Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Zaopiekuj się mną… – Dorothy Koomson

21 marca 2019

Zaopiekuj się mną… – Dorothy Koomson
Przełożyła Elżbieta Piotrowska
Wydawnictwo Albatros , 2008 , 430 stron
Literatura angielska

Od czasu do czasu lubię poczytać coś słodkiego i koniecznie zakończonego szczęśliwie. Informacja na tylnej okładce dała mi taką nadzieję. Troje przyjaciół. Dwie kobiety i mężczyzna, który zdradza swoją narzeczoną z jej najlepszą i jedyną przyjaciółką.
O tak! Coś dla mnie, na ten czas, na tę chwilę.
Po kilkudziesięciu stronach zdążyłam sobie polubić i znielubić bohaterów. Potępić i pochwalić za postawę. Obwinić i rozgrzeszyć za postępowanie. Przyklasnąć jakże słusznym argumentom Kamryn, głównej bohaterki, za podjęciem jedynej, słusznej i prawidłowej decyzji. Jednym słowem, świat jest czarny i biały, i bardzo prosty. Powieść-miód na lęki całego świata.
Do czasu. Do momentu. Do tego jednego wydarzenia, które wszystko, to co było stałe, rusza z posad i jak lawina błotna zmiata z powierzchni wszystko, łącznie z najtrwalszymi punktami odniesienia. Obraca życie o 180 stopni, by między bielą i czernią pojawiło się mnóstwo odcieni szarości. I nic już nie jest stałe, przewidywalne i bezpieczne. A wszystko przez jedną, małą, niepozorną i rzadko opisywaną człowieczą cechę – zmienność pod wpływem chwili, niczym nie usprawiedliwioną, niczym nie umotywowaną. Maleństwo, które powoduje apokaliptyczne katastrofy w życiu człowieka. Które zamienia miejscami skrzywdzonego z krzywdzącym.
Do tego niesamowity dar pisarki do takiego manipulowania faktami, dawkowania informacji, wnikliwego analizowania psychiki bohaterów, że zaczęłam podejrzewać ją o złośliwość wobec mnie jako czytelnika. O sadystyczne zadawanie ciosów poniżej pasa, wyciskających łzy. O chęć ukarania mnie za wszystkie moje czarno-białe oceny, poukładany świat, zaszufladkowane poglądy, ponaklejane etykiety słuszne-niesłuszne, moralne-niemoralne. O zmuszanie mnie do zadania sobie pytania: czy zawsze w moim życiu był taki porządek? Czy zawsze byłam pewna czego pragnę? Czy zawsze znałam jasno motywy swojego postępowania?
Autorka powieścią jak palcem wskazującym kłuje sumienie, pytając: czy jest na świecie taki człowiek, który w stu procentach wie, i to bez cienia wątpliwości, czego w danym momencie chce, który nie ulega żadnej pokusie ani przejściowym wahaniom nastroju?
Jeśli taki by się znalazł, byłby jedynym człowiekiem z prawem do rzucania kamieniami w czarno-białym świecie moralności.
Ja nim nie jestem.

 

text

 

Na oficjalnej stronie autorki, po zarejestrowaniu, można poczytać jej pamiętnik i nie tylko.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść psychologiczna

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *