Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Cień wiatru – Carlos Ruiz Zafon

21 marca 2019

Cień wiatru – Carlos Ruiz Zafon
Przełożyli Beata Fabjańska-Potapczuk , Carlos Marrodan Casas
Wydawnictwo Muza , 2005 , 516 strony
Literatura hiszpańska

Lubię wypożyczać książki z biblioteki. Oprócz zaciekawienia co kryje w sobie treść, czuję również malutki dreszczyk emocji przed niespodzianką: cóż ja tam znowu znajdę schowanego między jej stronicami? Jakie ślady pozostawił po sobie poprzedni czytelnik? Czego zapomniał, używając tego czegoś jako zakładki lub znacznika, po których można było poznać jego kolor i długość włosów, co lubi podjadać podczas czytania (okruszki ciastek i czekolady, opakowania po cukierkach i gumie do żucia), czy ma małe dzieci (radosne bazgroły dziecięce) lub zwierzęta (podgryzione kartki). A znajdowałam różne rzeczy, począwszy od zdjęć rodzinnych i widokówek po bilety, rachunki czy kupony totolotkowe aż do zaproszeń czy gazetowych wycinków nawet z lat 80. Jednak najciekawszym znaleziskiem był zaklejony, zaadresowany list, gotowy do wysłania. Wrzuciłam go do skrzynki pocztowej i to był jedyny raz mojej ingerencji w życie poprzedzającego mnie czytelnika.
Daniel, główny bohater powieści, wybrawszy sobie jedną książkę z Cmentarza Zapomnianych Książek, stanowiący swoisty magazyn książek niechcianych, posunął się w swojej ciekawości dużo dalej. Zamieniając się w detektywa-amatora powodowanego może ciekawością, a może naturalną cechą nastolatka jaką jest potrzeba przygody, zaczyna zbierać informacje na temat autora przeczytanej historii i osób z nią związanych.
Wywołuje to lawinę zagadek, początkowo niespieszną, doprowadzającą mnie do granic cierpliwości, by potem wciągnąć bohatera razem ze mną w wir zdarzeń i wydarzeń, mrocznych historii, smutnych losów całych rodzin, tajemniczych morderstw, opuszczonych mieszkań i domów, burz emocji i namiętności.
A wszystko to wkomponowane w wąskie, zacienione wysokimi kamienicami, uliczki Barcelony, na końcu których można zobaczyć strzeliste wieżyczki katedr, a może nawet cień wiatru?
Skąd to wiem?
Ze zdjęć zamieszczonych w tekście, które swoim czarno-białym i szarym kolorytem dodają opowieści nutkę tajemniczości, smugę mroku i dużą dozę niebezpieczeństwa czającą się w podcieniach przejść.
To ostatnie skutecznie ugasiło palącą ciekawość poznawania historii moich czytających poprzedników. Chociaż, kto wie? Tak trudno mi okiełznać wyobraźnię przy kolejnym odkrytym „skarbie”, chociażby jak to ostatnie. Trójwymiarowa widokówka z mrugającą okiem kobietą.

 

kobieta

 

 

I już wyobraźnia pracuje…

 

Cień wiatru [Carlos Ruis Zafon]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść społeczno-obyczajowa

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *