Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Czerwień – Małgorzata Oliwia Sobczak

1 września 2019

Czerwień – Małgorzata Oliwia Sobczak

Wydawnictwo W.A.B. , 2019 , 384 stron

Cykl Kolory Zła , tom 1

Literatura polska

   Czerwień ust.

Ta anatomiczna. Naturalna. Precyzyjnie wycięta skalpelem z twarzy, odsłaniając koński uśmiech trupiej czaszki, stała się modus operandi morderstw. Najpiękniejszej zbrodni, jaką widział trzydziestosześcioletni prokurator Leopold Bilski, dopóki nie zobaczył strasznego okaleczenia pięknej dziewczyny wyłowionej z Bałtyku. Dwudziestoparoletniej Martyny, która fizjonomicznie była bardzo podobna do nastoletniej Moniki zamordowanej w identyczny sposób, ale siedemnaście lat wcześniej, w latach 90.

   To przede wszystkim na tej pierwszej zbrodni seryjnego zabójcy skupiła się autorka.

Zbudowała całą historię licealistki z dobrego domu. Odtworzyła rodzinę, przyjaciół i przestępcze środowisko mafijne Trójmiasta, w które wplątała się. Skoncentrowała się zwłaszcza na tych czynnikach negatywnych w jej życiu, które mogły być powodem, przyczyną lub źródłem tragedii. Za sprawą jej nadal żyjących rodziców, przyjaciół, znajomych i osób prowadzących ówczesne śledztwo, przenosiła mnie naprzemiennie z przeszłości w teraźniejszość i z powrotem, abym dobrze mogła przyjrzeć się i przeanalizować drogę dziewczyny ku makabrycznej śmierci. Nie było mi łatwo, ponieważ napotykałam liczne pułapki myślowe, ślepe meandry schematów i jałowe wątki wiodące donikąd. Autorka prowadząc mnie zaułkami Trójmiasta, po sopockiej plaży i pozwalając zajrzeć do zadymionych klubów, zwodziła mnie, licząc na moje błędy w rozumowaniu wynikające z uprzedzeń i upodobania do standardów. Próbowałam je pokonać, będąc bardziej elastyczną w sposobie myślenia i łączenia podsuwanych tropów, by wytypować zabójcę. Miałam do dyspozycji bardzo dużo charakterystycznych i wyrazistych bohaterów.

   Niestety!

   Każdy z nich mógł nim być. Chociaż od czasu do czasu autorka podpowiadała mi rozpoznawcze szczegóły wskazujące na mordercę, których wagę znaczenia odkryłam dopiero na końcu. Tam też czekała na mnie niespodzianka – zaskakujące zakończenie.

Bardzo dobry początek kryminalnego cyklu Kolory zła. Ciekawa jestem następnej barwy i jej makabrycznej symboliki.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi: ,

Bękarty z Pizzofalcone – Maurizio de Giovanni

28 lipca 2019

Bękarty z Pizzofalcone – Maurizio de Giovanni

Przełożył Paweł Bravo

Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza , 2019 , 384 strony

Seria Bękarty z Pizzofalcone ; Część 2

Literatura włoska

   Zbieranina „zgniłych jabłek” z innych komisariatów.

   Złośliwie rzecz ujmując według Romano, jednego z tych „zgniłych jabłek” – Jakby się urwali ze składu zepsutych rzeczy. Policyjny śmietnik, nic więcej. Jeden podejrzany o kontakty z mafią. Młody koleś z protekcją, który udaje policjanta. Psychopatka z fiołem na punkcie broni. Spokojna gospodyni domowa. Stary pies, który w każdym samobójstwie widzi ślady zabójstwa. A do tego komisarz z tym swoim udawanym entuzjazmem akwizytora odkurzaczy. Jakim cudem sie znalazł wśród nich? Dlaczego trafił do tego szamba?

   No właśnie, dlaczego?

   Dlatego, że ich dotychczasowi przełożeni skorzystali z okazji pozbycia się najbardziej niewygodnych podwładnych. Na swój sposób ekscentrycznych i „wybrakowanych”. Ta zbieranina przypadkowych funkcjonariuszy oddelegowanych do Pizzofalcone, jednego z najstarszych komisariatów w Neapolu, miała odbudować zaufanie mieszkańców dzielnicy, utracone przez skorumpowanych poprzedników. Wydawałoby się, że tak trudna i odpowiedzialna misja z góry została skazana na niepowodzenie, a komisariat na likwidację. Zanim zaczęli działać, już o nich mówiono z pogardą – bękarty z Pizzofalcone.

   Wśród nich znalazł się Giuseppe Lojacono.

   Inspektor znany z pierwszej części Metody Krokodyla, którego odniesiony sukces w śledztwie okazał się wadą skazującą go na banicję i wyrzutków z innych komisariatów. Losy pierwszego śledztwa rozwiązującego zagadkę morderstwa żony miejscowego notariusza miały zadecydować o ich zawodowej przyszłości.

   Autor wykorzystując znanego bohatera z wcześniejszej powieści kryminalnej, stworzył nową historię z bardzo ciekawymi bohaterami. O ich prawdziwej osobowości, życiu osobistym i intymnym, zaletach i wadach, a także drugiej, ukrywanej przez nich prawdzie, będącej przyczyną „wygnania”, dowiadywałam się powoli. Mimo że Giuseppe był postacią wiodącą, autor nie zapomniał o pozostałych osobach z zespołu, tworząc wokół nich otoczkę nieprzewidywalności i tajemnicy. Odsłaniał ją powoli, by zaskoczyć złamanym schematem lub zburzyć uprzedzenie. Z czasem wady okazywały się zaletami, a ekscentryczność przydatną cechą w śledztwie, które ułatwiały prowadzenie dochodzenia. Początkowe animozje zaczynały zanikać na rzecz wzajemnego poznania się, zrozumienia, a nawet delikatnie zawiązującej się sympatii, przekładające się na efektywność pracy zespołu. Pejoratywne znaczenie „bękartów” zaczęło zamieniać się na jednoznacznie pozytywną nazwę zgranej drużyny, dumnie brzmiącej – Bękarty z Pizzofalcone.

   Śledzenie tego procesu integracji było równie ciekawe i intrygujące, jak samo skomplikowane dochodzenie.

   Miałam wrażenie przedsmaku tego, co czeka mnie w kolejnych częściach cyklu o inspektorze Lojacono.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Na podstawie cyklu powstał serial. W tym fragmencie zobaczyłam całą drużynę „bękartów”.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi: ,

Mroczne szepty – Jo Macgregor

17 lipca 2019

Mroczne szepty – Jo Macgregor

Przełożył Grzegorz Gołębski

Wydawnictwo Kobiece , 2019 , 324 strony

Literatura amerykańska

   Symetryczna plama krwi na okładce sugerowała dwie intrygujące rzeczy.

   Po pierwsze akcja thrillera będzie rozgrywała się w gabinecie psychologicznym, bo przypominała rysunki testu projektującego Rorschacha stosowanego przez psychologów w diagnozie klinicznej, a autorka, poza pisaniem powieści, pracuje jako psycholog doradczy, zajmując się ofiarami przestępstw i traumy. Jednak tą drugą, bardziej istotną rzeczą była idealna symetria graficznej plamy. Zanim jednak główna bohaterka, młoda psycholog Megan Wright to odkryła, była przekonana, że stosowane przez nią metody leczenia psychiki jej pacjentów były na tyle wystarczające, by ich skutecznie zdiagnozować, a potem pomóc wyjść z traumy. Przez długi czas nie zorientowała się, że jednym z nich był lekarz. Ginekolog z kliniki, w której pracowała. Psychopata, który skrzywdził jej inną pacjentkę Altę, okaleczając jej genitalia. Prywatne śledztwo, którego się podjęła, prowadziła metodami nieakceptowanymi przez sąd, często łamiąc prawo, by zdobyć potrzebne informacje. Dodatkowo tajemnica terapii utrudniała oficjalne wniesienia oskarżenia. A było o co obwiniać, ponieważ okazało się, że Alta nie była jedyną ofiarą ginekologa-psychopaty. Megan musiała wykazać się umiejętnością przewidywania i wiedzą psychologiczną, by nie tylko pomóc innym kobietom, ale samej uciec spod rzeźnickiego skalpela oprawcy kobiet.

   Autorka umiejętnie budowała napięcie, które rosło w miarę pojawiania się nowych bohaterów, wnoszących coraz więcej emocji do akcji oraz informacji niespodziewanie zmieniających kierunki rozwijanych wątków. Czasami okazujących się złudnymi, chociaż prawdziwymi. Nie ukrywała jednak tożsamości doktora przede mną oraz jego motywacji naprawiania „niedoskonałości” ciał pacjentek, a tym samym świata pełnego brzydoty, felerów i asymetrii. Wplotła jego narrację, by pokazać przyczyny kształtujące osobowość psychopatyczną, odkrywając myśli i przywołując jego wspomnienia z dzieciństwa. Uzupełniając je informacjami na temat zasad wychowania, mającymi decydujący wpływ na kształtowanie się osobowości dziecka, a potem dorosłego, pokazała, jak bardzo dzieciństwo determinuje dorastanie. Jakie skutki powoduje zaprzeczanie emocjom dziecka i ich skuteczne tłumienie. Jak potężną moc budowania lub destrukcji mają słowa kierowane do dziecka. Nie bez powodu autorka mottem tej historii uczyniła myśl znanego psychoanalityka.

To o tym najgłębszym, patologicznym smutku jest ta opowieść.

Książkę wybrałam spośród nowości księgarni Tania Książka.

Mroczne szepty [Joanne MacGregor]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi: ,

Zapach suszy – Tomasz Sekielski

3 lipca 2019

Zapach suszy – Tomasz Sekielski

Wydawnictwo Od Deski Do Deski , 2016 , 288 stron

Trylogia Susza ; Tom 1

Literatura polska

   Otrzymałam zaproszenie!

   Tym razem nie indywidualne, ale skierowane do wszystkich zainteresowanych w postaci plakatu. Gościem miał być bardzo znany dziennikarz, pisarz, wydawca i dokumentalista. Ostatnio osiągający szczyty popularności za sprawą filmu Tylko nie mów nikomu. Musiałam pójść, by zadać nurtujące mnie pytania po jego obejrzeniu. Ostatecznie udało mi się zapytać o jedno, nie mając świadomości, że w pewnej mierze odpowiedź mogłam znaleźć w pierwszej części trylogii – Zapach suszy. Kupiłam ją dopiero na spotkaniu, więc skojarzenie przyszło później. Już po jej przeczytaniu i nie w pełni mogę podzielić się tutaj nasuniętym wnioskiem, ponieważ stanowi clou powieści.

   Historii kilku bohaterów, których poznawałam naprzemiennie. Początkowo niemających ze sobą żadnych powiązań, by przekonać się, że to co niewidoczne nie oznacza, że tego nie ma. Miałam jednak wrażenie, że to nie ludzie byli najważniejszymi bohaterami tego thrillera o charakterze sensacyjnym. Losy jego postaci były wykorzystywane przede wszystkim do ukazania przekroju społeczeństwa polskiego od ludzi władzy poprzez biznesmenów na prostytutkach skończywszy. Przedstawicieli środowisk uwikłanych w zjawiska społeczne będące palącymi problemami współczesnej Polski – korupcja, prostytucja, handel ludźmi, nepotyzm, grupy przestępcze o strukturze mafijnej i patologiczne układy wiążące policję, biznes i kler. I tak, jak w filmie dokumentalnym Nie mów nikomu autor piętnował patologię systemu, tak w powieści zrobił dokładnie to samo. W fabule nieograniczonej wyobraźnią, poszedł nawet dalej – ukazał efekt przemocowej kuli śnieżnej rozpoczętej zbagatelizowaniem dewiacyjnego czynu doprowadzającego do ataku terrorystycznego w Warszawie, w którym ginie kilkadziesiąt osób, a którego dramatyczny opis w prologu rozpoczyna powieść. Historie osób skrzywdzonych i nadal krzywdzonych.

   Ofiar.

   Ich obraz autor zbudował poprzez wydarzenia, działania, czyny i zachowania. Nie było miejsca na ich myśli, przemyślenia, monologi wewnętrzne i analizę psychologiczną. Było za to miejsce na bogatą dawkę informacji z brutalnego życia. Obfity od faktów przekaz dziennikarza jako jego świadka, który niejedno widział i w niejednym miejscu był. W efekcie treść została gęsto utkana z tematów-bolączek współczesnego świata, których źródeł autor dopatrywał się w nieukaranej, jednostkowej krzywdzie człowieka. To ona była motorem późniejszych wydarzeń i skutków dotykających wszystkich. To na ten temat zadałam pytanie – Czy nie obawia się Pan, że emocje mogą wymknąć się spod kontroli i może dojść do przemocy fizycznej nawet? Miałam na myśli nieprzewidywalność zachowania ofiar podczas konfrontacji ze swoimi oprawcami. Odpowiedź brzmiała negatywnie. W realnym życiu to osoby wycofane, uległe i nieszukające zemsty. A co, jeśli jednak szukałyby?

   Odpowiedzią jest ten thriller.

   Przy okazji spotkania na żywo przekonałam się, jak wygląda profesjonalna rozmowa na tematy bardzo trudne, bo wyzwalające mnóstwo skrajnych emocji. Autor potrafił do nich nie dopuścić, kierując się przede wszystkim argumentami. Bez pośpiechu w odpowiadaniu. Z namysłem i chwilą zastanowienia się, by precyzyjnie dobrać słowa. Gdybym miała opisać jednym słowem styl prowadzenia rozmowy autora, użyłabym określenia – pokora. Ale również emanujący spokój, szacunek i radość dziecka wewnętrznego z dobrze oddanej myśli w celnym wyrażeniu.

Nie ustawiłam się w kolejce po autograf. Nie miałam serca obciążać gościa kolejną o to  prośbą, ponieważ do każdego podnosił się z krzesła, ściskał dłoń i dziękował za przyjście. Z każdym nawiązywał rozmowę. Zachęcał również do robienia selfie.

   Bez tego też byłam zadowolona ze spotkania.

Zapach suszy [Tomasz  Sekielski]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Fragment powieści czyta autor.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi: ,

Ostra jazda – Ryszard Ćwirlej

20 czerwca 2019

Ostra jazda – Ryszard Ćwirlej

Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza , 2019 , 512 stron

Literatura polska

   …twórca „kryminału neomilicyjnego”, nowego gatunku literackiego.

   Ta ciekawa informacja umieszczona w biogramie na okładkowym skrzydełku skłoniła mnie do sprawdzenia, czy można współcześnie o milicji pisać ciekawie?

   Można!

   Już zbrodniczy prolog zapowiadał, że zagadka kryminalna nie będzie łatwa do rozwiązania, a pojawienie się drugiego morderstwa, pozornie niepowiązanego z pierwszym, utwierdziło mnie w tym przekonaniu. Początkowo musiałam włożyć sporo wysiłku w podział uwagi pomiędzy wiele wątków umieszczonych w różnych miejscach Poznania i jego okolic, a także w czasie. Jednak bohaterowie odrębnych scen, którzy w nich pojawiali się, powoli zaczęli łączyć je ze sobą. Wręcz splatać jawnymi lub niewidzialnymi nićmi powiązań. To te interakcje międzyludzkie były najważniejsze, bo tworzyły misterną sieć kontaktów i zależności zawodowych i osobistych. Starych i nowych. Zaplanowanych i przypadkowych. To one napędzały dynamikę akcji, przenosząc ją w różne miejsca, a także w czasie. Wprawdzie fabuła była mocno osadzona w okresie obejmującym daty od 15 sierpnia do 18 września 2015 roku, to w treści często nawiązywała do przeszłości bohaterów z czasów PRL. Zwłaszcza tych, którzy kiedyś byli funkcjonariuszami milicji, a obecnie pracowali jako policjanci, bankierzy, ochroniarze czy biznesmeni. W swoim najnowszym kryminale autor skupił się w warstwie społecznej na tłumaczeniu źródła afer dekonspirujących byłych agentów SB lub pomawiających o współpracę z SB. Skomplikowanych realiów i uwikłanych w nich ludzi, które współcześni chcą widzieć w czarno-białych barwach, zapominając lub nie chcąc dostrzegać ich wielu odcieni szarości. Pokazuje mechanizmy procederów wykorzystywania esbeckiej przeszłości do gier politycznych lub osobistych porachunków. A wszystko to mocno w powiązaniu z problemami współczesnej Polski – handel kobietami, prostytucja, mafie, korupcja i akty terroryzmu.

   Z tym ostatnim miałam problem.

   A właściwie z jego bohaterem, byłym żołnierzem z Afganistanu, pełnym żalu i poczucia niesprawiedliwości doznanej ze strony państwa. Nie jestem przekonana, że drastyczne poprowadzenie jego losu przez autora było słuszne. Miałam wrażenie, że Andrzej został ukarany podwójnie. Na dodatek niesprawiedliwie. A przecież nie o jednoznaczność w przesłaniu tej historii chodziło, ale o jego wielowymiarowość źródeł współczesnych problemów jako spuścizny komunistycznej przeszłości. Że każdy człowiek to indywidualna historia, a generalizacja nie powinna być metodą rozliczeń, ponieważ skutkuje nowymi problemami i stwarza przestrzeń do manipulacji.

   Można polubić ten neomilicyjny gatunek, a przy okazji zrozumieć problematyczną spuściznę komunistycznej Polski, ponieważ autor ma już za sobą dziesięć tytułów wchodzących w skład cyklu o milicjantach w Poznaniu.

Jak przeczytałam w Wikipedii, każdy nawiązuje do faktu historycznego z polskich lat 80.

   Dla ciekawych czasów PRL.

Ostra jazda [Ryszard Ćwirlej]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi: , ,

Kryształowi: łatwy hajs – Joanna Opiat-Bojarska

12 maja 2019

Kryształowi: łatwy hajs – Joanna Opiat-Bojarska

Wydawnictwo Muza , 2019 , 448 stron

Cykl Kryształowi ; Część 2

Literatura polska

   Psy na psy. Kryształowi.

Driver wszedł do zespołu ludzi elitarnych o czystych rękach, przejrzystych myślach i specyficznych umiejętnościach. Niemalże szlachetnych – chciałoby się dodać sarkastycznie, bo też i przewrotnie narrator ich opisuje. Tak naprawdę nie było tutaj nic kryształowego, przejrzystego i transparentnego poza dwiema cechami – twardość i ostrość. Ta pierwsza, by przetrwać, a ta druga, by skutecznie ciąć. Poza tym kryształowymi rządziły również takie same cechy negatywne, jak każdym innym człowiekiem. Od tych drobnych, brudzących myśli seksem i alkoholem, po te większego kalibru – jak zdobyć wpływy i władzę kosztem kolegów z firmy. Pozornie każdy z zespołu – Zofia, Kardasz i Driver – rozpracowywał inną, odrębną sprawę, działając na pograniczu prawa, ale tak naprawdę wszystkie drogi czyli liczne wątki prowadziły poprzez agencje towarzyskie i kluby go-go do jednego człowieka. Na tyle cwanego i zorientowanego w sposobach działania poznańskiego BSWP, że skutecznego w ich udaremnianiu. Nawet tych podjętych wbrew obowiązującym procedurom.

   Kryształowi trafili na równie twardego i ostrego przeciwnika.

   Kolejna część po Świeżej krwi nic nie straciła z mocy przekazu funkcjonowania świata przestępczego i struktur policyjnych. Brutalnego i bezlitosnego, w którym liczy się tylko hajs. Łatwy hajs. Pozornie, bo o krótkich nogach, ale na tyle łatwy, że potrafiący skusić nawet policjantów, próbujących zagrać na dwie strony. Obie ciemne, dwuznaczne moralnie, w którym dobre uczucia nie miały większego znaczenia, chyba że prowadziły do zaspokojenia bieżących potrzeb – seksu, władzy lub pieniędzy. Nawet cięty język i dialogi pełne wulgaryzmów podkreślały ten ciemny wymiar życia ludzi szemranych i tych, którzy ich rozpracowywali. Wydawałoby się, że daleki ode mnie, może nawet nierealny, bo wymyślony przez autorkę. Okazuje się jednak, że wizjonerski. Trudno nie oprzeć się temu odczuciu, czytając doniesienia policyjne o likwidacji w marcu przez CBŚP pięciu agencji towarzyskich w Poznaniu. Skojarzenie z powieścią nasunęło mi się automatycznie. Nie zdziwiłabym się, gdyby scenariusz wydarzeń w rzeczywistości, pokrywał się z tym powieściowym.

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Autorka o swoich powieściach.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi: ,

P.I.I.G.S. – Tomasz Prusek

5 maja 2019

P.I.I.G.S. – Tomasz Prusek

Wydawnictwo Agora , 2019 , 344 strony

Dylogia ; Tom2

Literatura polska

Kontynuacja K.I.S.S. duuuuużo lepsza!

   W moim ratingu kredytu zaufania do umiejętności autora, używając nomenklatury ekonomicznej, podniosła się z A do AA. A to za sprawą Olgi Kirsch, z którą tym razem nie zgubiłam kontaktu do końca jej emocjonującej i niebezpiecznej historii, a narrator zewnętrzny cały czas sprawiedliwie rozdzielał uwagę pomiędzy bohaterów powieści. Zaczynającej się jak bajka, w której po próbie samobójczej Olgi zjawia się anioł stóż i ratuje ją z opresji. Opłaca kobiecie rehabilitację w niemieckiej klinice, a potem skutecznie namawia do powrotu na scenę tym razem światowej finansjery. Do gry w P.I.I.G.S., której akronim autor rozszyfrowuje w powieści. Przypomina zabawę układania kostek domino w jednym ciągu, której efekt końcowy bywa zwykle spektakularnie destrukcyjny dla układu i wszystkich graczy, oprócz tego, kto je układał i kto pchnął pierwszą kostkę.

   Dokładnie tego dokonała Olga.

   Ze swoim nowym amerykańskim współpracownikiem Stevenem. Podopiecznym Davida Bernsteina, anioła stróża Olgi. Sukcesy, przychylność i opiekuńczość ze strony mocodawcy uśpiły jej przyzwoitość. Wprawdzie na moment. Tylko na chwilę zapomnienia w codziennej adrenalinie gry, ale to wystarczyło, by uczynić ją współwinną. Było już za późno,  gdy poczuła woń krwi swoich ofiar.

   Opamiętanie i bunt ponownie postawiły ją w sytuacji zagrożenia życia.

   Druga odsłona losów Olgi była zdecydowanie lepiej opowiedziana. Autor po przeładowanej wiedzą ekonomiczną w części pierwszej, tutaj znalazł proporcjonalną równowagę między fikcją a wiedzą merytoryczną. Dzięki temu powieść nie przypominała już miniencyklopedii ekonomicznej, ale bardzo dobry thriller z wątkiem sensacyjnym. Dodatkowo rozwinął płaszczyznę korzystnie komplikującą fabułę – indywidualne układy, zależności i walka o status quo między bohaterami w życiu prywatnym. Podniosło to napięcie i przyśpieszyło dynamikę fabuły z kierunkami rozwoju nie do przewidzenia w skutkach. W ten emocjonujący sposób przekazał bardzo ważną wiedzę. Nie o ekonomii jako takiej, ale o jej wpływie na mnie, zwykłego człowieka.

   Bardzo niepokojącą.

   Nie tylko na czym polegają spekulacje giełdowe, jakie są ich konsekwencje dla gospodarek państwowych i przeciętnego człowieka, ale wytłumaczył również znane z mediów bankructwo Grecji. Fenomen państwa, które przez dekady mogło zadłużać się ponad miarę, budując kraj na oszustwie, korupcji, nepotyzmie, kumoterstwie i niepłaceniu podatków. Poszedł w tej wizji o jeden krok dalej, burząc moje poczucie bezpieczeństwa – ukazal kruchość mechanizmów giełdowych oraz łatwość wpływania na ich kierunki rozwoju włącznie z destrukcyjnym wpływem na gospodarkę dowolnego państwa.

   W tym Polski.

   Wszystko zależy od człowieczej chciwości i przyzwoitości, jakie walczą w ludziach finansów. Od umiejętności mówienia „nie” zyskom, kiedy w grę wchodzi ludzkie nieszczęście. Jej wynik obserwujemy od czasu do czasu w doniesieniach medialnych – krach, oszustwo, bankructwo, spadek, kryzys czy samobójstwo sąsiada-bankruta.

   To my, zwykli ludzie, jesteśmy ostatnią kostką w tej grze domino P.I.I.G.S.

Polecam wywiad z autorem.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi: ,

K.I.S.S. – Tomasz Prusek

2 maja 2019

K.I.S.S. – Tomasz Prusek

Wydawnictwo Agora , 2019 , 320 stron

Dylogia ; Tom 1

Literatura polska

   Pozornie historia o ludziach.

   O ich mocnych i słabych stronach. Tak też zaczęła się opowieść o nich. W ekstremalnych warunkach, sprawdzających człowieczą wytrzymałość na wysoki poziom adrenaliny, ryzyka i stresu w górskich warunkach podczas wspinaczki na stromy, trudny i wymagający bardzo dobrej kondycji fizycznej i psychicznej, szczyt. Już wtedy mogłam zauważyć, kto kim jest. Co sobą reprezentuje. Jak reaguje w skrajnych i niebezpiecznych sytuacjach. Tym krótkim intro, opisującym wypad w góry czwórki znajomych ze sfery finansowej, autor wstępnie naszkicował osobowości głównych bohaterów.

   Marcina postępującego tak, jak inni tego od niego oczekiwali. Adama z lękiem wysokości zakochanego w Oldze. Kamila agresywnego i roszczeniowego  wobec świata i innych, narzeczonego Olgi. I wreszcie Olgi, urodzonej liderki potrafiącej odnaleźć się w zaskakujących i najtrudniejszych chwilach, natychmiast rozwiązującej problem z korzyścią dla wszystkich.  Te prywatnie ujawnione cechy autor przeniósł w sferę zawodową, a zdobywanie szczytu w górach uczynił metaforą  zdobywania szczytów na giełdzie. Tam wszyscy byli młodymi, obiecującymi finansistami, spośród których najbardziej wyróżniała się Olga. Nie tylko talentem analityka giełdowego, który nigdy nie popełnił błędu, ale przede wszystkim cechą kłopotliwą wśród ludzi finansów – przyzwoitością. Lubiła powtarzać za Immanuelem Kantem – Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie. Te zasady czyniły ją niewygodną. Wręcz niepożądaną w kruchych układach biznesowo-politycznych, w których liczył się przede wszystkim maksymalny zysk przy minimalnym ryzyku. Uczciwość, która miała być jej tarczą, a kompetencje i talent gwarancją pozycji giełdowego guru, okazały się zbyt kruche do obrony przed agresywnymi działaniami chciwych decydentów wpływowego lobby, politycznych zależności, funduszy zarządzającymi szemranymi pieniędzmi, wykorzystującymi do tego czwartą władzę – prasę. Na dodatek nadciągała bessa przełomu lat 2007/2008, w trakcie której Olga miała przekonać się, kto był jej wrogiem, kto przyjacielem, a kto aniołem stróżem.

   Jednak te postacie nie były jedynymi bohaterami tej powieści.

   Równie ważnym, a może najważniejszym, była giełda i wszystko to, co wiązało się z jej funkcjonowaniem. Tym oficjalnym, prowadzonym w biurach analityków giełdowych, gabinetach zarządów, salach walnych zebrań, jak i tym nieoficjalnym. Planowanym i realizowanym na spotkaniach w restauracjach, klubach i prywatnych domach, na kontach w rajach podatkowych i w indywidualnych kieszeniach. Autor uchylił rąbka tajemnicy o patologii w zarządzaniu funduszami inwestycyjnymi, w której chęć zysku i ryzyko uzależniają równie mocno, jak hazard. Pozwolił zajrzeć za kulisy nieprzewidywalnej w skutkach gry, która może skończyć się pocałunkiem śmierci albo K.I.S.S., którego skrót rozszyfrowuje na ostatnich stronach książki. Może dlatego ludzie w tej powieści pełnią rolę jednego z wielu elementów wchodzących w skład mechanizmów giełdowych, które są głównym i dominującym wątkiem powieści.

   Dla mnie zbyt dominującym.

   Widać to zwłaszcza w jej końcowej części, w której o losach, zdawałoby się najważniejszej bohaterki, dowiedziałam się od osób trzecich. Również w końcowej akcji poszatkowanej szybko kończącymi się wątkami ujętymi niemalże w telegraficznym skrócie tak, jakby autorowi zabrakło chęci i cierpliwości do tworzenia spoiwa między nimi.

   Przede mną dalsze losy Olgi i giełdy.

Fragment powieści i kilka słów autora o książce.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi: ,