Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Facebook Instagram YouTube Lubimy Czytać Pinterest

W sieci zła – Wendy James

11 lutego 2020

Jak do tego doszło? Co poszło nie tak?

   Te pytania zadawała sobie Beth. Żona Dana i matka dwóch nastolatek – dwunastoletniej Charlotte i trzynastoletniej Lucy. Z kolei Andi, żona Steve’a, matka dwuletniego Gusa i nastoletniej Sophie, pytała – Dlaczego o niczym nie wiedzieliśmy?

   Najczęstsze, wręcz standardowe pytania, jakie zadają sobie rodzice w momencie tragedii.

   A doszło do niej, kiedy ścieżki obu rodzin skrzyżowały się w szkole, w której Charlotte i Sophie uczęszczały do tej samej klasy i prywatnie, bo obie matki dziewczynek z czasem się zaprzyjaźniają. Pozornie wszystko wygląda dobrze, miło i sympatycznie. Ten wizerunek podtrzymuje lukrowana wersja rodziny, jaką przedstawia Beth w swoim blogu ZakreconaLizzy.com. Rodziny spotykają się, odwiedzają, spędzają ze sobą wolny czas, a dziewczynki bawią się w swoim pokoju.

    Jednak ja widziałam więcej niż rodzice.

   Miałam ten przywilej, dzięki narratorowi zewnętrznemu, krążyć między dziewczynkami i ich rodzicami i być tam, gdzie rodzice nie zaglądają, nie czytają, nie słyszą i nie widzą – w sieci i wśród przyjaciółek. Dzięki temu uczestniczyć w bardzo powolnym rozwoju wypadków, których granicy między ich dobrym a złem charakterem, nie można było jednoznacznie ustalić. Które, biorąc swój początek z chęci wyrządzenia psikusa i eksperymentu, łatwych do zracjonalizowania, zbagatelizowania i usprawiedliwienia chęcią przynależności do paczki, nabrały z czasem charakteru nękania. A z wykorzystaniem możliwości, jakie dawała sieć wirtualna wraz z mediami społecznościowymi, cyberprzemocy. Widziałam również postawę rodziców, przeciętnych ludzi, z których mężowie pracowali, a żony zajmowały się prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci. Teoretycznie nie można było im nic zarzucić. Nie byli przecież, w potocznym rozumieniu słowa, patologią. Dziewczynki uczęszczały do szkoły wyznaniowej, na dodatkowe zajęcia, a Sophie przejawiała ponadprzeciętny talent muzyczny. W samozadowoleniu Beth nawet powiedziała na temat swoich dzieci, że nie stały się koszmarnymi nastolatkami, których miałaby się obawiać – żadna z nich nie była buntowniczką, przynajmniej do tej pory, żadna najwyraźniej nie cierpi na depresję ani nie miewa stanów lękowych […] symptomów zaburzeń odżywiania, samookaleczenia, nienawiści do samej siebie, dziewczynki nie stały się nagle nadpobudliwe seksualnie ani nie dostały bzika na punkcie chłopaków. Żadna nie oznajmiła, że jest lesbijką, biseksualistką ani osobą transpłciową. Pełnia szczęścia!

   A jednak do tragedii doszło…

   Autorka ukazując wiele, indywidualnych wersji wydarzeń większości członków obu rodzin, pokazała procesy psychologiczne zachodzące u dojrzewających nastolatek i reakcje rodziców wobec nich oraz mechanizmy społeczne w rodzinach, w grupie rówieśniczej, a nawet w środowisku miasteczka. Ich łatwość wypaczenia w zderzeniu z technologią informacyjną i komunikacyjną oraz ich niewidoczność w realu. Przy czym wykreowała tak bardzo przeciętne rodziny, że czytający może z łatwością się z nimi utożsamić. Ten zabieg sprawił, że trudno było mi oceniać czyjąkolwiek postawę i wybory. Ku mojemu zaskoczeniu, zostałam sama zmanipulowana przez nastolatkę, a przez to wciągnięta w intrygę, której rozwiązanie wprawiło mnie w stan znajomej ciszy myślowej pojawiającej się nagle, z zaskoczenia, tuż po uderzeniu burzącym dotychczasową logikę rozumowania. A potem zadałam sobie podobne pytanie do pytań matek – jak mogłam to przeoczyć? A potem drugie – skoro zostałam tak zmanipulowana przez nastolatkę, to jak mogłabym oceniać ich matki?

   Autorka użyła mocnej broni – dysonansu poznawczego.

   Wyrafinowaną fabułę misternie połączyła z wiedzą psychologiczną i pedagogiczną, tworząc thriller psychologiczny trzymający w napięciu do końca, ale z wrażeniem paradokumentu śledczego gęstego od zagadnień wychowawczych, z jakimi borykają się współczesne rodziny. A dokładniej bezradności rodziców wobec nich. Łatwość eskalacji przemocy w sieci przez nastolatków przeraża, a jeszcze bardziej nieświadomość dorosłych tego zjawiska. Autorka pokazała newralgiczne czynniki temu sprzyjające – budowanie tożsamości w okresie dorastania, kruchość ego dziecka, potrzeba przynależności do grupy rówieśniczej i akceptacji ze strony rodziców. Również chęć zemsty, dokuczenia i wykorzystania „dla zabawy”, skrzywdzenia bez umiejętności przewidywania konsekwencji, ale z bogatą wiedzą manipulacji, by osiągnąć jeden cel – zostać cudownym dzieckiem. Całe to spektrum widać w blogu prowadzonym przez jedną z dziewczynek Beth – CudowneDziecko.com z hasłem przewodnim – dziesięć lekcji cudownego dziecka, jak osiągnąć sukces. Dla mnie dziesięć wytycznych dla rodziców, jakich postaw nie należy przejawiać wobec dzieci. Z nich najważniejsze, na którym córka Beth zbudowała całą intrygę – Wszyscy rodzice CHCĄ wierzyć, że ich dzieci są dobre. Bez względu na to, co dzieje się na ich oczach. Autorka kontrastując blog matki z córką, jaskrawo pokazała, jak wirtualny świat w równym stopniu może odsłonić wewnętrzne sympatyczne »ja« , co – znacznie częściej – obudzić wewnętrznego potwora.

   Zwłaszcza gdy ma się poczucie totalnej wolności i braku konsekwencji z jej korzystania.

   Wagę poruszonych w powieści współczesnych problemów wychowawczych dostrzegła platforma Fox 21 Television Studio, która postanowiła zrealizować serial na podstawie książki.  Wróżę mu taką samą popularność (niestety tylko wśród nastolatków) jak serialowi Netflixa 13 powodów powstałym na podstawie książki  13 powodów Jay Ashera o podobnej tematyce. Jednak tutaj poszerzoną o cyberprzestrzeń.

   Książka obowiązkowa dla wszystkich wychowujących dzieci.

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

   Książkę wpisuję na mój top czytanych w 2020 roku.

James Wendy, W sieci zła, przełożyła Dorota Pomadowska, Wydawnictwo Poradnia K, 2020, 411 stron, literatura australijska.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Jedna odpowiedź do “W sieci zła – Wendy James”

  1. beciak pisze:

    Zgadzam się z recenzją. Internet daje ogromne możliwości nie tylko czynienia dobra, ale także zła. Pozycja obowiązkowa dla rodzica.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *