Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Księga Diny – Herbjørg Wassmo

21 marca 2019

Księga Diny – Herbjørg Wassmo
Przełożyła Ewa Partyga
Wydawnictwo Smak Słowa , 2014 , 579 stron
Trylogia Dina , tom 1
Literatura norweska

Czekałam na tę powieść 17 lat!
Po raz pierwszy usłyszałam o niej w radiu w roku premiery, w 1999, jadąc samochodem. Sposób reklamy powieści był tak silnie do mnie przemawiający i przekonujący, że ochota jej przeczytania przetrwała lata. Niestety, pierwszy nakład rozszedł się błyskawicznie, a ceny na aukcjach przekraczały próg setki. Plany przeczytania powieści powoli przeszły do świata marzeń czytelniczych. Aż nadszedł rok 2014, a z nim jej ponowne wydanie.
I oto ją mam!
Jak smakuje realizacja czytelniczego marzenia? Wybornie! Chociaż obawiałam się, że powieść nie sprosta moim wygórowanym oczekiwaniom. Zwłaszcza że tu i ówdzie spotykałam się z niepochlebnymi opiniami sugerującymi rozczarowanie wbrew powszechnym zachwytom. Nie należę do tych czytelników. Przekonałam się, że warto było cierpliwie czekać na wyjątkową ucztę literacką.
W postaci nie jednej, a trzech ksiąg!
Dwie główne czytałam naprzemiennie.
Pierwsza, dominująca w opisach mrocznych, bolesnych, dynamicznych wydarzeń, zmiennych miejsc akcji, różnorodnych, kontrowersyjnych, nieprzewidywalnych lub niezrozumiałych zachowań bohaterów i interakcji zachodzących między nimi, była obszerna, szczegółowa, wyjaśniająca i tłumacząca. Jej narrator zewnętrzny często prowadził mnie w miejsca niedostępne dla pozostałych bohaterów. Pokazywał zdarzenia w pełni znane tylko mnie i głównej bohaterce Dinie. Relacjonował jak uważny i wtajemniczony obserwator, opowiadając mi jej życie. Trudne, bolesne, przesiąknięte żalem i tajemnicą śmierci, bo od tej ostatniej tak naprawdę rozpoczęte. Moment tragicznej śmierci matki był właściwie początkiem narodzin Diny znanej mi z reszty opowieści. Dzikiej, nieokiełznanej, łamiącej bez skrupułów normy społeczne i zasady moralne, indywidualistki dążącej do realizacji własnych, często egoistycznych celów i planów, silnej w brutalnym świecie mężczyzn i surowej natury dziewiętnastowiecznej Norwegii z niestabilną politycznie sytuacją Rosji w tle. Według niektórych po prostu złej dziewczynki, złej nastolatki i złej kobiety, która robiła, co chciała i której było bliżej do czarownicy niż do człowieka. Nie oceniałam jej aż tak jednoznacznie i powierzchownie, jak żyjący z nią lub w jej otoczeniu ludzie, ponieważ otrzymałam relatywny punkt widzenia.
Miałam wgląd do drugiej księgi!
Czytałam księgę autorstwa Diny, której fragmenty, niczym syntetyczne komentarze do księgi pierwszej narratora, napotykałam w tekście głównym, bardzo uważnie. Były łatwe do odróżnienia, bo zawsze wyróżnione kursywą i zawsze rozpoczynały się krótkim zdaniem-wstępem – Jam jest Dina.

Ich narratorką była główna bohaterka. Oszczędna w słowach. Skąpa w opisach. Ale to nie one były nośnikiem intymnej wiedzy o niej i rzeczywistości, z którą walczyła. Tę rolę pełniły, ukryte w prostych, krótkich zdaniach, emocje i stale obecni zmarli, których nosiła w sobie jak brzemię i których widziała wokół siebie. To dzięki tej księdze mogłam ujrzeć wydarzenia na nowo, niczym odbicie w zwierciadle, których przebieg i sens nabierały odmiennego znaczenia. Nabierały zrozumienia dla postępowania, zachowania i postaw Diny, ukształtowanych nie tylko dramatem z dzieciństwa, ale również przez trzecią księgę – Biblię.
Jej przesłanie odbierałam pod zupełnie inną nazwą. Dla Diny była to czarna księga Hjertrud. Odziedziczona po zmarłej matce, czytana i ukrywana jak skarb, uwidoczniała się tylko w jej zachowaniu. Była jej drogowskazem i pośrednim, wychowującym słowem matki. To na jej treść powoływała się w rozmowach, sprawach i konfliktach. To jej myślami usprawiedliwiała i tłumaczyła swoje kontrowersyjne decyzje. Nie była w jej interpretacji konsekwentna, bo rozumiała ją wybiórczo, jako księgę o sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Którzy uderzali bez pardonu. Pieścili bez uczucia i poprzysięgali zemstę. Wymuszając na innych stosowanie tak rozumianych przez nią zasad i próbując wyprostować zagmatwany świat przez konwenanse, sama popełniała grzechy ciężkie. W książce Biblia uwidoczniała się mi w postaci swoistych mott-cytatów poprzedzających i nawiązujących myślą do treści rozdziału.

Wszystkie trzy księgi składały się na jedną księgę tytułową.
Na obiektywny obraz kobiety, którą ukształtowało dramatyczne zdarzenie w dzieciństwie, zabierające jej niezbędny czynnik do szczęśliwego, spełnionego życia, dając w zamian samotność i wypaczone pojęcie miłości wyrażone w zdaniu – Jam jest Dina, zabijam tych, których kocham. Silnej, bezwzględnej i przerażającej, bo przekazującej to ponure dziedzictwo swojemu synowi w ostatniej scenie.
Księga Diny to pierwsza część trylogii, której kontynuacją jest tom drugi Lykkens sønn i trzeci Karnas arv. Niestety do tej pory niewydane w Polsce. Stąd mój rozpaczliwy apel.
Kochane Wydawnictwa, bardzo proszę o pochylenie się nad tym niewybaczalnym zaniechaniem wydawniczym!

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Księga Diny [Herbjørg Wassmo]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

 

 W 2002 roku powieść zekranizowano.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść społeczno-obyczajowa

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *