Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Facebook Instagram YouTube Lubimy Czytać Pinterest

Chmurdalia – Joanna Bator

21 marca 2019

Chmurdalia – Joanna Bator
Wydawnictwo W.A.B. , 2010 , 504 strony
Seria Archipelagi
Literatura polska

Dałam się uwieść syreniej pieśni!
Po Piaskowej Górze, którą byłam urzeczona, spodziewałam się kontynuacji losów głównej bohaterki Dominiki Chmury, marzącej o krainie Chmurdalii. Stąd tytuł drugiej książki. Nastolatki, której życie na wałbrzyskim osiedlu zakończyło się wraz z wypadkiem samochodowym, a zaczęło w nowym miejscu, w monachijskim szpitalu, do którego trafiła.
I dokładnie to dostałam.
Historie jej dalszych losów jako nowego rozdziału w jej życiu. Wędrowniczki szukającej swojej Chmurdalii po całym świecie, stale zmieniającej miejsca zamieszkania, miasta pobytu, bezustannie poznającej ciekawych ludzi, od nowa podejmującej pracę w aktualnie odwiedzanej Anglii, USA, Francji czy Niemiec, by na moment, krótką chwilę, zajrzeć do mieszkania w rodzinnym Babelu. Powspominać z przyjaciółką z lat dorastania, Małgosią, stare dzieje i opowiedzieć nowe. Zrobić inwentaryzację Dominiki Wędrownej dla przeciwwagi matczynej miłości kotwiczącej w jednym miejscu, by ją przynajmniej zrównoważyć zbiorem własnych doświadczeń.
Te losy, mimo że ważne, nie były dla mnie najciekawsze.
Dominika wypływała i ginęła w toni multum podobnych historii i wątków, które były dla mnie równie interesujące i przeciekawe. A to dlatego, że przez karty książki przewijało się spektrum postaci od egzotycznej hotentockiej Wenus pokazanej na pierwszej wyklejce,

 

po tę dobrze znaną, swojską, polską Maryję umieszczoną na wyklejce drugiej:

 

A pomiędzy tymi skrajnymi symbolami kulturowymi świat, w którym utonęłam! Któremu rwącemu, a czasami leniwemu nurtowi, poddawałam się z przyjemnością. Nie szukałam w nim specjalnie Dominiki, sensu czy powiązań. Gdybym zaczęła to robić, pogubiłabym się w wątkach, irytowałby mnie natłok różnorodnych bohaterów pozornie niemających ze sobą nic wspólnego, realizm magiczny, opowieści w opowieściach i naśladowanie stylu bajarzy z charakterystycznymi powtórzeniami fraz. Pozwoliłam się nieść na fali słów. Zaufałam narratorowi, który opowiadał mi napotykane obrazy, nie pozwalając zachłysnąć się ich nadmiarem, zniechęcić natłokiem, na zwątpienie w sens. Wierzyłam, że w tych historiach on jest, tylko musi wybrzmieć, musi się opowiedzieć do końca. Że muszę poznać wszystkich bohaterów i tych z przeszłości, i tych z teraźniejszości, Polaków rozrzuconych po całym świecie i imigrantów z innych państw, by na końcu spleść wszystkie wątki i ujrzeć jednego człowieka w wielu postaciach i wersjach. Baobab z Senegalu, Nazan z Turcji, Franciszki Pyłek więźniarki z obozu koncentracyjnego, Icka Kaca polskiego Żyda, Eulalii Barron Amerykanki z matczynym grobem w Kownie, Cioć Herbatek z Napoleonówki i wielu, wielu innych. A wśród nich bohatera nietypowego – nocnik Napoleona. Przedmiotu, który jako jedyny tworzył wątek łączący część bohaterów oraz spajający fabułę. Na ich tle losy Dominiki nie wyróżniały się ani większym ciężarem, ani skrajniejszym tragizmem, a przez to rzadką wyjątkowością. Postawienie jej wśród innych ludzi świata na tle toczącej się historii od czasów sprzed II wojny światowej po czasy współczesne, było próbą ukazania wiru życia wciągającego każdego, z jego wolą lub bez niej, niczym nocnik Napoleona rzucony w nurt rzeki, przechodzący z rąk do rąk i niemający większego lub znaczącego wpływu na jego historyczny tor. Jesteśmy podobni temu nocnikowi. Ale w odróżnieniu od przedmiotów, człowiek potrafi mówić i może opowiadać, tworzyć, interpretować i opisywać. Wystarczy morze, chmura, dal i już się toczy, już płynie opowieść.
Z przyjemnością dałam się jej ponieść.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Chmurdalia [Joanna Bator]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

 

Nie wszystkie losy ludzkie były w tej powieści wymyślone. Hotentocka Wenus to postać historyczna, o której nakręcono również film biograficzny.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Powieść społeczno-obyczajowa

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *