Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Status moralny zwierząt – Urszula Zarosa

21 marca 2019

Status moralny zwierząt – Urszula Zarosa
Wydawnictwo Naukowe PWN , 2016 , 276 stron
Literatura polska

Zaintrygował mnie ten tytuł!
Wbrew pozorom nie jest łatwo ustalić granice statusu moralnego człowieka, a co dopiero zwierząt. Autorka odważyła się (to rewolucja w myśleniu!) przeanalizować to zagadnienie w ramach pracy doktorskiej, jak przypuszczam po podziękowaniach umieszczonych we wstępie, a skierowanych do promotora. Ta publikacja to jej pokłosie. Za tą formą przemawiałby również układ treści zgodny z zasadami metodologii pisania prac naukowych. Z tego powodu nie należy ona do łatwych w odbiorze, ale warto włożyć trochę wysiłku intelektualnego (bo myśleć w niej trzeba, a prawa logiki to podstawa zrozumiałego odbioru jej treści), aby skutecznie i jednoznacznie odpowiedzieć sobie na powszechne pytania zadawane w dyskusjach i polemikach wyszczególnionych na tylnej okładce:

Spośród nich na przedostatnie znałam odpowiedź przed lekturą. Znalazłam je w wyniku doświadczenia, które, jako jedno z najsilniejszych wspomnień, przywiozłam z Afryki. Podczas podróży, przy jednej z dróg, napotkałam niewielkie stado słoni, które chciało przejść na jej drugą stronę. Zdjęcie zrobione szybko i z dużej odległości nie oddaje uroku tej chwili.

Ale na tyle blisko i długo, abym mogłam przyjrzeć się stadu dokładnie i zrozumieć z ogromnym zdziwieniem, że widzę zupełnie inne słonie niż te dotychczas oglądane w ogrodach zoologicznych i w cyrkach. Ten na wolności, w swoim naturalnym środowisku, był masywną górą rozedrganej, emanującej energii. Ten w niewoli był ogromną górą przytłaczającej apatii i depresji. Od tamtej pory jestem przeciwniczką trzymania zwierząt na pokaz. Nie jestem w stanie spokojnie patrzeć na te nieszczęśliwe zwierzęta.
Autorka w tych przekonaniach posuwa się jeszcze dalej!
Dowodzi, że nawet zwierzęta udomowione są zniewolone, a świat byłby o wiele lepszy, piękniejszy i zdrowszy ekologicznie, gdyby człowiek w ogóle ich nie zjadał. Przyznam, że to bardzo rewolucyjne poglądy dla zdecydowanej większości mięsożernych ludzi, dla których ten pomysł jest absolutnie nie do zaakceptowania. Ale na pewno do zrozumienia, co autorka miała na myśli. Dlatego warto wysłuchać rzeczowego i logicznego głosu weganki od kilkunastu lat, do tego filozofki i specjalistki z zakresu etyki stosowanej, która wypowiedziała się w imieniu niemych zwierząt.
Swoją rozległą wiedzę, daleko wykraczającą poza filozofię, podzieliła na trzy rozdziały.
W pierwszym uściśliła podstawowe pojęcia, którymi posługiwała się w dalszej części pracy. Sprecyzowała dotychczas funkcjonujące w nauce pojęcie „statusu moralnego” i określiła jego funkcje, powołując się na różne koncepcje filozoficzne, a szczególnie na poglądy filozofów: Alberta Schweitzera, Johna Locke’a, Immanuela Kanta, Harry’ego Frankfurta , Toma Reagana i na przyjęte przez nich kryteria takie, jak „życie” czy „osoba”. Podejście krytyczne autorki do tego dorobku w filozofii pozwoliło jej na wyodrębnienie jeszcze jednego, strategicznego w rozumowaniu kryterium – odczuwania, ujętego w poglądach Petera Singera.
Drugi rozdział poświęciła właśnie poglądom tego filozofa, uznając, że jego etyka w wymiarze teoretycznym jest zarazem założeniem i punktem wyjścia dla oceny wszystkich prezentowanych kryteriów, które zostają poddane testowi utylitaryzmu preferencji, wzbogaconego niekiedy o elementy utylitaryzmu reguł. Myśl podana w takim dużym skrócie i uproszczeniu, brzmi trochę enigmatycznie, ale zapewniam, że autorka w tej części pracy, w sposób logiczny, jasny i zrozumiały, zaprezentowała skutki etyczne posługiwania się kryterium odczuwania poszerzonym o potencjalność nie tylko w stosunku do zwierząt, ale – jak sama podkreśliła – dla wielu kwestii spornych, dla których cel tej książki wydaje się kluczowy. Mam tu na myśli kwestie aborcji i pytanie o status moralny płodu, eutanazję i kwestię transplantacji narządów, status embrionów i ich zastosowanie do badań…. Takie podejście skutecznie likwiduje popadanie w skrajności, gdzie umycie rąk czy zrobienie sałatki z warzyw lub owoców staje się masowym morderstwem, a zabicie człowieka upośledzonego lub w śpiączce normą bez żadnych konsekwencji. W tej pracy pojawiło się również to, czego zawsze od takich pozycji i ich autorów wymagam – novum w postaci własnych, samodzielnie wypracowanych wniosków.
I one tutaj są!
Autorka zaproponowała nieobecne do tej pory w literaturze przedmiotu kryterium statusu moralnego – potencjalne odczuwanie.
W trzecim rozdziale, tak rozbudowaną teorię, odniosła do najważniejszych zagadnień praktycznych, dotyczących moralnego statusu zwierząt. Z jej nowego punktu widzenia rozważała zabijanie zwierząt dla celów konsumpcyjnych, estetycznych i hedonistycznych, eksperymenty i testy medyczne na zwierzętach oraz udomowienie zwierząt. To dosyć drastyczny rozdział dla wrażliwego odbiorcy.
Po tym bardzo rzeczowym i logicznie przedstawionym przewodzie dowodowym, bazującym nie tylko na teorii filozofii, psychologii czy etyki, ale popartym również współczesnymi badaniami z zakresu etologii poznawczej, psychologii behawioralnej, kognitywistyki, a także najnowszych artykułów i książek z dziedziny animal ethics (wszystkie umieszczone w obszernej bibliografii dołączonej do książki), jestem w stanie odpowiedzieć sobie na przytoczone wcześniej pytania. Autorka, powołując się na filozofię Petera Singera, stworzyła i zaproponowała nowy system myślenia na temat zwierząt w etyce. Dla mnie nie tyle nowatorski rozumowo, co odwołujący się do empatii człowieczej. Trudny do zaakceptowania współczesnym społeczeństwom, w których obowiązują zasady szowinizmu gatunkowego. Dlatego warto posłuchać filozofkę, która umożliwia konstruowanie racjonalnych i obiektywnych sądów moralnych, pomaga rozstrzygać istniejące konflikty etyczne i pokazuje drogowskazy w postawach i działaniach zarówno pojedynczemu człowiekowi, jak i całym społeczeństwom. Najcelniej tę myśl ujął prof. Jan Hartman, którego opinię przeczytałam na okładkowym skrzydełku – Po odrzuceniu niewolnictwa i kastowości, po zrównaniu w prawach kobiet i mężczyzn, nadszedł czas na włączenie zwierząt w przestrzeń moralną, dotychczas zastrzeżoną dla ludzi.
Autorka przemówiła w imieniu zwierząt.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Status moralny zwierząt [Urszula  Zarosa]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Popularnonaukowe

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *