Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Stranger Things: ciemność nad miastem – Adam Christopher

30 czerwca 2019

Stranger Things: ciemność nad miastem – Adam Christopher

Przełożyła Paulina Braiter

Wydawnictwo Poradnia K , 2019 , 458 stron

Literatura amerykańska

   W domku dziadka Hoppera panowała cisza.

   Ukrytym w lesie na obrzeżach Hawkins gdzieś w stanie Indiana. To tutaj zamieszkał James Hopper po powrocie z Wietnamu. To stąd wyruszył do Nowego Jorku, by ponownie do niego powrócić. To tutaj ukrywał Nastkę, zanim oficjalnie stał się jej opiekunem. To w nim próbował stworzyć rodzinę z przybraną córką. To pod deskami jego podłogi Nastka odkryła pudełka z przeszłością przybranego ojca i nie odpuściła, dopóki nie zgodził się na opowieść z przeszłości. Sprzyjały jej nie tylko wyjątkowa dociekliwość, upór oraz umiejętność zadawania prostych i celnych pytań, ale też czas grudniowy. Świąteczne dni, które Hopper znosił wyjątkowo ciężko. Nastka, opatulona w koce i wpatrzona w siedzącego w fotelu Hoppera, była dobrym słuchaczem. W wielu aspektach swojej osobowości dorównywała dorosłym. Potrafiła podążać za akcją i wysnuwać trafne wnioski, dopytując o szczegóły. Stała się moim moderatorem intymnego spotkania.

   I stał się cud!

   Ten zamknięty w sobie mężczyzna otworzył się. Chciał by Nastka poznała prawdę, ale zrobił to również dla siebie. Opowiedział jej o mrocznym okresie swojego życia. O kilku lipcowych dniach 1977 roku, kiedy pracował jako detektyw w nowojorskim wydziale zabójstw, trafiając na seryjnego mordercę. Jego zabójstwa przypominały rytuał, którego charakterystycznym znakiem modus operandi stały się ręcznie kaligrafowane karty Zenera badające zdolności telepatyczne człowieka.

Po jednej dla każdej ofiary. Dochodzenie wraz z partnerką Delgado z czasem stało się bardzo niebezpieczne, bo prowadziło do tajnych służb i nowojorskiego gangu, a pierwsze trupy były tylko zapowiedzią kolejnych śmierci. Dla osoby niewtajemniczonej w świat serialu Stranger Things mogło przypominać ściganie chorego psychicznie psychopaty ogarniętego obsesją nadciągającej nad miasto ciemności. Dla mnie, fanki serialu, było dobrze odczytaną zapowiedzią początku wydarzeń, które miały miejsce prawie dekadę później, a z którymi zmierzyli się Hopper i Nastka. Drugą odsłoną i zdecydowanie lepszą niż pierwsza Stranger Things: mroczne umysły, którą dopowiedział kolejny autor, z przeszłości tym razem mojego ulubionego bohatera – naczelnika policji w Hawkins. Tajemniczego twardziela, o którym wiedziałam tylko tyle, że od prawie siedmiu lat próbuje pogodzić się z faktem nie do pogodzenia – utratą córki. Nie mogę jednak powiedzieć, że dowiedziałam się wszystkiego. W domku dziadka Hoppera, pod podłogą, pozostało jeszcze wiele pudeł do odkrycia.

   I niech tak pozostanie!

   Nagi bohater to nieciekawy bohater, zwiastujący koniec historii. A przecież ona trwa nadal.

Właśnie ukazuje się trzeci sezon serialu.

A tuż przed premierą pierwszego odcinka, premiera tej książki z kolejną opowieścią ze świata filmu. Dopowiedzeniami, które pomogły mi przetrwać czas oczekiwania na kolejne odcinki.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Dla młodzieży

Tagi: ,

Obrońcy mórz – Stanisław Sadkiewicz

28 czerwca 2019

Obrońcy mórz: piraci, morscy terroryści i polski oficer ochrony statków – Stanisław Sadkiewicz

Wydawnictwo Znak Horyzont , 2019 , 416 stron

Literatura polska

   Obrońcy mórz, piraci czy terroryści?

   Do tej książki uważałam, że piraci. Taki obraz ugruntował we mnie znany film Paula Greengrassa Kapitan Phillips z Tomem Hanksem w roli głównej. Zjawisko okazało się jednak dużo bardziej skomplikowane, a na tak postawione powyżej pytanie próbował odpowiedzieć autor. Polski oficer ochrony statków. Były żołnierz i weteran walk w Afganistanie, który po odejściu ze służby miał do wyboru albo zaczynać wszystko od nowa, uczyć się nowego zawodu od zera, albo znaleźć pracę, w której (…) doświadczenie byłoby zaletą, nie przeszkodą.

   I znalazł ją!

   Stał się specjalistą do spraw bezpieczeństwa i zarządzania ryzykiem, przechodząc kurs przygotowujący do zawodu oficera bezpieczeństwa morskiego, człowieka mającego bronić statków przed piratami. Swoją rzeczową opowieść poprowadził dwutorowo, bogato ilustrując zdjęciami.

Opisując proces szkolenia, zasady rekrutacji, procedury zatrudniania, codzienne życie na ochranianym statku czy rutynę zawodową, jednocześnie przenosił mnie w czasie. Najpierw do początków abordażów i ich przyczyn historycznych (wojna domowa, przemoc, bieda, chaos, niestabilność struktur państwowych, susze, nielegalne połowy, frustracja rybaków, zaśmiecanie wód odpadami toksycznymi), kiedy „obrońcami mórz” kierowały słuszne, uzasadnione idee. Racjonalne argumenty obrońców nie tyle somalijskich wybrzeży państwa pogrążonego w chaosie wojny, ile egzystencji rybaków i ich rodzin. Być albo nie być ludzi zdesperowanych, którzy walczyli tylko o to, co im się słusznie i według prawa należało, bronili swojej własności przed rabusiami, a swoje rodziny i całą społeczność przed biedą oraz głodem, odzyskiwali to, co im zagrabiono. Z okresu „romantyzmu” heroicznej walki z nielegalnymi i agresywnymi połowami jednostek obcych państw przeniósł mnie w czasy pirackie. Zwykłej bandyterki, kiedy okazało się, że na porwaniach statków dla okupu można zarobić dużo lepiej niż na połowie ryb. W ogóle można zarobić i przez wszystkich chętnych. A potem do współczesności na wybrzeże jemeńskie, gdzie terroryzm na morzach stał się już poważnym problemem, a jego skutki zagrożeniem dla stabilnej gospodarki państw całego świata, a tym samym dla każdej skorelowanej z nią dziedziny życia.

   Każdego człowieka.

   Mimo że czyta się opowieść autora trochę jak powieść historyczną, a trochę jak sensację prosto z porwanego statku, to ostatecznie rysuje się obraz kruchych naczyń połączonych globalnego bezpieczeństwa. Wystarczy jeden skuteczny atak na tankowiec z ropą lub chemikaliami, byśmy odczuli to w jakości naszego życia. Jednak nie to najbardziej mnie przeraziło, ale skutki katastrofy ekologicznej oraz bezradność ludzka wobec morskiej wojny asymetrycznej, jaką stosują współcześni morscy terroryści, opartej na nieprzewidywalności. 

   Autor zabrał mnie do świata, w którym przebywa na co dzień już od pięciu lat, określając swoje zajęcie jako w miarę bezpieczne i… nudne! Myślę, że to mieszanka skromności i kokieterii. Przebywając w jego zawodowej rzeczywistości, czułam to niebezpieczeństwo. To stałe napięcie towarzyszące oczekiwaniu na atak. Nieustanny wymóg czujności, bo wszystko może się zdarzyć, w tym nudne nic. Stres i lęk czaił się w ryzyku. W najbardziej psychicznie wykańczającej sytuacji niepewności i pewności odpowiedzi na podstawowe pytanie – ile czasu zajmie piratom dojście do wniosku, że z tobą czy bez ciebie okup będzie w zasadzie taki sam? To świat dla ludzi lubiących adrenalinę wywołaną ryzykiem. I dobrze, że tacy są, bo to dzięki między innymi takim osobom mogę żyć spokojnie w mojej bezpiecznej bańce , ale teraz już ze świadomością tego, co dzieje się poza nią.

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Książkę wybrałam spośród nowości księgarni Tania Książka.

Autor był gościem znanego serialu „7 metrów pod ziemią”.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Wspomnienia powieść autobiograficzna

Tagi: ,

Judasz – Tosca Lee

26 czerwca 2019

Judasz – Tosca Lee

Przełożyła Anna Wawrzyniak- Kędziorek

Wydawnictwo Święty Wojciech , 2016 , 338 stron

Literatura amerykańska

   Alternatywne życie Judasza!

   Wcześniej poznałam takie, czytając Diabła i byłam zachwycona stylem przekazu autorki. Kolejne wyzwanie brzmiało równie intrygująco. Zwłaszcza że o tej postaci biblijnej wiemy bardzo mało. Reszta to domysły i spekulacje biblistów oparte na poszlakach. Jednak te kilka niepodważalnych faktów, jakie znajdujemy w Biblii, jest na tyle ważnych, że dobrze wpisały się w pamięć ludzką. Tylko i wyłącznie negatywnie.

   W kontekście zdrady.

   Dlaczego więc Jezus określił go, jako jedynego spośród swoich uczniów, mianem przyjaciela? Na to i na wiele innych pytań autorka próbuje odpowiedzieć w tej opowieści, do której przygotowywała się merytorycznie przez półtora roku. Nie na wszystkie odpowiada wprost. Raczej tworzy wiele nowych możliwości do interpretacji. A wszystko po to, by ukazać Judasza tylko człowiekiem. Z dramatyczną przeszłością, która wpływa na jego myśli, pragnienia, postępowanie i postawy. Na jego decyzje i wybory podejmowane w przyszłości. Jego biografię buduje na tragicznych przesłankach mających wpływ na jego osobowość. Z wadami i zaletami, które tworzą dynamikę postaci próbującej dostosować się do nietypowych i niecodziennych wydarzeń. Często wymykających się ludzkiej logice i postrzeganiu. Próbuje zrozumieć nieprzewidywalne, sprzeczne, bluźniercze i prowokacyjne postępowanie Jezusa mówiącego przypowieściami i zagadkami. Kocha go, a rozum nakazuje go chronić przed samym sobą. Szuka dróg wyjścia z coraz bardziej niebezpiecznej sytuacji. Chciał dobrze.

   Wyszło źle.

   Stał się ofiarą pułapki wrogów Jezusa. Ten moment grozy uświadomienia sobie tego pięknie ukazał Nikołaj Gay na obrazie Judasz.

Potomność zapamiętała nie dramat uwikłanego człowieka, a jedno – zdradę. To inne proponowane spojrzenie przez autorkę czyni go bardzo bliskim, zrozumiałym i zmusza do zadania sobie pytania – jak zachowałbym się na miejscu Judasza? Dobrze oddane napięcie ówczesnych zdarzeń, narastająca niepewność i poczucie zagrożenia, bezsilność wobec narastającej agresji prześladowców Jezusa, presja rodziny, sprawiły, że można poczuć emocje Judasza i zrozumieć jego rozpaczliwe poszukiwania obrony człowieka, którego kochał i chciał uchronić przed nieuniknionym. Nawet poprzez układy z wrogiem. Można dotknąć tajemnicy miłości. Tej idealnej – Bożej i tej ułomnej – ludzkiej.

   Przeczytać alternatywną opowieść o sobie samym.

Powieści można wysłuchać w interpretacji Krzysztofa Gosztyły.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść historyczna

Tagi: , ,

Okruchy lustra – Agnieszka Pyzel

22 czerwca 2019

Okruchy lustra – Agnieszka Pyzel

Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza , 2019 , 478 stron

Literatura polska

   Moje życie było spaprane, jakkolwiek, patrząc z boku, mogło się wydawać doskonałe.

   Historia tej jednej, jedynej, wyjątkowej miłości opowiedziana z perspektywy lat przez spełnioną żonę i matkę dwóch córek, która tak podsumowała swoje życie, przypominała sklejanie roztrzaskanego lustra z ostrych kawałków. Każdy brany delikatnie między palce ranił boleśnie do krwi, a ich układanie w jedną całość było trudne i wyczerpujące emocjonalnie.

   Wręcz depresyjne.

   Bo to jest opowieść o miłości popapranej, bolesnej, trudnej, skomplikowanej, która, mając ku spełnieniu się wszystkie warunki, nie mogła wybrzmieć, rozkwitnąć i trwać.

   Przyczyn było wiele.

   Brak odwagi mówienia o uczuciach czy odmienność w oczekiwaniach od związku, ale najważniejszą była profesja bohaterów. On, Allan Wysocki, ceniony, znany i popularny pisarz. Skupiony na swojej twórczości i poszukiwaniu materiałów oraz inspiracji do swoich powieści kosztem najbliższych. Również kobiety, którą kochał w specyficzny sposób. Ona, Michalina, aktorka, wrażliwa dziewczyna, której życie kręciło się wokół teatru i sztuki, a serce wokół miłości ulokowanej w dwóch mężczyznach. Szukającej jej ideału. Dzieje jej poszukiwań, które opowiedziała z własnej perspektywy, to próba odpowiedzi na najważniejsze pytanie – Kocha się raz i na całe życie, a później szuka się tej utraconej miłości? Jej poszukiwania nie były łatwe. Prowadziły przez przepojony emocjami burzliwy związek, o którym sama powiedziała – Niszczyło mnie to okrutnie, rozdzierało mi serce, jednego dnia byłam na szczycie tylko po to, żeby następnego spaść w dół i koszmarnie się potłuc.

   A ja, świadek tych zmagań, razem z nią.

   To opowieść o pięknie miłości przeklętej ukrytej w tragizmie. Miłości beznadziejnej i obolałej w równie obolałych i szarych czasach PRL.

   Miłości silniejszej niż śmierć.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Okruchy lustra [Agnieszka Pyzel]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Romans

Tagi: ,

Ostra jazda – Ryszard Ćwirlej

20 czerwca 2019

Ostra jazda – Ryszard Ćwirlej

Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza , 2019 , 512 stron

Literatura polska

   …twórca „kryminału neomilicyjnego”, nowego gatunku literackiego.

   Ta ciekawa informacja umieszczona w biogramie na okładkowym skrzydełku skłoniła mnie do sprawdzenia, czy można współcześnie o milicji pisać ciekawie?

   Można!

   Już zbrodniczy prolog zapowiadał, że zagadka kryminalna nie będzie łatwa do rozwiązania, a pojawienie się drugiego morderstwa, pozornie niepowiązanego z pierwszym, utwierdziło mnie w tym przekonaniu. Początkowo musiałam włożyć sporo wysiłku w podział uwagi pomiędzy wiele wątków umieszczonych w różnych miejscach Poznania i jego okolic, a także w czasie. Jednak bohaterowie odrębnych scen, którzy w nich pojawiali się, powoli zaczęli łączyć je ze sobą. Wręcz splatać jawnymi lub niewidzialnymi nićmi powiązań. To te interakcje międzyludzkie były najważniejsze, bo tworzyły misterną sieć kontaktów i zależności zawodowych i osobistych. Starych i nowych. Zaplanowanych i przypadkowych. To one napędzały dynamikę akcji, przenosząc ją w różne miejsca, a także w czasie. Wprawdzie fabuła była mocno osadzona w okresie obejmującym daty od 15 sierpnia do 18 września 2015 roku, to w treści często nawiązywała do przeszłości bohaterów z czasów PRL. Zwłaszcza tych, którzy kiedyś byli funkcjonariuszami milicji, a obecnie pracowali jako policjanci, bankierzy, ochroniarze czy biznesmeni. W swoim najnowszym kryminale autor skupił się w warstwie społecznej na tłumaczeniu źródła afer dekonspirujących byłych agentów SB lub pomawiających o współpracę z SB. Skomplikowanych realiów i uwikłanych w nich ludzi, które współcześni chcą widzieć w czarno-białych barwach, zapominając lub nie chcąc dostrzegać ich wielu odcieni szarości. Pokazuje mechanizmy procederów wykorzystywania esbeckiej przeszłości do gier politycznych lub osobistych porachunków. A wszystko to mocno w powiązaniu z problemami współczesnej Polski – handel kobietami, prostytucja, mafie, korupcja i akty terroryzmu.

   Z tym ostatnim miałam problem.

   A właściwie z jego bohaterem, byłym żołnierzem z Afganistanu, pełnym żalu i poczucia niesprawiedliwości doznanej ze strony państwa. Nie jestem przekonana, że drastyczne poprowadzenie jego losu przez autora było słuszne. Miałam wrażenie, że Andrzej został ukarany podwójnie. Na dodatek niesprawiedliwie. A przecież nie o jednoznaczność w przesłaniu tej historii chodziło, ale o jego wielowymiarowość źródeł współczesnych problemów jako spuścizny komunistycznej przeszłości. Że każdy człowiek to indywidualna historia, a generalizacja nie powinna być metodą rozliczeń, ponieważ skutkuje nowymi problemami i stwarza przestrzeń do manipulacji.

   Można polubić ten neomilicyjny gatunek, a przy okazji zrozumieć problematyczną spuściznę komunistycznej Polski, ponieważ autor ma już za sobą dziesięć tytułów wchodzących w skład cyklu o milicjantach w Poznaniu.

Jak przeczytałam w Wikipedii, każdy nawiązuje do faktu historycznego z polskich lat 80.

   Dla ciekawych czasów PRL.

Ostra jazda [Ryszard Ćwirlej]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi: , ,

Pieszo i beztrosko – Bonnie Smith Whitehose

17 czerwca 2019

Pieszo i beztrosko: o sztuce spacerowania – Bonnie Smith Whitehose

Przełożyła Magdalena Witkowska

Wydawnictwo SQN , 2019 , 230 stron

Literatura amerykańska

Jak wynika z badania przeprowadzonego w 2014 roku przez dwóch naukowców z Uniwersytetu Stanforda, podczas spacerowania poziom kreatywności człowieka podnosi się średnio o 60 procent.

To niejedyna korzyść, jaką daje spacer. Autorka wymienia ich jeszcze kilka, wyróżniając jedną, która zainspirowała ją do stworzenia tego przewodnika.

To detoks.

Koncepcja „pieszo i beztrosko” jako antidotum na szalone czasy życia w pośpiechu. Sztuka spacerowania jako oderwanie się od komputera i technologii.

Podręczny i poręczny, niewielkich rozmiarów, pięknie wydany, w twardej oprawie, z tasiemką, w zielonej tonacji przewodnik, który można zabrać ze sobą w trasę razem z długopisem, bo mnóstwo w nim miejsca na własne notatki i przemyślenia. Podzielony na sześć tematycznych części odpowiada zagadnieniom, które można praktykować w dowolnym momencie w zależności od potrzeby – świadomość otoczenia, samopoczucie, uważność, badanie świata  czy medytacja.

Każdy z nich poprzedza cytat oraz krótkie wprowadzenie autorki. Treść stanowią myśli bardziej lub mniej znanych osób, ale zawsze nawiązujące do spacerów, wędrowania i chodzenia.

Niektóre z nich są bardzo krótkie, inne długie, ale zawsze opatrzone komentarzem autorki oraz kilkoma wypunktowanymi zadaniami do wykonania. Niektóre cytaty pozostawia bez słów własnych, zostawiając przestrzeń do interpretacji osobistej czytelnika.

Czasami jest to obszerna wypowiedź na jednej stronie,

a czasami krótka na dwóch stronach. To dlatego autorka pozostawia dowolność wyboru części, zagadnienia lub myśli w zależności od upodobania i potrzeby spacerującego.

   Również inspiruje!

Powołuje się na osoby, które poprzez spacer poukładały sobie życie tak, jak Cheryl Strayed na szlaku Pacific Crest Trail, o której niedawno oglądałam film Wild z Reese Witherspoon w roli głównej. John Francis, który zakładając organizację Planetwalk, działa na rzecz ochrony środowiska. Kto wie, może efektem spotkania z tą książką będzie wyruszenie na szlak Appalachów albo zanurzenie się w którymś z labiryntów opisanych na stronie Labyrinth Locator?

   Jest z czego wybierać!

   Mnie najbardziej spodobał się znany mi pomysł Między półkami. Namawia w nim do spaceru pomiędzy regałami  w najbliższej bibliotece. Wędrowania pomiędzy działami bez pośpiechu i uważnie, sięgając po różne tytuły i spacerując w głąb ich treści. Z doświadczenia wiem, że warto, bo tak właśnie robię. Zawsze wychodzę z ciekawym tytułem i wewnętrznym spokojem. Polecam molom książkowym, zabieganym i tym, którzy dopiero zaczną przygodę ze sztuką spacerowania. To dla mnie również praktyczne wskazówki, jak osiągnąć stan i wiedzę, dzięki którym Annie Dillard napisała Pielgrzyma, a na którą powołuje się autorka zainspirowana jej lekturą w wieku szesnastu lat, o czym przeczytałam na stronie autorskiej. Miałam wrażenie, że czytam wręcz instrukcję, jak osiągnąć stan dziecka, które się właśnie nauczyło trzymać głowę w górze, rozgląda się wokół siebie z autentycznym i niczym nieskrępowanym zdumieniem. Nie ma zielonego pojęcia, gdzie jest – ale niewątpliwie zamierza się tego dowiedzieć.

   Warto z pomocą autorki odnaleźć w sobie to dziecko, to miejsce wewnątrz, tę ścieżkę do krainy obfitości, by nie przejść przez życie w amoku.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Poradnik

Tagi: , ,

Skin Beauty – Anjali Mahto

16 czerwca 2019

Skin Beauty: biblia pięknej i zdrowej skóry – Anjali Mahto

Przełożyła Ewa Androsiuk-Kotarska

Wydawnictwo Kobiece , 2019 , 304 strony

Literatura angielska

   Zachwiejmy monolitem dezinformacji na temat tego cudownego, skomplikowanego narządu.

   Tą opinią na temat powszechnej wiedzy o pielęgnacji skóry autorka zachęciła mnie do sprawdzenia ile prawdy, a ile fałszu jest w moim monolicie wiedzy. Raczej podstawowej, ponieważ, według dwustopniowej klasyfikacji kobiet podanej przez autorkę, należę do pierwszego typu – nie uwzględniają pór roku czy stylu życia i przez cały rok dbają o swoją skórę w taki sam sposób. Są przy tym niechętne do zmiany przyzwyczajeń i poznawania nowych dróg prowadzących do tego samego celu. Na tle niektórych kobiet i ich imponujących zasobów kosmetycznych jestem wręcz minimalistką. Z tego powodu trochę obawiałam się, że zostanie obnażona skala szkodliwości mojej ignorancji i będę miała naprawdę sporo do nadrobienia.

   Niepotrzebnie!

   Okazało się, że w komercyjnym szaleństwie promowania urody i młodości zachowałam wiele zdrowego rozsądku. Autorka, jako doktor dermatologii, zainspirowana pytaniami swoich pacjentek, postanowiła stworzyć kompendium rzetelnych informacji, które w sposób czytelny i przejrzysty uporządkują wiedzę na temat pielęgnacji skóry w natłoku często sprzecznych komunikatów i presji firm komercyjnych.

   Słowa dotrzymała!   W kilku rozdziałach przypomniała budowę skóry i zasady jej pielęgnacji. Opisała zabiegi pielęgnacyjne dla poszczególnych typów skóry, wpływ hormonów, najczęstsze problemy dermatologiczne, zabiegi i terapie opóźniające starzenie się skóry, wpływ stylu życia, a nawet wybór dobrego dermatologa. Uczyniła tę pozycję pomocną dla każdego (również mężczyzn!), bez względu na wiek i stan skóry, omawiając pielęgnację w zależności od jej charakterystycznych cech, chorób, ciąży i etapu rozwoju człowieka. Śmiało będę ją polecać młodzieży, ponieważ dużo miejsca poświęciła trądzikowi i sposobom jego leczenia, który w tej publikacji przekracza bariery wieku dojrzewania. Sama podała się za przykład kobiety, która zmaga się z nim od ponad dwudziestu lat i może dlatego stała się w tej dziedzinie specjalistką. Na dowód swojej przypadłości opublikowała zdjęcia twarzy bez retuszu w artykule Daily Mail. To najlepsza promocja tej książki i dowód na to, jakie spektakularne efekty można osiągnąć ze skórą problematyczną, jeśli tylko się wie, w jaki sposób. Zgodnie z obietnicą obaliła również sporo mitów. Chociażby dotyczących maseczek, które uważa za dostarczające tylko i wyłącznie przyjemności i nic poza tym. Rozszyfrowała żargon branży kosmetycznej wprowadzający klientów w błąd, sprostowując takie pojęcia i wyrażenia, jak: hipoalergiczny, niekomedoniczny, naturalny, organiczny, bezzapachowy, wegański, bez konserwantów, bez środków chemicznych, skuteczność potwierdzona klinicznie czy testowane dermatologicznie. W wielu przypadkach nadużywane i nadinterpretowane przez firmy w celu zwiększenia zysków. Minimalizowała zabiegi pielęgnacyjne do niezbędnych i koniecznych, odrzucając te, które próbują nam wmówić firmy komercyjne lub pseudokosmetyczki. Dokładnie to samo czyniła z kosmetykami, cały czas ucząc świadomego ich kupowania. Tym samym potwierdziła zasadę, którą poznałam, czytając Damskie laboratorium Angeliki Gumkowskiej. Moje zaufanie zachwiało się, kiedy przeczytałam informację o indeksie glikemicznym bananów, który, według autorki, jest niski. Tym samym zadając kłam wiedzy powszechnej o jego wręcz horrendalnie wysokim indeksie.

   Sprawdziłam!

   Zajrzałam do tabeli indeksu glikemicznego i przyznałam jej rację. Takich informacji, które wstrząsały moim monolitem wiedzy było więcej.

   Dokładnie o to jej chodziło!

   We wstępie wręcz uprzedzała – Powinnyśmy się czuć na tyle pewnie, aby kwestionować niektóre z przeczytanych wiadomości oraz odrzucać te, które nie są poparte obszernymi badaniami naukowymi. Wzbudzić w sobie krytycyzm, a przy tym zachować poczucie prostoty pielęgnacji skóry i świadomość w wyborze kosmetyków, kierując się niezmienną prawdą – żadne kremy nie pomogą na obwisłą skórę. Proces starzenia się jest postępujący, a zabiegi pielęgnacyjne są po to, by podkreślić jej walory oraz wyglądać zdrowo i dobrze na swój wiek. Przestrzega przed przekraczaniem granicy karykaturalnego wyglądu. Proponuje dystans i akceptację nieuchronnych zmian, które możemy jedynie ograniczać do pewnego momentu, a potem już tylko starzeć się z godnością, pisząc – Nie daj się złapać w pułapkę oczekiwania cudów (…) pamiętaj, że cuda się nie zdarzają. I za ten zdrowy rozsądek i dystans tak potrzebny zwłaszcza współczesnym dziewczynom i młodym kobietom spodobała mi się ta publikacja. Również jej piękna, subtelna i estetyczna szata graficzna.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Książkę wybrałam spośród nowości księgarni Tania Książka.

Skin Beauty [Anjali Mahto]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Najważniejsze zasady pielęgnacji skóry trądzikowej podane przez autorkę osobiście.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Popularnonaukowe, Poradnik

Tagi: , ,

Wykluczeni – Artur Domosławski

15 czerwca 2019

Wykluczeni – Artur Domosławski

Wydawnictwo Wielka Litera , 2017 , 576 stron , wydanie 2 poprawione

Literatura polska

   Można powiedzieć, że to już było!

   Że wielu publicystów pisało o imigrantach, przemocy, biedzie, gangach, niewolnictwie czy gospodarkach rabunkowych. Jednak te teksty są rozproszone, punktując konkretny problem i skupiając się tylko na wybranej tematyce. Reportaże autora tworzą syntezę obrazu szerszego, które uzupełnia o dodatkowe konteksty nazwane Poza kadrem.

   Budują zjawisko wykluczonych.

   W bardzo szerokim pojęciu. Autor odszedł od skojarzeń powszechnych związanych tylko z patologią, włączając w nie również ludzi niekoniecznie biednych. Za kryterium opisywanego zjawiska obrał marginalizację, wyłączenie, stygmatyzację, piętnowanie nie tylko z powodu statusu majątkowego, ale również przynależności narodowej, etnicznej, religijnej, rasowej, płciowej czy orientacji seksualnej. Przez dwadzieścia lat, podczas podróży reporterskich do krajów Ameryki Łacińskiej, Afryki, Bliskiego Wschodu i południowo-wschodniej Azji opisujących „naprawiaczy świata”, jak sam napisał – niemal zawsze moją uwagę zwracali przegrani, poniewierani, wydziedziczeni, niekoniecznie tylko z dóbr materialnych. Ludzie bez głosu, bez reprezentacji, bezsilni, którzy od święta, bywają bohaterami codziennych newsów. Ludzie przeklęci, żyjący „z powietrza i łaski Boga”. Kobiety, mężczyźni i dzieci, którzy żyją w biedzie, bez perspektyw, nieraz w przedsionkach otchłani, wyzutych z praw – politycznych, obywatelskich i ekonomicznych, a czasem wszystkich naraz. Z miast i wsi. Analfabeci i wykształceni. Wyzyskiwani i wyzyskujący. Wykluczeni wykluczający innych.

   Ludzie – nieludzie.

   Bo można ich zniewolić, uwięzić, wykorzystać, zmusić do pracy, poniżyć, pobić, głodzić i zabić. Bez żadnych konsekwencji. W fawelach Kolumbii. W brazylijskim zagłębiu niewolników zarządzanym przez latyfundystów wspieranych przez milicjantów – mafie złożone z policjantów, ochroniarzy, strażaków. W obozowiskach Beduinów złapanych w pułapkę konfliktu między Palestyńczykami a Żydami. Palestyńczycy na okupowanym terytorium. W Kenii, gdzie zamknięcie Kikuju przez Brytyjczyków w obozie koncentracyjnym dało początek wojnom etnicznym burzącym dotychczasowy, wygodny pogląd, że początkiem i końcem ludobójstwa był nazizm. W każdym miejscu świata, gdzie migranci zostali wygnani ze swojej ziemi, ofiary susz i głodu, wojen, powodzi i slumsów. W Mjanmie (dawnej Birmie), gdzie muzułmańscy Rohingjowie są mordowani i wypędzani przez buddyjskich sąsiadów Arakańczyków. W Meksyku, gdzie kobiety jako ofiary maczyzmu tworzą nowe zjawisko – kobietobójstwo, a rządzący pandilleras na ulicach miast USA to ofiary, które stały się oprawcami.

   Razem tworzą niebezpieczną siłę.

   To przed nią ostrzega ten zbiór reportaży. Autor podziela poglądy Zygmunta Baumana, na którego między innymi powoływał się, a które poznałam w Obcy u naszych drzwi, że ta siła odrzuconych zwróci się ostatecznie przeciwko bezpiecznemu i beztroskiemu światu relatywnemu. Przestrzega przed wojną ponowoczesną, którą wypowiedzą właśnie wykluczeni, burząc zabobon oczekiwania sytych, żyjących w dostatku, zadowolonych z życia, że prześladowani, gwałceni odczłowieczani pozostaną aniołami i będą walczyć o swoje prawa w sposób szlachetny. Że będą grzecznie pukać do bram raju. Nic z tego.

   Oni są już w środku!

   Książkę wpisuję na mój top czytanych w 2019 roku.

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Wykluczeni [Artur Domosławski]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autor w bardzo ciekawej rozmowie o swojej książce.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Fakty reportaż wywiad

Tagi: ,