Na ostrzu książki

Czytam i opisuję, co dusza dyktuje

Amerykańska gejsza – Lea Jacobson

21 marca 2019

Amerykańska gejsza – Lea Jacobson
Przełożyła Agnieszka Wyszogrodzka-Gaik
Wydawnictwo Świat Książki , 2009 , 284 strony
Literatura amerykańska

   Czuję się oszukana przez autorkę, a przez to obrażona, jeśli to ona jest pomysłodawczynią tytułu swoich wspomnień. A nie ma nic gorszego niż oszukany i obrażony czytelnik przed przeczytaniem książki.
   Sugerując się tytułem, nastawiłam się na poznanie świata gejsz we współczesnej Japonii, a otrzymałam życie hostess w nocnych klubach. To tak jakby dostać wyrób czekoladopodobny w opakowaniu czekolady Lindt. Niby to samo, ale smak już zdecydowanie nie ten sam. Mam wrażenie, że Lea opisując swoje życie w Tokio, dobrze wiedziała co czyni, bo już we wstępie podkreślała wspólne cechy tych dwóch profesji. Prawie że postawiła je na równi.
   Nie przekonała mnie.
   Ja widzę tylko różnice i to bardzo znaczące. No, może poza jedną – psychoterapeutyczną rolą kobiety wobec mężczyzny, który w zależności od zasobności portfela, opłaca sobie odwiedziny w nocnym klubie zamiast wizytę u psychologa lub psychiatry. A wszystko dlatego, że funkcjonowanie społeczeństwa japońskiego oparte jest na bezwzględnej i sztywnej zasadzie zawartej w narodowym przysłowiu: Gwóźdź, który wystaje, trzeba wbić. Tylko konformizm umożliwia przetrwanie w nim jednostki.
   A co jeśli dotyczy to cudzoziemców?
   Wtedy należy ich wyrwać i wyrzucić. Nie ma znaczenia, gdzie, ważne tylko, by znaleźli się jak najdalej od Japonii.
Lea bardzo „wystawała” nie tylko ze względu na swoje pochodzenie (była Amerykanką), ale i na problemy psychiczne. Leczyła się na bulimię, samookaleczanie i depresję. Po wizycie u japońskiego psychiatry, została wprost określona jako nienormalna i natychmiast zwolniona z posady nauczycielki języka angielskiego. Nie dała się jednak wyrzucić z Japonii. Trochę z przekory, a trochę z miłości do tego kraju. Znalazła zatrudnienie w nocnych klubach jako hostessa. Na pracę jako gejsza nie miała żadnych szans. To enklawa zastrzeżona tylko i wyłącznie dla Japonek.
   Atmosferę miejsc kilku lat pracy w nocnym świecie rozrywki świetnie oddaje okładka książki: mrok, sztuczne, erotyczne oświetlenie, rozmazany obraz widziany po alkoholu, a do tego powracająca bulimia i samookaleczanie bohaterki wspomnień, obciążenie psychiczne rolą plastykowej lali, wewnętrznie pustego naczynia na „psychologiczne śmieci” mężczyzn-klientów i wreszcie alkoholizm jako skutek uboczny tej pracy.
   Ponury, duszący, depresyjny obraz nocnego życia Tokio oczyszczającego się z dziennych obciążeń i ogromnej presji norm społecznych. Obraz kosztów psychicznych jakie ponosi społeczeństwo japońskie w budowaniu jednej z największych potęg gospodarczych świata.

Film Między słowami, który obejrzałam po przeczytaniu wspomnień Lei, okazał się bardzo dobrym ich uzupełnieniem. Mają wiele wspólnego: alkohol, noc w Tokio, kluby, bezsenność, wyobcowanie cudzoziemca i oczywiście Japończycy.

Autorka: Maria Akida

Kategorie: Wspomnienia powieść autobiograficzna

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *