Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Na pamięć: ponad 100 sposobów

21 marca 2019

Na pamięć: ponad 100 sposobów
Wydawca Agora , 2015 , 216 stron
Seria Biblioteka Gazety Wyborczej
Literatura polska

Świat szaleje, zwłaszcza jego piękniejsza część, na punkcie sprawnego i powabnego ciała, stosując miliony diet i jeszcze więcej ćwiczeń, a umysł… śpi! Trzeba wyglądać, bo to klucz do sukcesu w każdej niemalże sferze życia – codziennie odbieram taki przekaz wokół siebie. Może i tak, nie mówię nie, ale dlaczego czar pryska, gdy ktoś taki otworzy usta? O ile otworzy oczywiście!
Prawda jest brutalna.
Jest źle, a nawet tragicznie! Umysł nie tylko śpi, ale kurczy się. Zdaniem naukowców w tej chwili przechodzimy – w sensie metaforycznym – odwrócenie procesu rozwoju cywilizacji: od uprawiania i pielęgnowania osobistej wiedzy cofamy się do łowiectwa i zbieractwa w lesie elektronicznej informacji. Upraszczając myśl – nasze dzieci będą głupsze od nas. Jednostkowy dramat ujawnia się dopiero w starszym wieku, kiedy człowieka dopada demencja pod różną postacią, kiedy jest już za późno. Nie ma co liczyć na cudowne tabletki na pamięć, najlepszym lekarstwem dla mózgu jest bowiem jego regularny trening – napisała autorka pierwszego rozdziału Dlaczego zapominam? Na szczęście coraz więcej osób zaczyna to rozumieć, zapoczątkowując nowy trend – neurofitness! Czyli trening szarych komórek. A wszystko to nie tylko dla sprawności umysłu, ale przede wszystkim, aby uchronić się przed coraz powszechniejszą choroba Alzheimera w wieku podeszłym. Odsetek chorujących może być jeszcze większy u każdego następnego pokolenia. Sprzyja temu siedzący tryb życia, powszechność dopalaczy, nieprawidłowa dieta oraz zjawisko „cyfrowej demencji”, którego głównym sprawcą jest Internet.
Czeka nas świat sprawnych fizycznie staruszków, którzy nie będą pamiętać swojego imienia w wieku 40 lat!
Jednym słowem Apokalipsa ludzkości. Załatwią nas nie jej jeźdźcy, ale… niepamięć! Mniej więcej takie katastroficzne wnioski nasunęły mi się po lekturze wszystkich rozdziałów tej przeciekawej pozycji, które rozebrały na czynniki pierwsze ludzki mózg, omawiając jego funkcjonowanie i poziom sprawności z wielu punktów widzenia – anatomii, diety, używek, sportu, medytacji, nawyków, czyhających ma niego z każdej strony niebezpieczeństw, a nawet sztuki. A jak bardzo jest źle z moją pamięcią już w tej chwili, przekonał mnie pierwszy, niespodziewany test (przytoczę go na końcu postu) rozpoczynający lekturę, którego nie zaliczyłam!
Dopiero się wystraszyłam!
A co będzie później?! Alzheimera mam jak w banku! Nie ma lepszej metody, żeby zachęcić mnie do działania i pracy nad sobą – najpierw wystraszyć serią bijących na alarm artykułów pod hasłem: co mnie czeka, jeśli nie…, a potem podsunąć test, z którego wynika jednoznacznie, że muszę wziąć się do pracy już teraz. Natychmiast! I w tym momencie w sukurs przyszedł mi zespół najlepszych, polskich szaradzistów,

 

który przygotował dla mnie koło ratunkowe w postaci:

 

Jest ich ponad 100! Krzyżówki, szarady, zagadki lingwistyczne i kryminalne,

 

testy psychologiczne, quizy, łamigłówki i wiele, wiele innych rebusów publikowanych wcześniej na łamach magazynu Na Pamięć będącego dodatkiem do Gazety Wyborczej. Ich dawkowanie nie było przypadkowe. Tworząc osobne bloki ćwiczeniowe, uzupełniały każdy rozdział teoretyczny propozycjami treningowymi nawiązującymi do tematu rozdziału, rozwijając konkretny rodzaj pamięci – długotrwałej, krótkotrwałej, przestrzennej czy abstrakcyjnej. Szybko je rozpoznawałam po rozróżniających je ikonkach umieszczonych w górnym rogu strony:

 

Pracę ułatwiał mi dołączony do książki klucz do zadań.
Ale neurofitness to nie tylko trening umysłowy, to także nacisk na aktywność fizyczną, odpowiedni tryb życia, zdrowy sen czy odpowiednią dietę. Wszystko podporządkowane podniesieniu sprawności pamięci. W poszczególnych rozdziałach (oprócz „straszenia” demencją) znajdywałam również propozycje, co jeść (polecano dietę nordycką) włącznie z konkretnymi daniami do sporządzenia

 

i jakie szczególnie dobre dla pamięci sporty uprawiać. Przy okazji autorzy obalali mity, podsuwając najnowsze doniesienia i ciekawostki ze świata nauki wyróżnione w tekście kolorem tła tekstu:

 

A wszystko ilustrowane rysunkami i zdjęciami.
Ogromnym plusem tej pozycji jest jej rodzinny charakter, ponieważ zawiera rozdział pełen zabaw i łamigłówek przeznaczony specjalnie dla dzieci.
Na koniec obiecany test, który należy przeczytać

 

i wykonać polecenie – A teraz zamknij oczy i spróbuj powtórzyć przeczytane przed chwilą zdanie.
Jeśli się to tobie nie udało, to ta książka jest napisana nie tylko dla mnie, ale również dla ciebie.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Popularnonaukowe

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *