Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Oblężenie- Marek Adamkowicz

21 marca 2019

Oblężenie – Marek Adamkowicz
Wydawnictwo Oficynka , 2014 , 395 stron
Seria ABC
Literatura polska

Twierdza Gdańsk, sierpień 1813 roku…
Pięknie zabrzmiał mi ten tytuł pierwszego rozdziału, błyskawicznie przenosząc mnie w wiek XIX. Do konkretnego wydarzenia w historii Gdańska, kiedy stacjonował w nim francuski garnizon. Właśnie trwało armistycjum w oblężeniu. Bardzo newralgiczny stan dla obu stron konfliktu. Zarówno Moskalom, jak i Francuzom zależało na szybkim jego zakończeniu. Szpiedzy obu armii usilnie pracowali, chociaż z odmiennych powodów, nad jego ostatecznym sukcesem. Rozpracowanie sieci intryg zewnętrznych i wewnętrznych opartych na formalnych i nieformalnych, ale zawsze tajnych, układach i koneksjach, właściwie między wszystkimi w hierarchii wojskowej (chociaż nie tylko!), było dla głównego bohatera, oficera gubernatora Gdańska, kapitana Savigny’ego, ogromnym wyzwaniem. Nieudany zamach na gubernatora Rappa i śmiertelne ofiary, których zabójców musiał znaleźć, jeszcze bardziej komplikowały sytuację. Dla znanego z bezwzględności, cynizmu i skuteczności Savigny’ego nie byłoby większego problemu, przynieść na tacy głowę lub głowy poszukiwanych szpiegów swojemu przełożonemu, generałowi Rappowi. Miał ambicję być bohaterem niczym cesarski sekretarz Bourirnne, a do dyspozycji w pracy wywiadowczej dwóch, świetnie uzupełniających się, sierżantów – krewkiego Roussela i spokojnego Briassanda. To, czego Brissand nie wywiedział się po dobroci, Roussel wyciągał siłą. Do tego silnie motywującą go groźbę Rappa – Tu i teraz zapowiadam panu, kapitanie, że jeśli nie postara się pan i do końca rozejmu nie złapie kogo trzeba, to wyślę pana na pierwszą linię. Wszystko więc sprzyjało, ale i zmuszało, Savigny’ego do osiągnięcia pełnego sukcesu w postaci pomyślnego meldunku złożonemu swojemu zwierzchnikowi, oddalającego wizję spełniającej się groźby i przybliżającego zaszczyty, gdyby nie pewna Piękna Nieznajoma. Jej osoba, wprowadzając w śledztwo kapitana nowy, osobisty wątek z przeszłości obojga, powodowała tak duże zamieszanie, że trudno było oprzeć logikę dochodzenia nawet na twardych dowodach i pewnych faktach.
To uniemożliwiało mi jakąkolwiek prognozę rozwoju wypadków.
To autor poprzez narratora prowadził mnie przez przygodę, podsuwając nowe, niespodziewane wątki, zagadki i sensacyjne sekrety. Zaznajamiał z bohaterami i ich przeszłością, pogłębiając ich portret psychologiczny, nie pozwalając jednak na przywiązanie się do nich, uśmiercając ich bez skrupułów. Nie było czasu na sentymenty. To była wojna! Korzystał przy tym z postaci historycznych, jak i fikcyjnych, czyniąc wydarzenia prawdopodobnymi. Przy okazji oprowadzał mnie po dawnym Gdańsku pełnym błota na ulicach, przepaści społecznej między sferami wyższymi a stojącymi na dole hierarchii, żołnierzy francuskich w traktierni, chorych umierających w lazaretach, torturowanych w więzieniu i polskiej arystokracji na salonach. Widziałam blichtr i bród. Czułam zapach perfumy i smród. Widziałam nędzę ubioru biedoty, strój żołnierzy i kreacje dam. A wszystko to nie tylko dzięki dbałości o szczegóły i zgodność z prawdą historyczną, ale również używaniu języka charakterystycznego dla ówczesnych czasów. Szukałem czegoś, co z jednej strony miałoby walor świeżości, z drugiej dawało możliwość stworzenia wciągającej intrygi. – powiedział autor w wywiadzie Zamachowiec, szpieg i tajemnica.
W pełni mu się to udało!
Jej historyczny , jak i kryminalny walor zadowoli zarówno tych, którzy szukają dobrze skonstruowanej intrygi kryminalnej, jak i tych, którzy lubią powieści historyczne z wątkiem sensacyjno-przygodowym.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki i z wywiadu.

 

Oblężenie  [Marek Adamkowicz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Kryminał sensacja thriller

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *