kobieta. A w telewizji możemy codziennie słyszeć poniższy komunikat.

Niemożliwe?

Jean, głównej bohaterce powieści, też tak się wydawało. Nie wierzyła przyjaciółce, która roztaczała przed nią dokładnie takie perspektywy grożącej im przyszłości. Miała kochającą się rodzinę. Dobrego męża i czwórkę dzieci. Zajmowała stanowisko jednego z najlepszych neurolingwistów w USA ze znacznymi osiągnięciami w badaniach nad zaburzeniami mowy. Sprawy zawodowe przedkładała nad sprawy społeczne i polityczne, zostawiając je aktywistom takim, jak jej przyjaciółka. Z dnia na dzień straciła to wszystko w dniu wejścia dekretu, który wprowadziła wygrywająca wybory Liga Cnoty. Przez rok rządów systematycznie wprowadzała zasady oparte na religii, przywracające stare porządki opisywane w biblijnym liście do Koryntian (Kor 11,3) – głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa – Bóg. Dużo bardziej obostrzoną wersję nazistowskich trzech K – Kinder, Küche, Kirche. Z czasem okazało się, że to nie koniec dyktatorskich porządków i uciszania tylko kobiet. Prezydent, zwany wielebnym Morganem LeBronem, w swoich planach miał zamiar posunąć się dalej w uciszaniu amerykańskiego społeczeństwa, a Jane, wybitna specjalistka od afazji, miała mu w tym pomóc. Dla kobiety była to szansa na przeciwstawienie się i podjęcie walki z patriarchalnym systemem, której dotychczas unikała, a dla mnie czas na refleksję nad dobitnym przesłaniem tej powieści.

Autorka ujęła ich tutaj kilka.

Pod postacią dystopii pokazała przede wszystkim demoralizującą rolę obojętności wobec zła, które umacnia. W powieści wyraźnie formułuje kilka razy powtarzaną myśl przez bohaterów – Zło triumfuje, kiedy dobrzy ludzie nic nie robią. Destrukcyjną rządzę władzy absolutnej dążącej do maksymalnego kontrolowania ludzkości. Manipulacyjne metody wykorzystywania religii wskrzeszającej wiktoriański kult ogniska domowego i eliminacji kobiet z życia społecznego. Kompleks współczesnego, białego, heteroseksualnego mężczyzny, który czuje się wykastrowany i ma dosyć słuchania, że powinni być bardziej wrażliwi. I, uwaga!, to co kobiety zaboli najbardziej – przekonanie, że frakcja garkotłuków stanie po ich stronie.

Obojętność, żądza władzy, kompleksy i głupota.

Wszystkie te czynniki, których mechanizmy działania w całej swojej destrukcyjnej grozie pokazała w fabule autorka, ostatecznie prowadzą do utraty cennej wartości – wolności. Nie tylko przez kobiety, które w tej powieści są jedynie jedną z jej opcji. Powieść swoim przesłaniem przypomina Opowieść podręcznej Margaret Atwood sprzed ponad czterech dekad , wpisując się w znany współcześnie nurt ruchu #MeToo, który nie dotyczy tylko kobiet znanych, a przez to mających głos. Dotyczy każdego z nas. Jeśli jednak ktoś nadal ma wątpliwości z określeniem swojej postawy, zacytuję odpowiedź Jane, która po fakcie wprowadzenia nowych zmian, stwierdziła:

No cóż, na dobry początek mogłam zrobić cokolwiek, byle tylko nie wypinać się na wszystko.

Zdania piane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Vox [Christina Dalcher]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Fantastyka

Tagi: , ,

Jestem żoną szejka – Laila Shukri

21 marca 2019

Jestem żoną szejka – Laila Shukri
Wydawnictwo Prószyński i S-ka , 2016 , 390 stron
Literatura polska



   Nie wiem, czy jestem księżniczką, czy niewolnicą, czy może jedną i drugą. A może żadną z nich. Może tylko jestem do szaleństwa zakochaną kobietą. – podsumowała swoją historię autorka.

   Niewolnicą – taką odpowiedź wybrała moja poprzedniczka, od której tę książkę otrzymałam w spadku. Rozstawała się z nią bez żalu i z ogromnym rozczarowaniem. Wręcz żałowała, że ją kupiła. Widziałam, że była postawą kobiety bardzo poirytowana. I to mnie zaciekawiło. Ta zdecydowanie bezkompromisowa, jednoznaczna ocena, więc obiecałam sobie, że podejdę do tych prawdziwych losów autorki ukrytej pod pseudonimem, polskiej żony szejka mieszkającej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, bez uprzedzeń, emocji i z empatią.

   Chciałam zrozumieć wybór tej kobiety i jej podobnych.

   Z jednej strony moja poprzedniczka miała rację. Isabelle, bo takie imię przyjęła bohaterka, była niewolnicą. W prawdzie w złotej klatce, ale zniewoloną przez surowe normy, zakazy, nakazy, obyczaje i zwyczaje kultury arabskiej. Nie wymieniam religii, bo ona sama w sobie nie odgrywała aż tak istotnej roli, jak naleciałości i wyznaczniki kulturowe. Isabelle nie przeszła na islam i nie była do tego zmuszana czy namawiana. Bardziej chodziło o honor mężczyzny, którego istotę zawierało stare, wschodnie powiedzenie  – Honor mężczyzny znajduje się między nogami kobiety. To jemu było podporządkowane wszystko, co miało związek z kobietą. Autorka bardzo dobrze opisała tę zależność, nie żaląc się, nie uskarżając się, ale pokazując genezę tego zjawiska i konsekwencje rodzinne, społeczne, a nawet finansowe dla mężczyzny. Włącznie ze skrajnościami, jak gwałt małżeński, którego doświadczyła, zabójstwo honorowe, o którym dużo pisze, powołując się na prawdziwe losy innych kobiet, czy chorobliwa zazdrość wywołana tylko podejrzeniem kobiety o zdradę. W tym zakresie nie było zmiłuj się – Isabelle podlegała takim samym regułom, jak każda inna kobieta.

   Była też księżniczką.

   Dosłownie! Opisała przepych, bogactwo, nieograniczoność w spełnianiu zachcianek i potrzeb, które praktycznie ograniczała tylko wyobraźnia. Ale to, co spodobało mi się w tej opowieści o bajecznym życiu w luksusie, to wymiar społeczny. W swoją historię małżeństwa wplotła ciemną stronę władzy pieniądza. Opisała arogancką nonszalancję cechującą mieszkańców bogatych państw arabskich, którzy są przekonani, że, jako wyróżnieni bogactwem spośród zwykłej masy ludzkiej, mają prawo do nieograniczonego zaspokajania swoich wszystkich potrzeb. Nie tylko tych „zwykłych” w postaci mieniących się złotem i diamentami samochodów włącznie z rurą wydechową, lwów, małp, tygrysów traktowanych jak maskotki, jachtów z apartamentami wielkości pałaców, ale również tych patologicznych. To z tego powodu zaczęła pisać powieści, czując, że trzeba pokazać światu dewiacyjną i patologiczną twarz bogactwa.

We wszystkich swoich pięciu poprzednich książkach porusza ten temat. Pomimo lęku przed konsekwencjami, jakie poniosłaby, gdyby odkryto jej prawdziwą tożsamość, pisze otwarcie – Jestem ukrywającą się pisarką, która odsłania najbardziej strzeżone tajemnice Bliskiego Wschodu. Rozpasany seks, luksusowa prostytucja, wyuzdane orgie, okrutne gwałty, w tym również na nieletnich, mocne używki i alkohol, seksualne stosunki lesbijskie, homoseksualizm, współczesne niewolnictwo, nielegalne, podziemne pustynne dyskoteki i kluby, zabójstwa honorowe, targi dziewcząt, licytacje dziewic, porwania dziewczynek i chłopców, a następnie ich sprzedaż arabskim szejkom jako niewolników, liczne zdrady ukrywających się pod abajami żon, rozpowszechniona hipokryzja, całkowita bezkarność arabskich elit oraz okrutna siła pieniądza, za który można kupić każda fantazję i zachciankę – to wszystko pulsuje, szokuje i przeraża na stronach moich powieści. Faktycznie przeraża do czego jest zdolny człowiek, gdy wszystko mu wolno i jest bezkarny.

   Była też kobietą zakochaną.

   Autorka w pełni oddaje istotę i proces zakochania, który oślepia i wyłącza rozum. Można się zżymać, jak moja poprzedniczka, na takie osoby, że nie myślą, że nie kierują się rozsądkiem, że nie słuchają życzliwych im osób, ale nie zmienia to faktu, że faktycznie nie widzą i nie myślą. Są zakochane! Autorka świetnie oddaje to fatalne zauroczenie prowadzące do totalnego uzależnienia emocjonalnego od ukochanej osoby, a w konsekwencji dobrowolnego zniewolenia, opisując ten stan, jako wchodzenie w zupełnie inny wymiar, gdzie obowiązują nowe reguły. A może nie ma żadnych reguł, bo nasze uczucie sprawia, że porywa nas wir emocji, które odcinają nas od rzeczywistości i powodują całkowite zatracenie się w narastających, ekscytujących przeżyciach. Dokładnie to jej się przytrafiło – poznanie potęgi hipnotyzującej miłości, która nie obawia się trudności, przeciwności i bólu. I niezależnie od tego, jak bardzo jesteśmy rozczarowani, zawiedzeni albo zranieni, ona w nas trwa, przenikając swą wszechwładną mocą każdą cząsteczkę naszego jestestwa. Nie zamierzała z niej rezygnować, dodając – Bez względu na cenę, jaką przyjdzie mi za to zapłacić.

   Włącznie ze śmiercią.

   Nie bez powodu w systematyce Światowej Organizacji Zdrowia zakochanie klasyfikuje się jako chorobę psychiczną. Ocenianie takiej postawy, a tym bardziej polemizowanie z nią, jest bezcelowe. Dla mnie to szaleńczo zakochana kobieta, która dokonała wyboru, kierując się silnymi emocjami i ponosząc tego konsekwencje bez pretensji i żalu do kogokolwiek. Wykorzystuje za to swoje położenie, pozycję i możliwości, by przybliżyć wymiar moralny patologicznego bogactwa, po to, by głośno mówić o jego ofiarach, aby chociaż w ten sposób uhonorować cierpienia istot ludzkich, które nigdy nie miałyby możliwości publicznie wypowiedzieć się w swoim imieniu. I to jest warte towarzyszącego mi ciągle  poczucia ogromnego zagrożenia oraz przeraźliwego strachu, który pojawia się przy każdej linijce.

   To najważniejszy wymiar tej historii – demoralizująca rola pieniądza.

   Zdania pisane kursywa są cytatami pochodzacymi z książki.

Jestem żoną szejka [Laila Shukri]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Wszystko

Tagi: