Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Welon północy – Lara Adrian

21 marca 2019

Welon północy – Lara Adrian
Przełożyła Agnieszka Jagodzińska
Wydawnictwo Amber , 2011 , 327 stron
Seria Rasa Środka Nocy ; Tom 5
Literatura amerykańska

Stałam się wampirem czytelniczym!
Po pierwszym tomie cyklu romansów paranormalnych Rasa Środka Nocy z rozpędu zaopatrzyłam się w cztery następne – tak mi się spodobał mroczny świat wampirów. Jednak z tomu na tom coraz bardziej wydłużałam przerwy między nimi. Po ostatni na mojej półce, a piąty w cyklu, sięgnęłam dopiero teraz. Po trzech latach!
Ale to nie znaczy, że cykl znudził mnie!
Wręcz przeciwnie. Każdy wciąga po uszy i czyni ze mnie wampira czytelniczego, który jak się przyssie do kolejnej porcji intrygi miłosnej i towarzyszącej jej sensacyjnym wydarzeniom z efektami paranormalnymi, to nie skończy, póki nie zobaczy ostatniej kropki, w ostatnim zdaniu. Każdy tom czytałam na raz i z dużą przyjemnością. Ale, jak to ze słodyczami jest – w nadmiarze mogą zemdlić. Tym czynnikiem mdlącym czyli spowalniającym moje tempo czytania cyklu jest powtarzalność schematu powielanego w każdej odrębnej historii. A dla mnie oznacza to zawsze czekanie na odpowiedni moment, w którym będę miała ochotę na coś słodkiego, ale niekoniecznie pożywnego. Na przyjemność bez racjonalnego myślenia. Po prostu na czysty relaks. Bo to typowa powieść rozrywkowa jest! Do tego bezpiecznie zaspokajająca potrzebę „przeżycia” czegoś niecodziennego i niebezpiecznego, o czym można tylko pomarzyć. Na przykład o romansie z wampirem!
No wiem, śmiesznie to brzmi, ale my, kobiety, czasami tak mamy.

 

Po czterech tomach, z których każdy jest przede wszystkim historią miłości jednego ze strażników Zakonu, przyszedł czas na Nikolaia. Wampira, który raczej nie cierpiał z powodu braku stałej partnerki, dopóki nie ujrzał zaskakującej wizji w oczach niezwykłej dziewczynki. Zwłaszcza że bohaterka oglądanego obrazu z przyszłości w rzeczywistości stała właśnie obok małej wizjonerki, a wcześniej obezwładniła go i przyprowadziła do Prastarego. Jednego z dwudziestu najsilniejszych, urodzonych w Pierwszym Pokoleniu. Swojego szefa i pana. Odwiecznego wampira, którego ktoś chciał zabić, a ona miała go chronić. Była jego agentką. Zimną, bezwzględną, bez rodziny, przeszłości i przyszłości. Wychowana w sierocińcu, a potem na ulicy, szybko pozbyła się uczuć wyższych. Ale była również Dawczynią Życia, jedną z nielicznych kobiet o wyjątkowych pozazmysłowych zdolnościach i jeszcze rzadszej umiejętności rodzenia przedstawicieli Rasy.
Nic nie wskazywało na to, że Nikolai i Renata, bo tak miała na imię strażniczka, mogliby się polubić, a co dopiero zakochać w sobie.
Ale właśnie na tym polega ta wyrafinowana gra, żeby było jak najbardziej niemożliwie i nieprawdopodobnie, by było trudniej, a przez to ciekawiej. Autorka jest mistrzynią w piętrzeniu trudności, a potem w ich pokonywaniu. Tak skomplikowała wydarzenia i okoliczności, aby ich splot postawił parę przed wspólnym celem, który wymagał współdziałania, współpracy, lojalności, zaufania i pójścia na kompromis sprzyjający narodzinom uczucia między nimi. Z przyjemnością przyglądałam się temu powolnemu rozwojowi wypadków, dynamicznej akcji, pełniej niebezpiecznych zwrotów prowadzących prosto do intymnych, erotycznych scen.
Do spełnienia się zauroczenia i proroctwa.
To dobrze, że istnieją takie opowieści, bo od czasu do czasu mam ochotę wyłączyć logiczne, praktyczne, sceptyczne myślenie i czerpać przyjemność wyłącznie z emocji, które w tym cyklu pulsują niczym nomen omen słodka krew. Mogłam je z przyjemnością wyssać do ostatniej literki. I w taki właśnie sposób ten cykl czyni ze mnie za każdym razem wampira czytelniczego.
A wolałabym zostać Dawczynią Życia.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Welon północy [Lara Adrian]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

 A piątej części towarzyszy taki trailer.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Romans

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *