Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Bestia – Peternelle van Arsdale

24 marca 2019

Bestia – Peternelle van Arsdale
Przełożył Paweł Łopatka
Wydawnictwo Poradnia K , 2019 , 320 stron
Literatura amerykańska


Dawno, dano temu żyły sobie dwie siostry.

Bliźniaczki jak lustrzane odbicie – identyczne, a nieidentyczne. Ludzie zaczęli szeptać, że znamię, które posiadały, to piętno Bestii. Głód, który nawiedził wioskę, to ich sprawka, a matka, która je urodziła, to czarownica. Dzieci były niewątpliwie owocem bezbożnego obcowania z Bestią. Wieśniacy kierowani strachem wygnali całą trójkę do lasu. Tam bliźniaczki zamieniły się w sługi Bestii ulepione z błota, złych zamiarów i głodu strachu.

W pożeraczki dusz.

A że strachu było pod dostatkiem, nigdy nie były głodne. Nocą, kiedy było go najwięcej, nawiedzały wioski i wysysały strachliwe dusze dorosłych, oszczędzając dzieci. Jedną z ocalonych była Alys. Dziewczynka, która straciła rodziców w wieku siedmiu lat, a w wieku lat piętnastu musiała stoczyć walkę z pożeraczkami dusz, by zamknąć powiększaną przez nie otchłań. Miała wybór – stać się jedną z nich lub ocalić ludzkość.

To mocno okrojona głębia i wielowymiarowość treści tej powieści fantasy dla młodzieży.

Będę się jednak upierać, że to baśń dla wszystkich. Niesie ze sobą uniwersalne i ponadczasowe przesłanie o naturze zła, które wbrew pozorom nie jest Bestią. Źródłem zła są sami ludzie. Generują je strachem przed nieznanym i niepojętym, wykorzystywanym przez ludzi żądnych zemsty i władzy. Bestia jest symbolem natury ani dobrej, ani złej, z którą ludzie zamiast żyć w symbiozie, wolą ujarzmiać ją narzucaniem zakazów, nakazów, zasad i norm, w poszukiwaniu bezpieczeństwa. Ostatecznie ze szkodą dla siebie. Odgradzanie się od niezrozumiałych żywiołów symbolizowała wioska Alys, z drewnianą palisadą wokół, która żyła według ścisłych zasad wiary narzucających styl życia, ubiór, hierarchię społeczną i wyznawane wartości. W tym sensie powieść przypominała mi filmOsada w reżyserii Manoja Nighta Shyamalana.

Takich symboli autorka umieściła tutaj mnóstwo.

Odkrywając je i dekodując, odczytywałam równoległą historię mechanizmów procesów psychicznych zachodzących w człowieku oraz społecznych zachodzących w społeczeństwie, wzajemnie sprzężonych i warunkujących się. Niszczących psychikę i osobowość dziecka, z którego wyrasta dorosły o zatwardziałym, zgorzkniałym, podłym sercu. Człowiek toksyczny i pełen chęci zemsty, której spełnienie dostarcza satysfakcji i przyjemności dających pożądane ciepło, niezaznane w dzieciństwie. Alys była bohaterką-wzorem do naśladowania dla młodego czytelnika. Autorka, poprzez ukazanie jej trudnych losów bezdomnej, prześladowanej sieroty, a potem szukającej swojej tożsamości nastolatki, pokazała, że każdy, nawet najbardziej skrzywdzony człowiek, ma wybór między dobrem a złem. Między byciem człowiekiem a „pożeraczem dusz”. Ma zawsze szansę przerwać łańcuch dziedziczonego zła.

To baśń z morałem.

Niejedynym. Było ich w niej więcej, ale te smaczki odkrywania pozostawiam kolejnym czytelnikom. Ich odnajdywanie sprawiało mi ogromną przyjemność. Były ukryte pod przepiękną formą przekazu spisaną sugestywnym językiem oddającym spektrum emocji, w którym dominowały strach, lęk i niepewność. Tę atmosferę zagęszczały również plastyczne opisy zjawisk nadprzyrodzonych, lasu z aurą niebezpiecznej tajemnicy, plotki, pomówienie i głupota wyolbrzymiające fakty, a nawet rymowanka śpiewana przez dzieci:

Urok, piękno i mądrość powieści dostrzegł Rydley Scott, który podjął się produkcji jej ekranizacji, jak przeczytałam na okładce książki.

Nie mogę się doczekać premiery!

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Zwiastun amerykańskiego wydania książki.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Dla młodzieży

Tagi: ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *