Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Śmiejąc się w drodze do meczetu – Zarqa Nawaz

21 marca 2019

Śmiejąc się w drodze do meczetu: przygody muzułmanki w zachodnim społeczeństwie – Zarqa Nawaz
Przełożyła Urszula Gardner
Wydawnictwo Kobiece , 2016 , 264 strony
Literatura kanadyjska

Powyższą informację ujrzałam na tylnej okładce. Chciałam się pośmiać. Chciałam spojrzeć na przygody muzułmanki w zachodnim społeczeństwie, jak sugerował podtytuł, z przymrużeniem oka, nie wierząc, że to możliwe. Do tej pory czytałam wyznania poważnie, smutno, a nawet melodramatycznie traktujące odnajdywanie się imigrantów w odmiennej dla nich rzeczywistości w takich powieściach, jak Życie seksualne muzułmanina w Paryżu czy Moja siostra mieszka na kominku, a także w polskich reportażach Poddaję się.
Byłam ciekawa tego odmiennego spojrzenia!
Humor był, owszem. Nawet pośmiałam się razem z autorką i jednocześnie narratorką, bo to bardzo osobista, autobiograficzna opowieść. Jednak humor w jej opowieści pod postacią absurdu i ironii pełni rolę konia trojańskiego, w którym ukryta jest delikatna i dyplomatyczna krytyka zasad obowiązujących w islamie. A sama autorka nie napisała tej książki jako sposób autoterapii czy publicznego wyżalenia się. Jej opowieść o sobie i walce z wypaczeniami, zniekształceniami i naleciałościami obyczajowymi w swojej religii praktykowanej przez kanadyjskich muzułmanów jest jednym z elementów jej szerszej działalności.
To nietypowa muzułmanka.
Swoją niepokorną postawą i poglądami zmienia zupełnie stereotypowy obraz kobiety w islamie. Pracuje, spełniając się w zawodzie prezentera, dziennikarza, pisarza i filmowca. Nie potrafi dobrze gotować, chociaż ma męża i czworo dzieci. Potrafi za to logistycznie zaplanować życie, by był czas na rozwój zawodowy i bycie szczęśliwą matką i żoną. Jest autorką popularnego w Kanadzie serialu telewizyjnego Little Mosque on the Prairie odpowiednika znanego amerykańskiego serialu Domek na prerii. Jej nagradzane filmy dokumentalne poruszają niewygodne tematy w środowisku muzułmanów, których automatyczne egzekwowanie nie ma potwierdzenia w Koranie – aranżowanie małżeństw, obrzezanie chłopców czy seksizm w meczetach. W tym zakresie przypomina raczej kobietę zachodu niż muzułmankę. Tym samym naraża się na ostrą krytykę współwyznawców, a mimo to nie poddaje się w wytykaniu absurdów, uprzedzeń, naleciałości obyczajowych, stereotypów, bezmyślnego i bezkrytycznego powielania zasad, które u jednych muzułmanów z wymogu religijnego zamieniają się w grzech u innych. Nie bez szkody dla zewnętrznego wizerunku islamu w oczach nie-muzułmanów.
Jest muzułmanką-feministką.
Najcenniejsze jest to, że czyni to bez cienia agresji, za to z humorem, jako jedynym orężem w tej walce. Jej książka o sobie i swojej działalności to tylko kolejny sposób wpłynięcia na świadomość i znajomość islamu przez niedokształconych i niedoinformowanych muzułmanów w zakresie własnej wiary.
Ale nie tylko!
Dla nie-muzułmanina książka jest bogactwem wiedzy na temat imigrantów, ich prób odnalezienia się w odmiennym środowisku kulturowym (autorka jest Kanadyjką pakistańskiego pochodzenia, która w wieku pięciu lat przeniosła się z Anglii do Kanady), ale przede wszystkim islamu. Autorka, opisując swoje doświadczenia w zachodnim społeczeństwie od najmłodszych lat, poprzez czas szkoły, dorastania, studiów, zakładania rodziny aż do rozwoju zawodowego w dorosłym życiu, pokazuje je poprzez rządzące nim normy religijne. Można dowiedzieć się o pięciu filarach wiary, wymogach i sposobie modlitwy, zasadach wychodzenia za mąż i seksie małżeńskim czy udać się z nią na pielgrzymkę do Mekki i „zobaczyć”, o co w tym wszystkim chodzi.
Jest w tej opowieści czas na humor i czas na refleksję.
I o to drugie najbardziej chodzi autorce. Refleksję zarówno wśród współwyznawców, jak i każdej innej osoby, którą skusi obietnica dużej dawki dobrego humoru i zabawy. Można uczyć się poprzez zabawę i można mówić o sprawach trudnych, jaką jest religia, z humorem.
Polubiłam tę odważną kobietę, która jest dla mnie ucieleśnieniem zasady – wierzyć to wątpić, a ona wątpi i niestrudzenie szuka na te wątpliwości odpowiedzi, angażując w te poszukiwania wszystkich wokół siebie, robiąc przy tym trochę szumu i zamieszania w dobrej sprawie z uśmiechem na ustach.
Z takim uśmiechem na ustach zakończyłam opowieść i z refleksją, z którą się tutaj podzieliłam.

Śmiejąc się w drodze do meczetu. Przygody muzułmanki w zachodnim społeczeństwie [Zarqa  Nawaz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

 

 Styl narracji w książce świetnie widać również w jej dokumentalnym filmie Ja i meczet o nieuzasadnionym seksizmie w meczecie.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Wspomnienia powieść autobiograficzna

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *