Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Poddaję się – Anna J. Dudek

21 marca 2019

Poddaję się: życie muzułmanek w Polsce – Anna J. Dudek
Wydawnictwo Naukowe PWN , 2016 , 239 stron
Literatura polska

Poddaję się w tytule to nie rezygnacja!
W kontekście tej książki nabiera chęci i woli poddania się Bogu. Dokładnie to wyrażają pojęcia muzułmanin i muzułmanka. To o tych ostatnich jest ten zbiór dwunastu reportaży. Każdy poświęcony innej kobiecie-muzułmance i innej jej drodze do wiary. Z urodzenia lub wyboru. Konwertytkom, które nad religię życia odziedziczoną po rodzicach przedłożyły religię wyboru. Z własnej, nieprzymuszonej woli. Które dokonały świadomego wyboru między poddaniem się ostracyzmowi społeczeństwa a Bogiem.
Z różnym skutkiem.
Z trudnymi konsekwencjami komplikującymi życie w rodzinie, pracy czy małżeństwie. Każde spotkanie z konkretną kobietą to też inne spojrzenie na problemy praktykowania islamu w Polsce, który nie należy do najłatwiejszych, ale możliwym do sprostania jego wymogom. Każde spotkanie to także inny akcent na zagadnienia wiary. Dla Lubny, uchodźczyni z Iraku to przede wszystkim życie zgodne z zasadami wiary i dbałość o trwałość rodziny. Dla konwertytek Heleny, Adrianny, Karoliny czy Aminy to problem pogodzenia nowej sytuacji z tradycją. Dla Tamary, Dżennety i Dagmary, polskich muzułmanek tatarskiego pochodzenia, to problem nienawiści Polaków do islamu wyrosłego na gruncie terroryzmu i braku wiedzy na jego temat.
Ta publikacja wypełnia tę lukę.
Z rozmów z kobietami autorce udało się wyłuskać najbardziej podstawową wiedzę na temat zasad i filarów wiary w islamie. Pokazując życie kobiet praktykujących je, objaśnia jednocześnie, również jako obserwatorka ich życia, ich znaczenie, sens i cel. Odpowiada tym samym na najczęstsze, potencjalne pytania dotyczące ubioru kobiet, ich pozycji, roli i wolności, modlitwy, Koranu, proroka Mahometa, wychowania dzieci, małżeństwa, a nawet seksu. Podpiera się przy tym licznymi cytatami z Koranu, przypowieściami i wypowiedziami polskich autorytetów religijnych w islamie, jak i autorytetów naukowych ukazujących szerszy kontekst okołoreligijny – kulturowy, społeczny, demograficzny czy polityczny.
Jednak nie szczegóły są w tych reportażach najważniejsze.
Nie jest głównym problem nosić czy nie nosić chustę, uczestniczyć czy nie uczestniczyć w rodzinnych wydarzeniach chrześcijańskich czy gdzie kupić jedzenie halal – niezakazane, bo co kobieta, to inny islam. Co historia ludzka, to inna interpretacja i wykładnia zasad wiary. A wszystko to dlatego, że społeczność islamska jest tak samo silnie i licznie podzielona jak chrześcijańska. Sama autorka doszła do wniosku – Im dłużej przyglądam się temu monolitowi, tym więcej widzę linii demarkacyjnych, które go dzielą. Szyici i sunnici. Salafici. Wahabici. Islam progresywny. Moherowy. Muzułmańskie feministki. Tradycjonalistki. Na to nakładają się naleciałości kulturowe przenikające wiarę lokalnymi wierzeniami, zwyczajami i rytuałami. Dzisiaj inny jest islam w Indonezji, inny w Afryce, a inny w Arabii Saudyjskiej, a jedyne co łączy, to pięć filarów i sześć prawd wiary. By zrozumieć tę mozaikę podziałów trzeba odrzucić ignorancję, generalizację oraz uprzedzenia i zacząć poszerzać wiedzę na jej temat. Chociażby po to, by pozbyć się strachu generującego nietolerancję, nienawiść i agresję. To dlatego autorka umieściła w książce takie motto:

Sama zaznaczyła w swoim swoistym wyznaniu, przekornie nazywając go szahadą – nie wierzę w religię. Żadną. Ale nie było to dla niej problemem zgłębić temat, mając świadomość, że to ryzykowny projekt. To dobrze. Dzięki takiej postawie wyjściowej zachowała obiektywizm, który pozwolił jej na odrzucenie pokusy pisania o dobrej czy złej religii, o kobietach w islamie dobrym czy złym, ale o islamie pokazanym poprzez konkretne życie kobiet-muzułmanek w Polsce, ich historie i próby zachowania równowagi między islamem i życiem w Polsce. Między byciem nowoczesną kobietą a życiem według „sunny”. Ich drogi do prawa do tożsamości religijnej. Ich prawa do wyboru bycia poddaną Bogu.
Islam w tych reportażach przestaje być obcy, wrogi, egzotyczny i niebezpieczny, przybierając konkretną twarz każdej z pokazanych kobiet: Polki – muzułmanki i Polki – Tatarki – muzułmanki.
I to dokładnie w takiej kolejności.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Poddaję się  Życie muzułmanek w Polsce [Anna J. Dudek]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Fakty reportaż wywiad

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *